NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Ukazały się

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"


 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

Linki

Protasiuk, Michał - "Punkt Omega"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 2006
ISBN: 83-7384-460-0
Oprawa: broszura
Format: 130x205 cm
Liczba stron: 232
Cena: 19,90 zł



Protasiuk, Michał - "Punkt Omega"

W lutym 2006 roku ukazała się książka Michała Protasiuka pod tytułem „Punkt Omega”. Była to jedna z pierwszych książek w serii Behemot, którą to Wydawnictwo Dolnośląskie zaczęło podbijać rynek fantastyczny w naszym kraju. Za sprawą kilku czynników (niewiele mówiące nazwisko autora, nikła promocja itp.) powieść poznaniaka przeszła bez echa, dosyć szybko trafiając na wyprzedaże. Powiem wprost: był to los niezasłużony.

Pierwszą rzeczą na jaką zwraca się uwagę po rozpoczęciu lektury jest specyficzny klimat miasta, w którym dzieje się akcja powieści. Już mieszanina elementów różnych europejskich kultur sprawia, że całość jest oryginalna i intrygująca. Do tego miasto jest zawieszone w próżni, odcięte od świata zewnętrznego (czym przypominało mi pod pewnymi względami Malację Aldissa), co z kolei może irytować, ale takie rozwiązanie jest w pełni uzasadnione (ze względu na przyjęte założenia w kreacji rzeczywistości) i doskonale koreluje się z naukowymi podstawami, na jakich zbudowano płaszczyznę fabularną.
Właśnie – naukowe założenia (czasem może bardziej podpadające pod określenie „filozoficzne”) – wydawałoby się, że jest to podstawa, na jakiej powinny opierać się wszystkie książki aspirujące do nazwy „fantastyka naukowa”. Jednakże ostatnimi czasy jakoś ten wymóg odszedł niestety w niebyt. Tym bardziej cieszy, że „Punktem Omega” Michał Protasiuk nawiązuje do dobrych tradycji gatunku. Nie będę się rozpisywał na temat poszczególnych teorii wykorzystanych przez autora. Zainteresowanych odsyłam na stronę pisarza (www.protasiuk.net), gdzie zostały przedstawione.
Założenia świata Protasiuka doskonale znajdują odbicie w fabule, w losach bohaterów. Z jednej strony jest to najsilniejsza strona książki, a z drugiej przyczynia się do wady, jaką jest niezbyt udane zakończenie. Będąc niewolnikiem obranej struktury powieści, mając niewielkie pole do manewru, autor nie był w stanie wybrnąć z patowej sytuacji, w której się znalazł; starał się tylko, w jak najciekawszy sposób przedstawić końcowy węzeł zdarzeń, tytułowy punkt omega, do którego wszystko zmierza. Nie jest to straszna wada, ale nieco obniża ocenę.
Końcówka powieści ma jeszcze jedną skazę. Akcja w przeciwieństwie do wcześniejszych fragmentów, gna w niej na złamanie karku, na czym cierpi skądinąd bardzo sympatyczny klimat powieści. Niby takie zakończenie jest jak najbardziej wskazane, ale nie w wykonaniu, jakie zaproponował Protasiuk. Narracja rwana, skacze z miejsca na miejsce, a do tego czytelnik obserwuje sytuację z punktu widzenia różnych postaci. Takie filmowe zagranie sprawia, że całość traci na czytelności, jest w niej zbyt dużo chaosu.

Z powyższego marudzenia może wynikać, że „Punkt Omega” jest produktem wadliwym i niezbyt przyjemnym w odbiorze. Nic bardziej mylnego, książka Protasiuka to kawałek całkiem przyjemnej lektury, choć nie bez pewnych wad. Po prostu w przypadku tej powieści łatwiej wypunktować minusy niż pochwalić zasługujące na to elementy, które oprócz omówionych już podstaw metafizycznych, należą bardziej do strefy rzeczy ulotnych, z trudem namierzanych i identyfikowalnych. „Punkt Omega” czyta się płynnie, z dużym zainteresowaniem, a drobne potknięcia językowe czy stylistyczne należy złożyć na karb debiutu i spojrzeć na nie wyrozumiale. Tym bardziej, że nie przeszkadzają w odbiorze. Niezależnie jednak od tego, jak patrzeć i oceniać „Punkt Omega”, ja osobiście chętnie poznam następne książki Michała Protasiuka. Oby jeszcze bardziej udane.



Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2007-04-20 19:47:01
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"


 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS