NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zelazny, Roger - "Pan Światła" (Zysk i S-ka)

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Grzędowicz, Jarosław - "Księga jesiennych demonów" (wyd. 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Sierpień 2007
ISBN: 978-83-60505-41-0
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 480
Cena: 29,99 zł



Grzędowicz, Jarosław - "Księga jesiennych demonów" (wyd. 2)

„Księga jesiennych demonów” to wydany przed kilkoma laty zbiór opowiadań Jarosława Grzędowicza, będący jego debiutem książkowym. Teraz na półki księgarń trafiło drugie wydanie tej pozycji – przeredagowane i w nowej oprawie graficznej, bardzo jesiennej, do czego zobowiązuje tytuł.
Opowiadania rozgrywają się we współczesnej Polsce. W każdym z nich poznajemy osoby borykające się z jakimś problemem, stające się obiektem działania sił, o których do tej pory nie mieli pojęcia.

Przede wszystkim na uwagę zasługuje styl autora – Grzędowicz naprawdę potrafi pisać. Jego pióro jest lekkie i sprawne, co sprawia, że kolejne strony czyta się z taką samą przyjemnością. Bardzo sugestywnie buduje klimat, sprawnie prowadzi akcję, używa porównań, dzięki którym doskonale wiemy, jak coś wygląda. Jeśli miałbym styl Grzędowicza porównać do jakiegoś innego polskiego autora fantastyki, wskazałbym na Jacka Piekarę w najlepszych jego utworach – obaj autorzy piszą podobnie, umiejętnie oddziałując na czytelnika.
Innym plusem „Księgi jesiennych demonów” jest groza, jakiej doświadcza tu czytelnik. Jednak, co ciekawe, nie ma ona najczęściej podłoża fantastycznego. Nie straszą nas demony, ale życiowe sytuacje, niezwykle trafnie i sugestywnie opisywane przez Grzędowicza. Autor sięga do lęków, które tlą się gdzieś głęboko w duszy każdego człowieka: strach, że w coś się nie powiedzie, przypadki się sprzysięgną przeciw nam, a życie od jednego mozolnego dnia w pracy do następnego będzie koszmarem. Że ktoś, kogo kochamy, będzie dojrzewał do myśli, że w jego życiu nie ma dla nas miejsca. Lub też zaczniemy powoli obserwować objawy, które będą wskazywać jednoznacznie na problemy z naszym zdrowiem psychicznym. Problemy te, w opowiadaniach z „Księgi jesiennych demonów” rozgrywające się najczęściej w zasnutym mgłą szarym betonowym mieście, nabierają niezwykle realistycznego brzmienia.
Co mi się nie podobało? Przede wszystkim dziwna nielogiczność w tematyce. Zarówno opinie znajomych, jak i prolog z „Księgi…” sugerowały, że będzie to zbiór opowiadań o jesiennych demonach – takich, które są wśród nas („kryją się za telefonem o drugiej w nocy”), czasem wybierając sobie przypadkowych ludzi na ofiary. Dokładnie tak jest w prologu: bohater tej krótkiej historii doświadcza w przeciągu kilku dni wszystkich możliwych nieszczęść, od rozstania z ukochaną, poprzez zamkniecie ulubionych sklepów i pubów, po utratę pracy. Szaman ze sklepu z magicznymi przedmiotami tłumaczy to fatum faktem, że uwziął się na niego jeden z demonów, które działają w miejskiej dżungli. Następnie proponuje, że opowie mu historie jesiennych demonów, które niszczą życie wielu ludziom; spodziewałem się zatem, że o tym będą traktować następujące po prologu opowiadania. Tymczasem jedno z nich to wariacja na temat popularnej ostatnio historii polskiego alchemika Mikołaja Sędziwoja, a w innym występuje sam Bóg. Kolejna to opowieść o wiedźmie, która postanawia się rozprawić z narzeczonym oprawcą. Mało to jesienno-demoniczne, prawda? Być może nie jest to wadą, jednak razi mnie w oczy pewna nielogiczność w próbie objęcia klamrą jednej tematyki pięciu opowieści całkiem odmiennych pod względem pomysłów i konwencji. Fakt ten nie obniża jakości pojedynczych opowiadań, ale rzuca mały cień na całość.
Niestety – w kilku miejscach nie spodobały mi się również zakończenia. Czasem brakuje silnego końcowego akcentu, czasem jest zbyt zagmatwane i chaotyczne, czasem po prostu pomyślałem „e, nie tak się kończy dobre opowiadanie!”. Jeśli miałbym wskazać element, który Grzędowicz powinien poprawić, na pierwszym miejscu byłby właśnie finał.

Zbiorek ma swoje wady, które uniemożliwiają zaliczenie go do rewelacyjnych, jednak jest co najmniej dobry. Nie sprawi, że będziemy się nerwowo rozglądali na boki i z lękiem spoglądali w ciemny kąt, ale myślę, że wywoła drobny niepokój, zasieje ziarenko niepewności, a już na pewno wciągnie na pewien czas. Być może wydałby mi się jeszcze lepszy – jednak mojej przygodzie z „Księgą jesiennych demonów” towarzyszyły bardzo niesprzyjające okoliczności; książkę czytałem w rozświetlonym słońcem ogrodzie. Tymczasem jestem przekonany, że aby móc w pełni rozsmakować się w klimacie utworów i pomysłach Grzędowicza, potrzebna jest typowa listopadowa szaruga. Na taki czas książkę tę jak najbardziej polecam.


Ocena: 7/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2007-09-06 17:14:06
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

kurp - 09:49 07-09-2007
Dokładnie! Jesienna szaruga, "Księga..." i depresja gwarantowana.
Nie zgodzę się tylko z konkluzją - zbiór, moim zdaniem, jest doskonały! Fenomenalny pomysł, by straszyć samym życiem.
To, co tu najgorsze, to... fantastyka. Elementy fantastyczne są w tych opowiadaniach ni przypiął ni wypiął, że tak powiem. Gdyby Grzędowicz pociągnął ideę do końca i konsekwentnie pozostał przy "samym życiu" zaprawionym delikatnie obawą, że kryje się za nim "coś jeszcze" - byłoby 10/10.

ASX76 - 12:46 07-09-2007
Zgadzam się z pańską opinią, Kurp. :)

Cashmeere - 22:57 15-01-2008
Mnie również wypada się jedynie podpisać pod opiniami Pana krupa i Pana Vandermara, ups znaczy Pana ASX76 - zbiór jest doskonały. Co tu dużo powtarzać, zainteresowanych zapraszam pod linkę: http://www.dami.pl/~kamil78/ksiegajesiennychdemonow

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS