NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Oblężenie i nawałnica"

Butcher, Jim - "Zmiany"

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)


 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

 King, Stephen - "Instytut"

 Parowski, Maciej - „Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów”, tom 2

 Lewicka, Anna - "Moc"

 Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Linki

Sanderson, Brandon - "Elantris"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Elantris
Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełłowicz
Data wydania: Maj 2007
ISBN: 978-83-7480-056-3
Format: 135x205
Liczba stron: 688
Cena: 39,00



Sanderson, Brandon - "Elantris"

Dlaczego ludzie czytają literaturę fantastyczna? Najprostsza odpowiedź to eskapizm. Próba ucieczki od otaczającej nas rzeczywistości. Chęć przeżycia niesamowitych przygód, odczucia takich wrażeń kinestetycznych, o które w normalnym życiu byłoby trudno.
Wielu z nas w swoim dzieciństwie wierzyło, że będzie kimś wyjątkowym. Życie zwykłego szarego obywatela wydawało się nam jak najbardziej odstręczające. W wyobraźni dokonywaliśmy czynów, o których w realnym świecie rzadko można usłyszeć. Nie zawsze jednak nasze losy potoczyły się tak, jakbyśmy chcieli. Nie zrealizowaliśmy wszystkich pragnień. Fizyczne, ziemskie ograniczenia są nienaruszalne. Zostają zatem tylko substytuty, na przykład – literatura. Gdy otwieramy nową książkę i zaczynamy czytać, to czy wtedy nie odżywa w nas ta cząstka naszej osobowości, która święcie wierzyła, że nasze życie będzie wyjątkowe, że dokonamy czegoś wielkiego? Być może tak jest, być może też dlatego z taką werwą zabrałem się do czytania „Elantris” Brandon Sandersona.
Trzeba bowiem powiedzieć, że „Elantris” jest książką skupiająca się właśnie na odwiecznym ludzkim marzeniu – wszechmocy. Opiewa losy tytułowego miasta, zamieszkanego przez istoty, które przez zwykłych ludzi uważane są za bogów. Mają one srebrzystą skórę, białe i lśniące włosy, mogą przekształcać otaczającą ich materię wedle własnej woli. Magia – boska moc, nieprawdaż?
Każdy jednak może się stać Elantrianinem. Każdego może dotknąć przemiana. Droga do wielkości stoi otworem – choć do czasu. Nic nie trwa wiecznie, nadchodzi moment wielkiej zmiany. Zmiany, która wpłynie na życie wszystkich mieszkańców rzeczywistości wykreowanej przez Brandona Sandersona.
Zapowiada się ciekawie prawda? Jeżeli dodać do tego komentarz Orsona Scotta Carda, znajdujący się na przedniej stronie okładki, zachwalający „Elantris”, to muszę przyznać, że spodziewałem się książki, jeżeli nie wyróżniającej się, to przynajmniej bardzo dobrej.
Niestety w dużej mierze zawiodłem się. Powieść jest bowiem bardzo nierówna. Częściowo wynika to z pewnej powtarzalności motywów jakże charakterystycznych dla tego nurtu literatury. Domyślam się, że w dzisiejszych czasach trudno o świeży i zaskakujący pomysł; jednakże monotonia spowodowana nieodpartym wrażeniem, że gdzieś już to widzieliśmy, że gdzieś już to czytaliśmy, nie wpływa pozytywnie na ocenę książki.
Główni bohaterowie również nie są mocną stroną „Elantris”. Zbyt krystalicznie czyści, żeby można było w nich uwierzyć, kierujący się ideałami, wartościami zbyt wysublimowanymi i nieskazitelnymi, aby w ich człowieczeństwo uwierzyć. Ta jednowymiarowość zdecydowanie przeszkadza w utożsamianiu się z nimi, nie pozwala na wczucie się w klimat książki.
Jeżeli chodzi zaś o postaci drugoplanowe, to należy stwierdzić, że tutaj sytuacja jest już o wiele lepsza. Rys charakterologiczny jest zdecydowanie bardziej zróżnicowany. Szczególnie jedna z postaci przypadła mi do gustu. Na pierwszy rzut oka idealny kandydat do roli standardowego powieściowego szwarccharakteru, okazuje się istotą wielowymiarową, skomplikowaną – zdolną do autorefleksji. Jacy tak naprawdę są ludzie, którzy popełnili w życiu jakąś niegodziwość? Jakie pobudki nimi kierowały? Otrzymujemy tu jedną z wielu możliwych odpowiedzi, odpowiedź przekonującą.
Fabuła miewa lepsze i gorsze chwile, jak gdyby podlegała regułom funkcji falowej. Momenty zaskakujące pozytywnie, skonstruowane w sposób jak najbardziej zgodny z logiką książkowego świata, przeplatają się z elementami irracjonalnymi, które nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo skąd – pojawiają się nagle, znienacka. Bez wystarczającej przyczynowo-skutkowej podbudowy.
Co mnie zazwyczaj przyciąga w tego typu książkach, to tajemnica, będąca kluczem do rozwiązania zagadki, wokół której osnuto fabułę. Muszę przyznać, że najprzyjemniej czytało mi się właśnie te fragmenty, które w jakiś sposób były związane z poszukiwaniem odpowiedzi dotyczącej kataklizmu, który nawiedził Elantris. Autor stopniowo odkrywa przed nami kolejne fakty, aż do momentu kulminacyjnego, kiedy to dane jest poznać przyczyny zaniku magii. Wyjaśnienie jednak wydało mi się zdecydowanie zbyt prozaiczne, zbyt proste jak na skalę problemu. Skoro bowiem głównemu bohaterowi udało się rozwiązać zagadkę, to czy wszechmocni Elantrianie nie zabezpieczyliby się na taką ewentualność?
„Elantris” Brandona Sandersona jest książką tak naprawdę przeciętną, w której jednak pojawiło się kilka wartych uwagi pomysłów i rozwiązań. Czy z tego względu warto ją czytać? Otóż jeżeli chcemy tylko przyjemnie spędzić czas, oderwać się od problemów codzienności, to z pewnością można ją wziąć do ręki. Jeśli jednak pragniemy czegoś więcej, czy to większego wyzwania intelektualnego, czy też historii, która zapadnie w pamięć na dłuższy czas, to muszę z przykrością stwierdzić, że nasze poszukiwania jeszcze się nie zakończyły.


Ocena: 6/10
Autor: Michał Dec
Dodano: 2007-06-12 20:45:07
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS