NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Sawyer, Robert J. - "Hominidzi"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: Sawyer, Robert J. - "Neandertalska Paralaksa"
Tłumaczenie: Agnieszka Jacewicz
Data wydania: Czerwiec 2007
ISBN: 83-89951-08-8
Oprawa: miękka
Format: 125x195 mm
Liczba stron: 376
Cena: 35,90 PLN
Tom cyklu: 1






Sawyer, Robert J. - "Hominidzi"
nutka Posłuchaj recenzji w formacie mp3

Jednym z głównych schematów, wokół których toczy się fabuła powieści science fiction, jest motyw pierwszego kontaktu z obcą cywilizacją. Już od dziesiątek lat autorzy mniej lub bardziej zręcznie wykorzystują możliwości, jakie daje zetknięcie ludzkości z inną myślącą rasą. Potencjał jest ogromny, a ogranicznik stanowi tylko wyobraźnia. Mieliśmy już chociażby inwazje i próby wzajemnej eksterminacji jak u Heinleina, brak wzajemnego zrozumienia u Aldissa, czy próbę wspólnej koegzystencji i poszanowania dla swych kultur u Cherryh. Przykłady i zastosowane rozwiązania można mnożyć w nieskończoność. Jednakże coraz trudniej jest zaprezentować coś oryginalnego.

Po tym wstępie łatwo można się zorientować, że „Hominidzi” Sawyera nie są pozycją paleoantropologiczną, na co mógłby wskazywać tytuł, ale powieścią science fiction, choć do problematyki pierwszego kontaktu podchodzącą z nieco innej strony. Mianowicie autor zmyślnie wykorzystał mechanikę kwantową i zaproponował równoległy wszechświat, w którym to nie my, ale neandertalczycy pozostali jedynym myślącym gatunkiem na Ziemi. Zabawa się zaczyna, gdy w wyniku nieudanego eksperymentu do naszego świata dostaje się Ponter Boddit – neandertalski fizyk.
Dalej akcja toczy się dwutorowo: jeden wątek opowiada o losach Pontera, trudnościach jakie napotyka na swojej drodze, o odkrywaniu przez niego znanego, choć kompletnie obcego świata. Druga historia dzieje się w świecie neandertalczyków. Partner Pontera musi walczyć z oskarżeniami o morderstwo, a jednocześnie odkryć, co się stało z jego przyjacielem. Ta część ma przede wszystkim przedstawić czytelnikowi kulturę i społeczeństwo innych hominidów i skonfrontować ją z naszymi realiami.
Przechodzimy tutaj to bardzo ważnego elementu przy opisach kontaktów z obcą cywilizacją – stopnia różnic między obiema stronami. Mając do czynienia z dwoma gatunkami wyrastającymi niejako z jednego pnia, ciężko było autorowi silić się na tworzenie nieprzekraczalnych granic. Sawyer zdecydował się więc na wprowadzenie subtelnych różnic między przedstawianymi cywilizacjami. Sprytne to rozwiązanie, bo nie od dzisiaj wiadomo, że najbardziej zauważalne są małe odstępstwa od normy. W związku z tym to, co u jednych jest normą, u drugich odstępstwem, aberracją – i ta zależność działa w obie strony. Neandertalczycy w większości przypadków uosabiają najbardziej cenne ludzkie cechy, a z drugiej strony stosują rozwiązania, które wywołałyby na naszej Ziemi powszechne oburzenie i protesty. Sawyer piętnuje ludzkie przywary i moralizuje, przemyca mniej lub bardziej udanie wiele uwag odnoszących się do ludzkiej natury.

W „Hominidach” niestety nie obyło się bez uproszczeń, choć zapewne tak być musiało, by opowiadana historia nie umknęła w natłoku szczegółów. Część rzeczy da się wytłumaczyć kwantową strukturą wszechświata, inne zmyślną konstrukcją ludzko-neandertalskich relacji. Niemniej nie zawsze jest to tak proste i czasem pozostaje niedosyt, że konieczność fabularna wzięła pierwszeństwo nad wiarygodnością.
Narracja w powieści jest prowadzona z punktu widzenia kilku kluczowych bohaterów, ale z czasem ich zasób znacznie się uszczupla i wydarzenia poznaje się w zasadzie za sprawą dwóch postaci. Sprawia to, iż nie możemy spojrzeć na opowieść z różnych perspektyw, choć początkowo było to możliwe. Efektem jest nieco spłycony odbiór historii. Tym bardziej, że Sawyer dosyć szybko rezygnuje z najciekawszej postaci – Pontera. Uważam, że o wiele bardziej interesujące byłoby poznawanie świata oczami zagubionego neandertalczyka otoczonego obcymi pokurczami, niż z punktu widzenia ludzi, którzy traktują żywego neandertalczyka w najlepszym razie jako kuriozum.

Powyższe uwagi sprawiają, że nie można uznać „Hominidów”, choć wyróżnionych Hugo, za powieść wybitną. Niemniej jednak Sawyer zaprezentował interesującą mieszankę znanych motywów i oryginalnych pomysłów, dzięki czemu jego książkę czyta się doskonale. Udało mu się znaleźć złoty środek pomiędzy fabułą a naukowymi podstawami. Są oczywiście pisarze, którzy tworzą kapitalne powieści ze znacznie większym wkładem pierwiastka naukowego, lecz nie zawsze jest to lektura dla każdego – a Sawyera zrozumieją nawet najwięksi laicy fizyczni.
Choć w powieści nie ma zbyt wiele akcji – jest to bardziej fantastyka społeczna niż space opera (który to gatunek przeważnie kojarzy się z kontaktami z obcymi cywilizacjami) – to czyta się ją z zapartym tchem. Dzieje się tak za sprawą zręcznych opisów, żywych dialogów i intrygującej, choć stonowanej fabule.
Można więc śmiało stwierdzić, iż „Hominidzi” są jedną z ciekawszych powieści science fiction, jakie się ukazały na naszym rynku ostatnimi czasu. Choć niepozbawiona niedociągnięć, potrafi przykuć uwagę. Osobiście już oczekuję na kolejny tom „Neandertalskiej paralaksy”.



Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2007-07-02 18:45:59
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 20:16 07-07-2007
Auel czytałem tylko późniejszy tom, w którym nawiązania do neandertalczyków były, ale niebyt obfite. Niemniej Sawyer także w dużej mierze bazuje na różnych książkach naukowych, czemu daje wyraz w bibliografii (w polskim wydaniu okrojonej tylko do książek przetłumaczonych na nasz język).

ajsber - 21:27 05-07-2007
Pięknego porównania miedzy rasą ludzi a neandertalczykami dokonała już, w swej świetnej książce Jean M.Auel. "Klan Niedźwiedzia Jaskiniowego" jako tom stanowiący zaczątek cyklu "Dzieci Ziemi" wspaniale opisuje wzajemne relacje, uwypuklając różnice, które mogły stanowić o wzajemnym niezrozumieniu się obu ras. Wszystko poparte jest autentycznymi wykopaliskami archeologicznymi i stanowi doskonały przykład ogromu pracy badawczej wtłoczonej w porywającą historię.
P.S. "Neandertalska Paralaksa" ? W poszukiwanie zakręconego tytułu cyklu autor wzniósł się na wyżyny. Śmieszności.

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS