NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Lawrence, Mark - "Święta siostra"

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)


 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

 King, Stephen - "Instytut"

 Parowski, Maciej - „Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów”, tom 2

 Lewicka, Anna - "Moc"

 Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Linki

Gardner, Sally - "Ja, Kolendra"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Iwona Michałowska
Data wydania: Maj 2007
ISBN: 978-8373-84-660-9
Format: 130x205
Liczba stron: 281
Cena: 24,90



Gardner, Sally - "Ja, Kolendra"

„Ja, Kolendra”, powieść brytyjskiej pisarki Sally Gardner, zdobyła dziecięcą nagrodę literacką w kategorii 9-11 lat. Nie brzmi to zapewne zbyt zachęcająco, ale sama książka – pod względem kreacji przedstawionego świata, fabuły i stylu, wcale nie odbiega jakością od wielu pozycji przeznaczonych dla wyższych kategorii wiekowych, a pewne elementy pozwalają uplasować ją nawet powyżej przeciętnej. No cóż, przyznam się – przeczytałam ją jednym tchem, choć pod koniec mój entuzjazm zaczął przygasać.

Londyn drugiej połowy XVII wieku – czasy Cromwella. I mała dziewczynka, wokół której dzieją się dziwne rzeczy. Akcja zrazu rozwija się niespiesznie, pozwalając zasmakować nastroju a to historycznego romansu, a to wiktoriańskiej fairy tale. Kolendra wspomina szczęśliwe dzieciństwo, spędzone u boku pięknej matki, która wie o uzdrowicielskiej mocy ziół więcej, niż można się spodziewać po żonie zamożnego kupca. A w tle wciąż obecna jest tajemnica: reakcja rodziców na urodzinowy prezent, wypadki, które się za jego sprawą zdarzą... Drastyczną zmianę losu Kolendry przyniesie śmierć matki, dziewczynka odkryje też, że świat, w którym żyje, nie jest jedynym, a z tym drugim wiążą ją jakieś więzy.

Muszę przyznać, że autorka umie budować nastrój. Narastające nieszczęścia bohaterki to nie tylko iście baśniowe elementy jak niedobra macocha i zło czające się w czarodziejskim świecie, ale i strach, który pomału ogarnia całkiem realny Anglię, w której trudno ujść przed bożym gniewem, niesionym przez zwolenników nowej władzy. Na uwagę zasługuje szczególnie opowieść przybranej siostry bohaterki. I nawet znane od wieków schematy Gardner wykorzystuje w twórczy sposób, opowiadając swoją historię, wciągając czytelnika w oba światy Kolendry.

Do czasu jednak. O ile bowiem czytelnik (a raczej czytelniczka) z przytoczonej na wstępie kategorii wiekowej opowiadaną historią powinien być usatysfakcjonowany całkowicie, o tyle tego bardziej doświadczonego może spotkać lekki zawód. Książka obiecuje więcej niż – koniec końców – daje. Wraz z powtórnym przybyciem Kolendry do drugiego świata wydarzenia zaczynają biec zbyt szybko, a fabuła nieubłaganie zdąża do baśniowego „i żyli długo i szczęśliwie”. Nie oceniam tego jako zdecydowanej wady w przypadku czytelnika, do którego powieść jest kierowana, jednak osobiście, mając ciut więcej lat, chętnie zobaczyłabym nieco inne, nie tak oczywiste rozwiązania. Nie jestem jednak jedenastolatką, która z radością przywita kolejną wersję opowieści o Kopciuszku czy Śpiącej Królewnie i z ulgą dowie się, że nie tylko w realnym świecie znów zaświeciło słońce, ale i zło zagościło w baśniowej krainie tylko na chwilę,. Najbardziej jednak, prócz braku wysiłku w finalnym zwycięstwie, braku jakiejś poniesionej ofiary, przeszkadzała mi uświadomienie, że ten drugi świat – w początkach powieści rysujący się nieco jak obcy ludzkiemu pojmowaniu, okrutny czasem świat brytyjskich elfów, okazał się tak schematyczny.

Gdyby zatem udało się autorce w całości utworu utrzymać poziom niektórych jego fragmentów, byłaby to książka bardzo dobra. Tak z czystym sumieniem mogę ją polecić raczej młodszym czytelnikom, choć lektury nie odradzam także i tym starszym. Dla pewnych momentów warto po nią sięgnąć.



Ocena: 6/10
Autor: Gytha
Dodano: 2007-08-02 11:46:45
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS