NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Martin, George R.R.; Tuttle, Lisa - "Przystań wiatrów" (2019)

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Brzezińska, Anna & Wiśniewski, Grzegorz - "Za króla, ojczyznę i garść złota"
Wydawnictwo: Runa
Cykl: Brzezińska, Anna & Wiśniewski, Grzegorz - "Wielka wojna"
Data wydania: Wrzesień 2007
ISBN: 978-83-89595-36-2
Oprawa: miękka
Format: 125×195 mm
Liczba stron: 320
Cena: 29,50 zł
Ilustracja na okładce: Jakub Jabłoński
Ilustracje w książce: Jakub Jabłoński
Tom cyklu: 1



Brzezińska, Anna & Wiśniewski, Grzegorz - "Za króla, ojczyznę i garść złota"
nutka Posłuchaj recenzji w formacie mp3

I wojna światowa zmieniła oblicze sztuki militarnej na świecie. Konflikty zbrojne stały się wyniszczającymi konfliktami na przetrzymanie, coraz mniej było miejsca dla pojedynczych bohaterów, liczyła się przede wszystkim siła ognia i coraz straszliwsze wynalazki techniki. Los żołnierza nie był godny pozazdroszczenia, a jego życie miało niewielką wartość.
Czy w takiej scenerii można napisać humorystyczną powieść? Anna Brzezińska wraz z Grzegorzem Wiśniewskim udowodnili, że jest to możliwe. Walki podczas I wojny światowej potraktowali jako punkt wyjścia do opowiedzenia przezabawnej historii o grupie żołnierzy wyrwanych ze swych farm w australijskim buszu. Niezłomni żołdacy, pełni wiary w swoje umiejętności i szczęście stawiają czoła kolejnym wyzwaniom, z których znaczna część ma swoje korzenie w podaniach i baśniach. Jednocześnie autorzy napisali powieść tak sprawnie i z dobrym smakiem, że nikt nie będzie im mógł zarzucić, iż w nieodpowiedni sposób podchodzą do tak poważnej tematyki.

„Za króla, ojczyznę i garść złota” humorem stoi. Kolejne sceny konkurują ze sobą o wybuchy śmiechu czytelnika, a przyznanie którejś palmy pierwszeństwa jest wręcz niemożliwe, gdyż cała powieść kipi od żartobliwych dialogów i sytuacji. Autorzy zastosowali chyba wszystkie możliwe chwyty służące do wywoływania uśmiechu u czytelnika. Humor słowny i sytuacyjny stoją na wysokim poziomie, ale zdecydowanie najwięcej radości wyzwalają niezwykle komiczne postaci. Piroman, koniokrad, aborygen-tropiciel – długo można by wymieniać kolejne okazy z tej galerii indywiduów. Istotne, że doskonale wpasowują się w opowieść i uatrakcyjniają ją na każdym kroku.
W tyle, za powszechnie panującym humorem, została fabuła. Ta niestety ucierpiała przy obranej konwencji. Bohaterowie niezrażeni przeciwnościami losu prą do przodu w odmianie klasycznego dla fantasy questa – w tym przypadku nie po tytułową garść, ale wóz złota. Wszystkie przydarzające się po drodze, choćby najbardziej fantastyczne przygody nie robią na nich wrażenia. Bezkrytycznie patrzą na otaczający ich świat przez pryzmat swojego pochodzenia. Choć owocuje to licznymi nieporozumieniami przyprawiającymi czytelnika raz po raz o skurcze przepony, to w efekcie książce zabrakło odrobiny refleksji czy treściwych opisów. Brzezińska nawet w zabawnych opowiadaniach o Babuni Jagódce przyzwyczaiła do tych elementów. W „Za króla, ojczyznę i garść złota” tego jednak zabrakło. Efektem jest tekst lekki i rozrywkowy, ale być może także nieco za płytki.

Ciekawym rozwiązaniem jest prowadzenie narracji w formie opowieści jednego z bohaterów. Choć główną rolę odgrywa jeden wątek fabularny, to co chwila zdarzają się dygresje dotyczące wcześniejszego życia postaci. W ten sposób całkiem nieźle poznajemy ich dzieciństwo na farmie i przyczyny dla których znaleźli się tak daleko od domu, walcząc nie w swojej wojnie. Dodatkowym efektem jest autentyczne wrażenie, jakby się słuchało w barze opowieści nieźle koloryzującego, podpitego osobnika.
Wrażenie realizmu – czy raczej powinienem powiedzieć wrażenie wrażenia realizmu – potęguje umieszczenie w tekście wielu szczegółów dotyczących przede wszystkim historii oraz przyrody Australii, które to ciągle przewijają się we wspomnieniach bohaterów na myśl o rodzinnym kraju. Po dodaniu do tego specyficznego żołnierskiego slangu, otrzymujemy powieść bardzo solidnie umocowaną w opisywanych realiach.

Powieść Brzezińskiej i Wiśniewskiego nie jest jednak dokładnie tym, za co można ją wziąć na pierwszy rzut oka, czyli kolejną humoreską w klimatach fantastycznych. Jako pierwszy tom cyklu „Wielka wojna” jest częścią większej całości, a w obranej dla niej formie ma do spełnienia jeszcze jedną rolę, która będzie lepiej widoczna dla czytelników po zapoznaniu się z następnymi utworami z serii. „Za króla, ojczyznę i garść złota” została pomyślana jako wariacja na temat książek propagandowych tworzonych na potrzeby ludności cywilnej. „Nasi chłopcy są dzielni i nieśmiertelni, a wrogowie to tchórze i nieudacznicy. Zaciągnij się!” – taka była ich wymowa. Podobne wrażenie ma się również po tej lekturze. Nic tylko wstąpić do wojska i pojechać na wojnę... a przynajmniej przeżyć ją na kartach książki wraz z australijskimi bohaterami. Jedno jest pewne: będzie się dużo działo, a przygoda nikogo nie ominie.


Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2007-08-27 22:51:50
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Spike - 18:49 29-08-2007
I i II wojna światowa małymi literami (nie sugerujcie się angielskim "World War" - tu jest Polska, nie Anglia).

Achmed - 19:10 29-08-2007
Ghm, guglałem, jak to się pisze, ale noo, na odczep się, co widać :-/

Poprawione, dzięki.

nosiwoda - 01:22 08-11-2007
Eeee tam, wcale tak śmiesznie nie było. A od pewnego momentu to aż już nieśmiesznie, bo ile można się śmiać z tego, że faceci są prości i wyrośli na farmie? No i te wstawki retrospektywne - rozbijały fabułę. IMO.

Shadowmage - 07:55 08-11-2007
Tak w zasadzie to fabuły nie było tudzież była mało istotna, więc dla mnie o wiele ciekawsze były właśnie te wstawki. A śmiać się śmiałem - do końca :D

nosiwoda - 09:55 08-11-2007
Wstawki realistycznie oddawały "australijskość" chłopaków. Ale to za mało, żeby ocenić dobrze - bądź co bądź - POWIEŚĆ, a nie zbiór dykteryjek. A skoro sam piszesz, że fabuły nie było tudzież była mało istotna, to chyba ta recenzja nieco zbyt pochwalna jest, nie sądzisz? :P

Shadowmage - 13:49 08-11-2007
Nie :)
Skoro mi się podobało, to co za różnica czy fabuła była istotna, czy też nie?

nosiwoda - 23:10 08-11-2007
No, myślę, że dla oceny POWIEŚCI to jest raczej ^&*#@)^% istotna kwestia :D

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS