NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Twardoch, Szczepan - "Sternberg"
Wydawnictwo: SuperNowa
Data wydania: Maj 2007
ISBN: 978-83-7054-196-5
Oprawa: miękka
Format: 122 x 193 mm
Liczba stron: 303
Cena: 27,50 zł






Twardoch, Szczepan - "Sternberg"

Szczepan Twardoch to na naszym poletku autor jedyny w swoim rodzaju. Pisze mało, jednak zawsze w znakomitym stylu. I choć raczej nie przebił się do świadomości przeciętnego czytelnika, dla mnie znajduje się w czołówce polskich pisarzy fantastyki – potwierdziło to chociażby opowiadanie „Rondo na maszynę do pisania, papier i ołówek”, w mojej opinii jeden z najlepszych tekstów ubiegłego roku. Jego proza jest zwykle dość ciężka, często naznaczona doskonale nakreślonymi realiami historycznymi i naszpikowana przemyśleniami – lecz mimo wszystko czyta się ją doskonale.

W Wiedniu wybuchła rewolucja. Stary porządek runął – obalono monarchię, cesarz został rozstrzelany, władza poszła w ręce ludu. Akcja powieści skupia się wokół kontrrewolucji, jaką prowadzą dwaj bracia Sternbergowie, Carl i Alexander. Ci młodzi ludzie, wychowani wedle starych zasad, nie mogą się pogodzić z nastaniem I Republiki i szaleństwem, które ze sobą niesie. Wraz z innymi arystokratami, którzy przetrwali krwawe zamieszki, robią wszystko, aby przywrócić stary porządek. Jednak ich drogi rozchodzą się: Alexander walczy w partyzantce przeciw republikańskiej armii, natomiast Carl zostaje politykiem i prowadzi partię rojalistów.

Niektórych ten opis zapewne zdziwił, ponieważ we Wiedniu nigdy nie było rewolucji. Rzeczywistość przedstawiona w „Sternbergu” odbiega od prawdy historycznej: w Europie zdarzenia potoczyły się trochę inaczej, niż znamy to z podręczników. Małe zamieszki w Francji pod koniec XVIII w. zostały przez króla szybko stłumione, natomiast hasła o wolności, równości i braterstwie trafiły na podatny grunt właśnie w Austrii. Nie jest to jednak zwykła historia alternatywna, jakich w polskiej fantastyce było sporo. Cytując notkę okładkową, jest to bardziej „synteza” wielu elementów ówczesnych czasów.
Nową powieść Twardocha przeczytałem z przyjemnością. Na niezwykle pozytywny obraz tej lektury złożyło się kilka czynników. W „Sternbergu” jest bardzo wiele odwołań historycznych. Oczywiście najwięcej do Wielkiej Rewolucji Francuskiej, jednak autor bierze pod lupę i inne elementy historii Europy z tamtego okresu. Sprawia to, że największą radość z lektury będą mieli historycy – ale nie tylko, bo czynnik ten w żadnym stopniu nie przeszkadza w lekturze osobom, które z tą dziedziną wiedzy są na bakier. Ponadto „Sternberg” zawiera wiele obserwacji na temat ludzi i mechanizmów społecznych – co jak co, ale rewolucyjne tło nadaje się do tego jak mało jakie inne.
Jednym z głównych tematów powieści jest przemijanie czasów, w których żyjemy. Duże znaczenie w tym aspekcie ma prolog. Poznajemy w nim historię pewnego zatargu między szlacheckimi rodami w latach młodości Carla i Alexandra. Chociaż ich starszy brat zginął, niebawem sprawa cichnie, a życie wraca na stare tory. Będący narratorem sługa domu Sternberg wieńczy ten incydent słowami „(…) i mimo śmierci młodego Hyazintha wszystko wróciło do normy. Wtedy świat właśnie taki był, że wszystko zawsze wracało do normy”. Potem jednak na oczach bohaterów zachodzą zmiany, których już nie da się odwrócić. Zaczynają oni rozumieć, że w świecie, który znali, nowe porządki zakorzeniły się na tyle głęboko, że nie wróci do normy. Dotyczy to nie tylko zmiany systemu. Ważny jest tu rozdział, w którym zapada decyzja o wdrożeniu do produkcji szybkostrzelnego karabinu iglicowego – jeden z dowódców, Delaitre, zaczyna dostrzegać, jak wszystkie gruntujące się przez dziesięciolecia zasady taktyczne i tradycje wojskowe powoli zaczynają odchodzić w niebyt. I wiadomo, że w przeciągu paru miesięcy niewiele rzeczy pozostanie takie same…

„Sternberg” to znakomita lektura. Myślę, że spodoba się nawet czytelnikowi szukającemu rozrywki, bo przecież losy bohaterów wciągają niczym w dobrej powieści przygodowej. Jeszcze bardziej książka spodoba się wielbicielom historii, szczególnie tej z przełomu XVIII i XIX wieku. Co więcej – może ciekawe treści kryjące się w dziele Twardocha i brak czystej fantastyki, spowodują, że sięgną po nie osoby na co dzień nie zainteresowane gatunkiem? Polecam, oczywiście.



Ocena: 8/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2007-07-06 13:07:03
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

GeedieZ - 14:20 06-07-2007
"Rzeczywistość przedstawiona w „Sternbergu” jest odbiega od prawdy historycznej: w Europie zdarzenia potoczyły się trochę inaczej, niż znamy to z podręczników."

To jest czy odbiega? ;)

Sama książka mnie strasznie wynudziła. Moim zdaniem jest to właśnie tylko i wyłącznie ksiażka dla ludzi pasjonujących się historią i poszukujących alternatywnych ścieżek historii. Bo gdy się odrzuci te wszysteki nazwiska, zdarzenia i daty to z powieści pozostanie prawie nic. A właściwie to mocno średnie dzieło.

ASX76 - 13:02 08-07-2007
Sorry Winnetou, ale kompletnie nie zgadzam się z Twoją opinią jakoby kniga Twardocha była "znakomitą lekturą". Ja rozumiem, że są różne gusta (i guściki :wink: ), ale w tym przypadku to już poważne nadużycie. :P
Skoro ten Twarodoch taki wg Ciebie znakomity, to jakich komplementów użyć w odniesieniu do np. "Sarantyńskiej Mozaiki" czy "Miast pod Skałą", które to biją na głowę w/w pozycję o lata świetlne :?: :P (pytanie retoryczne :) )

Shadowmage - 13:14 08-07-2007
Jak sam napisałeś, są gusta i guściki. Ja bym się w komplementach nad Kayem czy Huberathem (w tym przypadku) nie rozpływał :)

Vampdey - 13:17 08-07-2007
Nie powiem jak "Sternberg" wypada na ich tle, bo ich nie znam. :)
Nie mniej to świetna lektura i jak przedstawisz jakieś argumenty przeciw niej, to podyskutujemy. Nie mniej może recenzja jest utrzymana w trochę zbyt entuzjastycznym tonie, ale tak już mam, że jak coś mi się bardzo podoba, to nie zwracam uwagi na ewentualne wady ;)

kurp - 16:15 08-07-2007
Wady?
Wady??
Ta książka ma jakieś wady??
9,5/10! :D

Shadowmage - 16:44 08-07-2007
Nie denerwuj ludzi, ja się za nią zabiorę najwcześniej za tydzień albo dwa...

ASX76 - 21:20 08-07-2007
O wadach książki napisał GeedieZ, a ja mogę się tylko podpisać pod jego wyważoną opinią. :P

Vampdey - 18:23 09-07-2007
"Sternberg" to znakomita lektura. Myślę, że spodoba się nawet czytelnikowi szukającemu rozrywki, bo przecież losy bohaterów wciągają niczym w dobrej powieści przygodowej. - tyle jeśli chodzi o zarzut na temat uciążliwej historyczności. ;-)

Tigana - 11:22 25-08-2007
Specyficzna książka - główny zarzut jaki do niej mam to wtórność historyczność. Z całym szacunkiem dla autora, ale to co on opisuje to nic wiecej jak austriacka/niemiecka wersja Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Mamy niemalże identyczne etapy (np krwawy terror), a także dalsze koleje historii (podboje a'la Napoleon). Ja bym ocenił na 6, lgóra 7.

kurp - 16:42 28-08-2007
Z tą podmianą Paryża na Wiedeń to - w mojej opinii - tylko taki figiel, mrugnięcie okiem, ewentualnie dowód na to, co, z kolei, jest tu najważniejsze - uniwersalną refleksję...
Dla mnie bomba :)

Tigana - 23:49 28-08-2007
Kaptter (?) = Robesspierre, znajdzie się też Dyrektoriat i niedoszły oraz doszły Napoleon. Według mnie żeby zrobić książkę "uniwersalną"należałoby akcję umieścić w jakimś Nibylandzie - dopiero wtedy można by ciągnąć opowieść o mechanizmach historii.

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS