NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bradbury, Ray - "Green Town"

Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

Linki

Ćwiek, Jakub - "Liżąc ostrze"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Czerwiec 2007
ISBN: 978-83-60505-58-8
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 296
Cena: 26,99
Seria: Tryby fantazji



Ćwiek, Jakub - "Liżąc ostrze"

Jakub Ćwiek niekiedy nazywany jest „polskim Neilem Gaimanem”. Dlaczego? Prawdopodobnie związane jest to z jednej strony z podobną wszechstronnością: komiks, teatr, literatura, z drugiej z tematyką jego dwóch zbiorów opowiadań o Lokim. Co by nie mówić, pewne podobieństwo do „Amerykańskich bogów” występują i to nie tylko za sprawą głównego bohatera. Jednakże nie samym „Kłamcą” człowiek żyje i Ćwiek postanowił nieco odpocząć od Kłamczuszka i spółki – tak powstała jego debiutancka powieść „Liżąc ostrze”.


Głównym bohaterem książki jest podkomisarz Kacper Drelich. Po raz pierwszy spotykamy się z nim w mało komfortowej sytuacji: siedzi przykuty do krzesła w ciemnej piwnicy, a naprzeciwko niego siedzi prawdziwy, zły drań. Kiedy Drelich ucieka, wydaje mu się, ze problemy znikły. Nie wie, że to dopiero początek podróży w krainę koszmarów, a rozwiązanie zagadki tkwi w jego zapomnianej przeszłości.
I w tym miejscu ta recenzja powinna się skończyć, ponieważ jej dalsze pisanie niebezpiecznie zbliża się do spoileru. Pamiętacie filmy M. Night Shyamalana – „Szósty zmysł” albo „Osadę”? Miały różną tematykę, ale posiadały jedną cechę wspólną: scenę-klucz, która zmieniała sens wszystkiego, co do tej pory wiedzieliśmy. I podobnie ma się rzecz z „Liżąc ostrze”. O czym więc można napisać bez zdradzania fabuły?
Powieść Ćwieka to z założenia kryminał z elementami horroru – ja osobiście wolę określenie thriller, czyli połączenie „normalnego” kryminału z elementami niesamowitości, grozy. Najważniejsze w tego typu książkach jest stopniowe budowanie napięcia oraz niespodziewane zwroty akcji. I z tego zadania autor wywiązał się bez zarzutów. Prawie do końca powieści czytelnik nie wie, co czeka Kacpra Drelicha i jakie będzie rozwiązanie całej intrygi. Jak na debiutanta w tym gatunku to już sporo.
Thrillery często kojarzone są, moim zdaniem niesłusznie, ze obrazkami w stylu „gore”, gdzie główni bohaterzy brodzą po kolana we krwi i wyprutych wnętrznościach. Na szczęście Ćwiek bardziej postawił na budowanie atmosfery niż klimaty rodem z „Piły”. Owszem nie ucieka on brutalnych scen (zabójstwo windziarza, morderstwo prostytutki), ale w moim odczuciu nie przekroczył on cienkiej granicy dobrego smaku.
Nie da się ukryć, że Ćwiek lubi swoich bohaterów i kreując ich dba, oby wzbudzali sympatię także u czytelników. Nie inaczej jest z postaciami z „Liżąc ostrze”. Kacper Drelich to twardy gliniarz, a równocześnie kochający mąż i ojciec. Jego przełożony Franek Trolewski, wymagający szef, jednak traktuje podwładnych jak rodzinę. Co istotne, autor nie uczynił ich bohaterami bez skazy – większość z nich ma swoje grzeszki, co czyni ich bardziej ludzkimi. No i jest jeszcze tajemniczy Satyr, palący wyłącznie mentolowe papierosy. Od początku czytelnik nie ma wątpliwości, ze jest on złem wcielonym. Nie przypomina jednak większości standardowych „czarnych charakterów”: raczej unika zbędnych ofiar, bardziej wpływa, kusi, zmusza do działania.
Warto również pochwalić autora za styl, bardzo podobny do tego z opowiadań o Lokim. Książkę czyta się bardzo szybko, akcja wciąga, a wydarzenie goni jedno za drugim. Gdy już się zacznie lekturę, nie będzie można się od niej oderwać. Ciekawa jest także sama konstrukcja powieści – wydarzenia głównego wątku przedzielone są wejściami Satyra, który powoli odkrywa Wielką Tajemnicę.
Mam natomiast żal do Ćwieka za niedokończenie kilku wątków, albo ujmując to inaczej – za urwanie ich w bardzo intrygujących momentach. Można to tłumaczyć na co najmniej dwa sposoby: jako celowy zamysł autora, aby pozostawić pewne wydarzenia w punkcie zawieszania i następnie dopisać ciąg dalszy albo niedoróbkę. Osobiście bardziej prawdopodobne wydaje mi się ta pierwsza możliwość.

Lubię dobrze skonstruowane thrillery o wciągającej akcji i zaskakującym zaskoczeniu, a te cechy właśnie ma utwór Jakuba Ćwieka. Nie jest to jednak książka, o której będzie się dłużej pamiętać lub z chęcią do niej wracać. Ot po prostu dobre czytadło – aż tyle i tylko tyle.



Ocena: 6/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2007-08-03 13:23:01
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

GeedieZ - 17:20 03-08-2007
Ten ostatni akapit to idealne podsumowanie całej książki. W sumie to "Kłamcę" tom 1 też bym tak ocenił (dobre czytadło, bez "tego czegoś").

Tigana - 18:55 03-08-2007
Ano. Większych wartości brak, ale nie każda książka to od razu musi być "W poszukiwaniu straconego czasu". Chciałoby się żeby większość polskich autorów z niższej półki pisało tak jak Ćwiek.

MadMill - 19:07 03-08-2007
Oj tak, gdyby te młode talenciki pisały jak Ćwiek - też w końcu młody - byłoby super. Marzenia. ;)

Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Galapagos"


 Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"

 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS