NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

Ryan, Anthony - "Królowa ognia"

Ukazały się

Czarny, Tomasz; Bogusz, Patryk - "Nowoczesna niewolnica"


 Burroughs, Edgar Rice - "Zagubieni na Wenus"

 Farmer, Philip J. - "Odyseja Greena"

 Smith, E.E. Doc - "Szary Lensman"

 Saulski, Arkady - "Krew kamienia"

 McClellan, Brian - "Krew Imperium"

 Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

 Kristoff, Jay - "Bezświt"

Linki

McCall Smith, Alexander - "Angus od snów. Celtycki bóg snów"
Wydawnictwo: Znak
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Data wydania: Marzec 2007
ISBN: 978-83-240-0805-6
Oprawa: miękka
Format: 136×205mm
Liczba stron: 156
Cena: 29,00 zł
seria: Mity



McCall Smith, Alexander - "Angus od snów. Celtycki bóg snów"

Dzieciństwo Angusa

Dagda niósł syna na rękach i rozpierała go duma z pięknego potomka. Ptaszki, które od urodzenia towarzyszyły Angusowi, przez chwilę leciały za nim, lecz wystraszyło je donośne tupanie boga i widok jego potężnej maczugi. Ptasie piosenki nie umilały więc maleństwu tej pierwszej podróży – słychać było jedynie ciężki krok Dagdy i jego chrapliwy oddech. Angus zachowywał się cicho, nie płakał, tylko przyglądał się uważnie twarzy człowieka, który go zabrał od matki i niósł nie wiadomo dokąd.
W domu Dagdy spędził Angus jedną noc. Spał w kuchni, blisko wielkiego kotła, razem z kobietami, które nieustannie podsycały ogień w palenisku. Kobiety ułożyły go wygodnie i otuliły, zanim same pokładły się do snu na legowiskach wokół ognia. Tej nocy wszystkie miały barwne sny, a rankiem obudziły się z zachwytem, wspominając cuda, o których śniły.
Jedna z nich powiedziała:
– Śniło mi się, że jestem w krainie, gdzie kobiety nie są własnością mężczyzn. Mężczyźni siedzieli tam w domach i pracowali ciężko, robiąc to wszystko, co u nas należy do kobiet: gotowali, sprzątali, doglądali dzieci – to wszystko robili mężczyźni. A kobiety rządziły krajem w tym moim śnie, i nie zajmowały się grabieżą cudzego bydła ani niszczeniem cudzych domów. Rządziły łagodnie, jak to kobiety.
Jej towarzyszki spojrzały po sobie w zdumieniu. Wszystkie miały tej nocy dziwne sny, jednak żadnej nie przyśniła się rzeczywistość tak wspaniała.
Dagda też śnił, a gdy rankiem zjawił się w kuchni, burkliwie rozkazał kobietom zanieść Angusa do domu Midira, swego syna, z poleceniem, by ten wychował go jako własne dziecko. Dagda zdecydował bowiem, że nie chce trzymać Angusa u siebie w domu, widząc, że malec już w niemowlęctwie zdradza niezwykłe cechy. Dagda poczuł się zagrożony. W przeciwieństwie do Angusa, nie miał za grosz wdzięku, bał się więc, że mądry, uroczy syn może w przyszłości zachwiać jego pozycją. Poza tym Dagda również miał tej nocy sen: przyśniło mu się, że jasnowłosy chłopiec puka do drzwi jego domu i łagodnie wyprowadza go na zewnątrz, po czym zostawia całkiem samego, bez zbrojnej straży i wiecznie pełnego kotła. A co gorsza, maczuga, jego wspaniała maczuga, osłabła nagle i zwiotczała – nie nadawała się już ani do wymierzania śmiertelnych ciosów, ani do pogróżek. Był to zaiste koszmar, z którego Dagda obudził się pełen zgrozy i niepokoju.
Kobiety wyniosły Angusa z domu, owiniętego w kocyk na czas podróży. Ledwie opuściły siedzibę Dagdy, a ptaszki, które wcześniej krążyły nad główką Angusa, powróciły wielką chmarą. Kobiety zdumiały się tym, ale nie przestraszyły, gdyż ptaszki były delikatne i chciały tylko śpiewać Angusowi, radując się jego obecnością.
Midir z chęcią przyjął do siebie niemowlę. Wyznaczył mu w domu oddzielny pokój, z oknem, przy którym ptaszki mogły czekać na zamkniętego w środku Angusa. Dwóm kobietom, znanym z wielkiej dobroci, powierzono zadanie opieki nad maleństwem. Piastowały one Angusa na rękach i śpiewały mu nocą stare kołysanki, które pamiętały z własnego dzieciństwa. A gdy Angus był niespokojny i nie mógł zasnąć, brały go do siebie do łóżka, pod grube, ciepłe skóry zwierząt, przytulały i głaskały, aż wreszcie zamykał oczka. W takich razach, gdy Angus spał razem z nimi, kobiety miewały nadzwyczajne sny – sny przedziwne, z których budziły się z uczuciem uniesienia, jakby widziały rzeczy dostępne jedynie oczom bogów. Jednej z tych kobiet przyśniła się krowa, która zamiast mleka dawała śmietanę; drugiej przyśniła się rzeka płynąca pod prąd, od morza, niosąca mnóstwo soczystych małży o słodkim smaku, mięsistych i grubych jak męska pięść.



Dodano: 2007-04-06 11:00:05
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj drugi Kroniki World of Warcraft


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"


 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS