NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści" (oprawa twarda)

Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Siła złego na jednego"

Ukazały się

Śmigiel, Łukasz - "Daemon"


 Black, Holly - "Królowa niczego"

 Jameson, Hanna - "Ostatni"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przyjaciel człowieka"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Goodkind, Terry - "Wojenna nawałnica"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Wolfe, Gene - "Cień i Pazur"

Linki

Dębski, Rafał - "Kiedy Bóg zasypia"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Czerwiec 2007
ISBN: 978-83-60505-43-4
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 400
Cena: 28,99
seria: Tryby fantazji



Dębski, Rafał - "Kiedy Bóg zasypia"

„Kiedy Bóg zasypia” to druga powieść Rafała Dębskiego, po „Gwiazdozbiorze kata”, jaką czytałem w ostatnim czasie. Lektury sporo się różnią, jednak mają też kilka wspólnych cech: w obydwu atmosfera jest duszna i mroczna, treść brutalna i mocna, akcję osadzono w dawnej Polsce, a całość czyta się jako tako.

Jak już wspomniałem, i tym razem przyjdzie nam zwiedzać Polskę, jednak trochę dawniejszą – z czasów wczesno piastowskich. Mająca swoje miejsce pod koniec panowania Mieszka II Lamberta reakcja pogańska zatoczyła tu trochę szersze kręgi niż w rzeczywistości. Kapłani starej wiary knują dalekosiężne plany oczyszczenia ziem Piastów z wszelkich oznak „niemieckiego boga”. W tym celu wspomagają najazd czeskiego księcia Brzetysława i wzywają na pomoc wiele stworzeń wiernych starym bogom. Lasy wypełniają się krwiożerczymi potworami, a między nowo i starowiercami rozgrywają się zacięte bitwy. W ponurej zawierusze poznajemy wiele postaci, stojących po dwu stronach konfliktu – rycerzy, dowódców, kapłanów, zwykłych ludzi. A wszyscy mają zupełnie inne cele.

Ciekawa to lektura, jeśli tylko czytelnik przyzwyczai się do klimatu i obranej przez autora konwencji. Tak było w moim przypadku: na początku nie mogłem wczuć się w lekturę, co jakiś czas czując się zmęczonym mrocznym klimatem borów piastowskiego kraju, w których grasują strzygi polujące na ludzkie mięso. Potem jednak książka coraz bardziej mnie wciągała i dostarczała coraz więcej rozrywki.
Największą zaletą są oddane przez Dębskiego realia. Akcja jest dobrze osadzona w historii i osoby lubiące ten okres z pewnością poczują się zadowolone (mimo pewnych ubarwień i przeinaczeń na rzecz dopasowania do fabuły). Dzieje naszego państwa w XI wieku są bardzo ważnym elementem powieści, więc wydarzeń i postaci historycznych na kartach książki jest niemało. Na dobrym poziomie stoi też oddanie atmosfery tamtych czasów i sposobu życia Słowian – w tym kwestii wiary. Dla miłośników mitologii słowiańskiej będzie to coś bardzo istotnego.
Co razi? Mnie strzygi i wilkołaki przewijające się przez całą powieść i pojawiające się wraz z nimi masakry. Doprawdy zbyt często autor używa nadmiernie brutalnych środków wyrazu. Czytając „Kiedy Bóg zasypia” czytelnik nieraz potknie się o rozszarpane ciała, ubrudzi w rozchlapującej się posoce i odurzy go trupia zgnilizna. Wszystko to rozgrywa się w ponurych borach, w których za każdym rogiem czai się niebezpieczeństwo, a pradawne demony budzą się co dzień, by wyruszyć na żer. Nietrudno poczuć się tym zmęczonym.

Ostateczna ocena jest trudna: książka nie porwała mnie, parę razy solidnie zmęczyła, by ostatecznie zainteresować i wciągnąć. Trzeba przyznać autorowi, że jego wiedza na temat obranych realiów jest duża. A polecić „Kiedy Bóg zasypia” mogę kilku grupom czytelników. Tym, którzy lubują się we wczesnopiastowskim okresie historii naszego kraju i tym, których fascynuje mitologia słowiańska. Przede wszystkim jednak miłośnikom mrocznej, mocnej fantasy.


Ocena: 6/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2007-08-16 15:34:11
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Szenk - 11:06 17-08-2007
"Miłośnikom mrocznej, mocnej fantasy" - O ile nie wiem, czy "lubuję się we wczesnopiastowskim okresie historii naszego kraju", a mitologia słowiańska ni ziębi mnie ni grzeje - o tyle na pewno podpadam pod tę ostatnią kategorię. Mam więc nadzieję, że ta książka będzie dla mnie.

historyk - 19:32 01-08-2012
"Największą zaletą są oddane przez Dębskiego realia"

Właśnie ostatnio toto czytałem i doradzam: omijać ten szajs szerokim łukiem. Gdyby to była tylko powieść fantasy, to mielibyśmy czytadło na poziomie słabszych pozycji osadzonych w światach gier (np. Wrota Baldura). Ale ten szajs ma robić za powieść historyczną z elementami fantasy, a autor jest - piszę to z pełną odpowiedzialnością za słowa - historycznym niedoukiem. Wystarczy wspomnieć, że w pierwszej połowie XI w. bohater zastanawia się nad wstąpieniem do zakonu cystersów, a czescy najeźdźcy niszczą miasta i zamki... To chyba ten element fantasy, bo wówczas ani cystersów, ani polskich miast i zamków nie było.

Szkoda, że autor recenzji ma jeszcze mniejszą wiedzę historyczną niż Dębski...

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"


 Butcher, Jim - "Zmiany"

 Tolkien, J.R.R. - "Upadek Gondolinu"

 Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

Fragmenty

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS