NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bennett, Robert Jackson - "Miasto schodów"

Hill, Joe - "Strażak"

Ukazały się

Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"


 Larson, B.V. - "Bunt"

 Lem, Stanisław - "Fiasko"

 Lem, Stanisław - "Szpital Przemienienia"

 Hobb, Robin - "Skrytobójca Błazna"

 Gaiman, Neil - "Koralina"

 Marchewka, Tomasz - "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział"

 Kozak, Magdalena - "Młody"

Linki

Miyazaki, Goro - "Opowieści z Ziemiomorza" (ekranizacja)

reżyseria: Goro Miyazaki
gatunek: animowany/fantasy
kraj: Japonia
rok produkcji: 2006
czas trwania: 115 min
polska premiera i dystrybutor: 18.05.2007, Monolith Plus



Ziemiomorze oczami Japończyków

„Ziemiomorze” Ursuli K. Le Guin to bez wątpienia pozycja kanoniczna i klasyczna, pod niektórymi względami będąca kamieniem milowym w rozwoju – niezależnie od tego, ile tomów się do tego cyklu zaliczy. Ortodoksi będą się upierać, że „Ziemiomorze” zakończyło się po trzeciej odsłonie, inni powiedzą, że w jego skład wchodzi pięć, a nawet sześć (wliczając zbiór „Opowieści z Ziemiomorza”) książek. Niby rzecz drugorzędna, ale dla niektórych istotna – tym bardziej, że wchodząca właśnie na ekrany polskich film adaptacja prozy Le Guin oparta jest według synopsisu dystrybutora na tomie trzecim („Najdalszy brzeg”) i czwartym („Tehanu”).
Napisałem „według synopsisu”, gdyż tak naprawdę ciężko się zorientować, że film Goro Miyazakiego jest adaptacją książek Le Guin. Co prawda nazwy geograficzne to sugerują, imiona takie jak Krogulec, Tenar czy Arren także brzmią znajomo. Jednakże oś fabularna filmu jest w przeważającej większości pomysłem scenarzysty, a analogii do książkowego „Ziemiomorza” należy doszukiwać się bardziej w pojedynczych scenach i wypowiedziach. By uzasadnić tę tezę przedstawię pokrótce treść filmu. Ostrzegam, zdradzę niemałą część fabuły, więc jeśli nie chcecie wiedzieć, pomińcie następny akapit.


Książę Arren boi się śmierci i z tego powodu prześladuje go jego własny Cień. Z bliżej nieznanych przyczyn morduje swojego ojca i z zabranym mu mieczem ucieka w siną dal. Na swojej drodze spotyka Geda Krogulca, który za pomocą magii ratuje go z opresji i postanawia się nim zaopiekować. Po potyczce z łowcami niewolników, chronią się u znajomej arcymaga – Tenar, która wraz z okaleczoną dziewczynką imieniem Therru mieszka na wsi. W międzyczasie okazuje się, że za łowcami niewolników stoi czarodziej Cob, który powrócił zza Zachodnich Rubieży, mający do wyrównania porachunki z Gedem, a jednocześnie pragnący uzyskać życie wieczne. Jego ludzie porywają Tenar, a on sam przeciąga Arrena na swoją stronę. Krogulec przybywający na ratunek do zamku Coba traci moc, ale zanim także dostanie się do niewoli, udaje mu się zasiać wątpliwości w sercu księcia. Te zostają wykorzystane przez Therru, która także pojawia się w twierdzy ściągnięta przez Cienia. Razem ruszają na ratunek Tener i Gedowi i ratują ich tuż przed egzekucją. Następnie wywiązuje się między nimi brawurowy pojedynek, który prawie kończy się tragicznie, lecz w decydującym momencie Therru zamienia się w smoka i jako Tehanu zabija Coba i ratuje przyjaciół.
W tle tej historii zarysowany został obraz Ziemiomorza chylącego się ku upadkowi. Więzi społeczne zanikają, magowie tracą moc, a zarazy dziesiątkują zwierzęta. Smoki pojawiają się w Ziemiomorzu, dochodzi między nimi do potyczek. Mówiąc krótko, wizja świata, którą dobrze znamy z późniejszych tomów cyklu.

Tak w skrócie przedstawia się fabuła filmowych „Opowieści z Ziemiomorza”. Niewiele tutaj znajomych elementów, prawda? Warto jeszcze wspomnieć, że szczególny nacisk został położony na postać Arrena i jego dwoistą naturę. Niestety nie zostało to dobrze przedstawione. Motywy jego postępowania (czy to wpływ Cienia, czy też strach przed śmiercią) są niejasne, a zachowanie mało wiarygodne. W tym przypadku twórcy pełnymi garściami czerpali z powieści Le Guin, ale sporo też pozmieniali, przez co psychika filmowego Arrena jest tylko w pewnej części zbieżna z jego książkowym odpowiednikiem.
W ogóle zresztą postaci filmowe nie mają wiele wspólnego z bohaterami powieści. Ged i Tenar są w kwiecie wieku, a ta druga ma wygląd zdrowej przedstawicielki rasy nordyckiej. Nie tak zapamiętałem bohaterkę „Grobowców Atuanu”. Therru, z racji przyzwoitości jak przypuszczam, jest całkiem ładna, a blizna (tudzież czerwona plama na twarzy) wcale jej nie oszpeca. Cóż, takie prawa rządzą japońską animacją jak mniemam, lecz w ten sposób postaci tracą swój indywidualny charakter. Tyczy się to rzecz jasna cech wizualnych – lecz kwestie psychiki także pozostały zaniedbane. Filmowe wersje nie posiadają ani krzty charyzmy tak charakterystycznej dla postaci wykreowanych przez Le Guin.


Goro Miyazaki stara się swą historię solidnie umocować w realiach Ziemiomorza, ale stosuje niezbyt wyszukane metody. Głównie wplata w fabułę bardzo drobne szczególiki, które dla fana prozy Le Guin są oczywiste, ale postronny widz może mieć problemy z połapaniem się w sytuacji. Na przykład skąd ma wiedzieć, że Ged wychował się na Goncie i dlatego jest specjalistą od tamtejszych tkanin z owczej wełny? Podobne pytania można mnożyć. Moim zdaniem to spory błąd, ale zdarzający się przy adaptacjach, szczególnie wykonywanych przez fanów chcących zawrzeć jak najwięcej elementów dla nich oczywistych. Niemniej na takie drobnostki można przymknąć oko. Gorzej, gdy przytrafi się nie wytłumaczyć rzeczy większego kalibru, a do takiej kategorii należy zaliczyć przemianę Therru w smoka. Scena będąca dla mnie oczywistością, u części publiczności wywołała konsternację. Twórcy filmu w najmniejszym stopniu nie tłumaczą tego zdarzenia, a jedyna poszlaka to jedno zdanie rzucone przez Geda mimochodem na początku filmu.

Nie jest moim zadaniem ocenianie filmu jako takiego, ale od kilku słów się nie powstrzymam. Po pierwsze jest on zdecydowanie za długi, przez co zdarzają się spore, nic niewnoszące przestoje. Cykl Le Guin także nie należy do dynamicznych, lecz powolna narracja służy w nim do budowy niepowtarzalnego nastroju, którego w adaptacji zabrakło.
Do końca nie jestem także przekonany, czy anime jako gatunek nadaje się do opowiedzenia tej historii. Nawet mając w pamięci nie do końca udaną fabularną adaptację z 2004 roku, uważam, że obrana przez Goro Miyazakiego technika nie sprawdziła się. Być może przy zastosowaniu nieco odmiennego stylu i moje zdanie byłoby odmienne. A tak otrzymujemy projekt będący wizualnie kopią „Księżniczki Mononoke” (niektóre sceny są wręcz żywcem wyjęte), ale ze scenariuszem znacznie odbiegającym in minus od obrazu Miyazakiego seniora.

Jakie jest więc Ziemiomorze widziane oczami mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni? Wizualnie prezentuje się dobrze (jeśli ktoś lubi anime rzecz jasna), szczególnie do gustu przypadło mi przedstawienie miast. Niestety pod każdym innym względem Japończycy się nie spisali. Kompilacja wątków książkowych z dodatkiem własnych pomysłów się nie sprawdziła jako adaptacja, a i nie broni się jako samodzielny film, gdyż ma zbyt wiele luk i niedopowiedzeń. Poszczególne elementy powieści są słabo powiązane ze sobą. Szkoda, bo proza Le Guin zasługuje na znacznie więcej. „Opowieści z Ziemiomorza” Goro Miyazakiego nie spełniły oczekiwań, więc musimy dalej czekać, aż ktoś inny przeniesie czar „Ziemiomorza” na ekran.



Autor: Shadowmage


Dodano: 2007-05-16 17:55:29
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Maddaddam" Atwood


Wygraj "Ukrytego Asa"


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Piskorski, Krzysztof - "Czterdzieści i cztery"


 Alexander, Stephon - "Jazz i fizyka"

 Nagata, Linda - "Ciężkie próby"

 Przybyłek, Marcin - "Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw"

 Waletow, Jan - "Dzieci martwej ziemi"

 Blatty, William Peter - "Egzorcysta"

 Podlewski, Marcin - "Głębia. Napór"

 Waletow, Jan - "Ziemia niczyja"

Fragmenty

 Marchewka, Tomasz - "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział"

 McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"

 Ryman, Geoff - "Tlen"

 Tidhar, Lavie - "Stulecie przemocy"

 Priest, Christopher - "Człowiek z sąsiedztwa"

 Kosik, Rafał - "Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony"

 Weeks, Brent - "Krwawe zwierciadło"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS