NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

Pullman, Philip - "Delikatny nóż"

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Oldi, Henry Lion - "Droga miecza"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: Oldi, Henry Lion - "Miecz"
Tłumaczenie: Andrzej Sawicki
Data wydania: Maj 2007
ISBN: 83-89951-08-8
Oprawa: miękka
Liczba stron: 500
Cena: 39,00 zł
Tom cyklu: 1



Oldi, Henry Lion - "Droga miecza"

Kolejna powieść rosyjski duetu kryjącego się pod pseudonimem Henry Lion Oldi przenosi nas do świata, którego założenia niejednokrotnie mogą zadziwić. Wyobraźcie sobie kraj – taki orientalny, a dokładniej bliskowschodni, w którym panuje kult oręża. Ale nikomu nawet do głowy nie przychodzi, by zranić drugiego człowieka; przez wieki pokoju w Kabirze fascynacja bronią rosła, jednak zapominano z czasem, że stanowi ona narzędzie do zabijania. Każdy ma swoją broń, traktuje ją z szacunkiem, przekazywana jest w rodzinach z pokolenia na pokolenie, czymś obowiązkowym jest biegłe posługiwanie się nią – jednak pojedynki, określane mianem Rozmów, są jedynie czymś pomiędzy sportem a elementem etykiety.
Jednak to tylko nasze spojrzenie, ludzkie i ślepe. Czytając „Drogę miecza” przez wiele czasu patrzeć będziemy na świat z perspektywy… miecza. Okazuje się, że klingi wykute z żelaza, określające się mianem Błyskomiotnych, także mają swoją świadomość. Ba, myślą, że to one sterują rękoma swoich Przydatków (ludzi, którzy są dla nich, ni mniej ni więcej, środkiem transportu), mają swoje wiekowe tradycje i hierarchię społeczną. Te dwa światy – ludzki i Błyskomiotny, nie zdają sobie wzajemnie sprawy ze swojego istnienia. Do czasu, aż Czen Ankor straci rękę, a na jej miejsce przymocowana zostanie żelazna dłoń, dzięki porozumie się z swoim mieczem, Jednorożcem. W samą porę, bo nad Kabirem zawisło niebezpieczeństwo w postaci dzikich ludów, które wcale nie zapomniały, do czego stworzona została broń.

Wielce oryginalne założenia, prawda? Jednym wydadzą się niesamowicie głupie, innych zafascynują. Faktycznie, mogą wydawać się ciekawe, jednak w przypadku „Drogi miecza” jest kilka większych problemów, które psują wrażenie ogólne.
Czasem, czytając takie właśnie książki nachodzi mnie taka sama refleksja: autor ma obmyślony swój świat, pełen skomplikowanych zasad magicznych i zawiłej mitologii, ale nie potrafi tego przekazać czytelnikowi. Zagłębiając się w lekturę czujemy namacalnie uciechę, jaką ma pisarz z kreowania owych realiów, jednak sami zachodzimy w głowę pytając „o co tu chodzi?”. Tak właśnie wyglądała moja podróż traktem nazwanym „Drogą miecza”. Losy postaci były powiązane z czynami przedwiecznych bohaterów, postępowali oni wedle niezrozumiałych dla mnie motywów – oczywistych dla Oldich, jednak opisanych całkowicie niejasno dla czytelnika. Sprawiło to, że książkę czytałem z niemałym trudem. Z początku była to fascynacja; orientalne realia o ciekawym kulcie oręża ciekawiły, jednak z każdym kolejnym rozdziałem błądziłem niczym dziecko w coraz głębszej mgle. Zdarzały się i przebłyski typu „aaa, to o to w tym chodzi!”, jednak często towarzyszyło im rozczarowanie. W efekcie, im bliżej końca powieści byłem, tym trudniej mi się ją czytało.

Ciężka to książka. I dosłownie, i w przenośni: „Droga miecza” to naprawdę duża gabarytowo cegła, a i przebrnąć przez nią niełatwo. Jest tu kilka naprawdę ciekawych pomysłów, chwile sprawnej narracji, budzące zainteresowanie dalszą opowieścią, jednak te plusy nie rekompensują minusów. Mam wrażenie, że w dużej mierze jest to powieść nie dla mnie. W pewnym momencie swojej znajomości z fantastyką przestałem pałać uwielbieniem do epickich ksiąg fantasy, czytując już tylko kilku sprawdzonych autorów tego gatunku – nie czerpałem już przyjemności z odkrywania wielkiego, wymyślonego przez pisarza świata, nie ciekawiły mnie patetyczne czyny bohaterów. Może to tłumaczyć niechęć w stosunku do pozycji pisanych przez rosyjski duet, dlatego też uprzedzę czytelnika: jeśli dalej lubisz tego typu rozrywkę, „Droga miecza” to prawdopodobnie książka dla ciebie.


Ocena: 4/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2007-09-04 18:01:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Lawrence, Mark - "Święta siostra"


 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

 Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS