NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem" (Wehikuł czasu)

Ukazały się

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"


 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

Linki

Gardner, Sally - "Ja, Kolendra"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Iwona Michałowska
Data wydania: Maj 2007
ISBN: 978-8373-84-660-9
Format: 130x205
Liczba stron: 281
Cena: 24,90



Gardner, Sally - "Ja, Kolendra"

„Ja, Kolendra”, powieść brytyjskiej pisarki Sally Gardner, zdobyła dziecięcą nagrodę literacką w kategorii 9-11 lat. Nie brzmi to zapewne zbyt zachęcająco, ale sama książka – pod względem kreacji przedstawionego świata, fabuły i stylu, wcale nie odbiega jakością od wielu pozycji przeznaczonych dla wyższych kategorii wiekowych, a pewne elementy pozwalają uplasować ją nawet powyżej przeciętnej. No cóż, przyznam się – przeczytałam ją jednym tchem, choć pod koniec mój entuzjazm zaczął przygasać.

Londyn drugiej połowy XVII wieku – czasy Cromwella. I mała dziewczynka, wokół której dzieją się dziwne rzeczy. Akcja zrazu rozwija się niespiesznie, pozwalając zasmakować nastroju a to historycznego romansu, a to wiktoriańskiej fairy tale. Kolendra wspomina szczęśliwe dzieciństwo, spędzone u boku pięknej matki, która wie o uzdrowicielskiej mocy ziół więcej, niż można się spodziewać po żonie zamożnego kupca. A w tle wciąż obecna jest tajemnica: reakcja rodziców na urodzinowy prezent, wypadki, które się za jego sprawą zdarzą... Drastyczną zmianę losu Kolendry przyniesie śmierć matki, dziewczynka odkryje też, że świat, w którym żyje, nie jest jedynym, a z tym drugim wiążą ją jakieś więzy.

Muszę przyznać, że autorka umie budować nastrój. Narastające nieszczęścia bohaterki to nie tylko iście baśniowe elementy jak niedobra macocha i zło czające się w czarodziejskim świecie, ale i strach, który pomału ogarnia całkiem realny Anglię, w której trudno ujść przed bożym gniewem, niesionym przez zwolenników nowej władzy. Na uwagę zasługuje szczególnie opowieść przybranej siostry bohaterki. I nawet znane od wieków schematy Gardner wykorzystuje w twórczy sposób, opowiadając swoją historię, wciągając czytelnika w oba światy Kolendry.

Do czasu jednak. O ile bowiem czytelnik (a raczej czytelniczka) z przytoczonej na wstępie kategorii wiekowej opowiadaną historią powinien być usatysfakcjonowany całkowicie, o tyle tego bardziej doświadczonego może spotkać lekki zawód. Książka obiecuje więcej niż – koniec końców – daje. Wraz z powtórnym przybyciem Kolendry do drugiego świata wydarzenia zaczynają biec zbyt szybko, a fabuła nieubłaganie zdąża do baśniowego „i żyli długo i szczęśliwie”. Nie oceniam tego jako zdecydowanej wady w przypadku czytelnika, do którego powieść jest kierowana, jednak osobiście, mając ciut więcej lat, chętnie zobaczyłabym nieco inne, nie tak oczywiste rozwiązania. Nie jestem jednak jedenastolatką, która z radością przywita kolejną wersję opowieści o Kopciuszku czy Śpiącej Królewnie i z ulgą dowie się, że nie tylko w realnym świecie znów zaświeciło słońce, ale i zło zagościło w baśniowej krainie tylko na chwilę,. Najbardziej jednak, prócz braku wysiłku w finalnym zwycięstwie, braku jakiejś poniesionej ofiary, przeszkadzała mi uświadomienie, że ten drugi świat – w początkach powieści rysujący się nieco jak obcy ludzkiemu pojmowaniu, okrutny czasem świat brytyjskich elfów, okazał się tak schematyczny.

Gdyby zatem udało się autorce w całości utworu utrzymać poziom niektórych jego fragmentów, byłaby to książka bardzo dobra. Tak z czystym sumieniem mogę ją polecić raczej młodszym czytelnikom, choć lektury nie odradzam także i tym starszym. Dla pewnych momentów warto po nią sięgnąć.



Ocena: 6/10
Autor: Gytha
Dodano: 2007-08-02 11:46:45
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"


 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS