NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Bardugo, Leigh - "Cień i kość" (Mag)

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Swainston, Steph - "Gdzie czas to pieniądz"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: Swainston, Steph - "Cztery krainy"
Data wydania: Październik 2006
ISBN: 83-89951-63-0
Oprawa: miękka
Liczba stron: 478
Cena: 39,00 zł
Tom cyklu: 2



Swainston, Steph - "Gdzie czas to pieniądz"

Obecnymi czasy w fantastyce niezwykle modne jest pisanie cykli (być może to po prostu wymóg wydawców). Już nawet debiutujący pisarz publikując pierwszą książkę zakłada, że powstaną następne. Jeśli nie starcza mu inwencji, to źródłowy pomysł rozciąga na kilka tomów – byle dalej, byłe dłużej. Niewiele jest książek, które od początku do końca stanowią typowy stand-alone. Czymś takim mógł się okazać „Rok naszej wojny” Steph Swainston, ale autorka na fali popularności i rozgłosu postanowiła dopisać kolejne tomy przygód Kręgu Nieśmiertelnych. I tak powstał „Gdzie czas to pieniądz”, książka której akcja rozpoczyna się kilka lat po wydarzeniach opowiedzianych w debiutanckiej powieści brytyjskiej autorki.

Nie będę rozpisywał się nad konstrukcją świata. Zainteresowanych odsyłam do recenzji „Roku naszej wojny” lub blurbów obydwu tomów. Warto jednak zaznaczyć, że w „Gdzie czas to pieniądz” autorka niewiele rozwinęła swój pierwotny pomysł, skoncentrowała się na kilku dodatkach, ozdobnikach. Kluczowym z nich jest wprowadzenie wyspy Tris – nieznanego do tej pory w Czterech Krainach skrawka lądu. Panuje na Tris pewnego rodzaju utopia, jej mieszkańcy nie znają pieniądza – wykonywaną pracę rozlicza się z czasu jej wykonywania. Na wyspie panuje jedność i braterstwo, a rządy sprawowane są demokratycznie. Ta idylla trwa do momentu, w którym na Tris pada wzrok Cesarza. Wkrótce grupa Nieśmiertelnych zostaje wysłana z misją, której celem jest wcielenie wyspy do cesarstwa. Pokój Tris na zawsze zostaje zakłócony. Nie jest to zbyt oryginalne, ani odkrywcze, ale zawsze warto przypomnieć, że tam gdzie liczy się wielka polityka i żądza władzy, tam interes małych społeczności nie odgrywa żadnej roli. Silniejsze wzorce zawsze wyprą bardziej podatną na ingerencję kulturę.
Drugim wątkiem przewodnim jest rebelia Gija. Pokonany w pojedynku przez młodego szermierza zostaje pozbawiony nieśmiertelności. By ją odzyskać wznieca rebelię przeciwko Cesarzowi, pociągając za sobą liczne prowincje, które szybko zapomniały, że to właśnie potęga Zamku chroni je przed Insektami.

Tytuł powieści odnosi się do dwóch kwestii. O pierwszej już wspomniałem – mieszkańcy Tris rozliczają się w czasie, jaki był potrzebny na wykonanie danej pracy (nie mnie oceniać, jak zareagowaliby na to ekonomiści). Inną aluzją do tytułu jest fakt, że członkowie Kręgu Nieśmiertelnych oraz sam Cesarz próbują handlować swoim największym atutem – czyli wiecznym życiem. Na kartach powieści wielokrotnie jest pokazywana próba przekupienia opornych poprzez ofertę włączenia danej osoby do Kręgu. Powoduje to też interesujący dysonans – Jant i jego kompani uważają nieśmiertelność za marzenie każdego i nie wyobrażają sobie, by mogli to marzenie utracić. Natomiast dla zwykłych ludzi wcale nie jest to szczyt marzeń, dla nich o wiele cenniejsze jest zwykle życie z jego drobnymi przyjemnościami.
Swainston poświęciła nieco miejsca, by lepiej przedstawić strukturę Kręgu oraz osobę Cesarza. Trochę szkoda jednak, że autorka nie poszła za ciosem i nie ukazała lepiej relacji między poszczególnymi nieśmiertelnymi. Owszem, są między nimi scysje, kłótnie, nieporozumienia, ale na dobrą sprawę nic z nich nie wynika.
Osobną kwestią jest postać Janta. W zasadzie ponownie śledzimy schemat znany z „Roku naszej wojny” – bohater (to może nie do końca dobrze dobrane słowo) pod wpływem stresu (w tym przypadku problemów z żoną i wizji morskiej podróży) wraca do narkotyków i dni upływają mu w znieczuleniu na wszelkie bodźce. Oczywiście w kluczowych momentach jakoś mu to nie przeszkadza w wykonaniu misji. Mam pretensje do brytyjskiej pisarki, że nie postarała się rozwinąć tej mimo wszystko interesującej postaci, a jedynie ograniczyła się do ponowienia znanego już schematu.

Niestety po raz kolejny w przypadku książek Solarisu muszę powiedzieć kilka cierpkich i brutalnych słów o wydaniu książki. Nie będę owijał w bawełnę – jest fatalnie! W książce pełno literówek i błędów (na przykład pomieszanie imion bohaterek). Szczytem wszystkiego są podkreślenia, które pojawiają się losowo w tekście, obejmując po kilka słów lub liter. Brzydka okładka przy tym to nic nieznaczący feler. Od siebie sporo dołożyła też tłumaczka – pani Agnieszka Jacewicz trafia na moją czarną listę. Nieco toporny styl zrzucałem w pierwszym tomie w dużej mierze na autorkę, ale tym razem zapoznałem się z fragmentami oryginału. Jakoś nie zauważyłem w nim tylu potknięć, czyta się go w miarę płynnie. Tłumaczka ma też spore problemy ze słownictwem specjalistycznym (m.in. cumulostratus zamiast stratocumulus), wykraczającym ponad poziom przeciętnego lektoratu.
Na koniec narzekań jeszcze jeden mały element, który niesamowicie mnie irytował. Jeden z bohaterów nazywa się Strzyżykk. Rozumiem, że jest to wierne przetłumaczenie angielskiego Wrenn, ale czy trzeba było to robić tak dosłownie? Czy tłumaczka próbowała to w ogóle wymówić na głos? Angielskie podwójne „n” jest w wymowie nie zauważalne, ale polskie „k” brzmi jak ostry napad kaszlu. Powtórzenie niemal każdej innej głoski w tym imieniu byłoby mniej szkodliwe dla aparatu mowy. Pomijam już fakt, że w języku polskim występuje coś takiego jak odmiana przez przypadki. Podwójna głoska na zakończenie Strzyżykka powoduje dodatkowe komplikacje (nie wspominając nawet o tym, że kilkukrotnie takie podwójne „k” w deklinacji znikło).

„Gdzie czas to pieniądz” to książka koncepcyjnie i fabularnie słabsza od „Roku naszej wojny”. Autorka nie rozwinęła pomysłów z pierwszego tomu, skoncentrowała się na ponownym ich przedstawieniu, niewiele je tylko koloryzując. Na plus należy zaliczyć zmniejszenie roli Insektów – wzmiankowane są sporadycznie, a ich znaczenie zostało zinstrumentalizowane. To dobrze, bo chyba nie miałbym ochoty czytać kolejnej książki o walce nielicznych i dzielnych z masą przerośniętych mrówek. Szkoda tylko, że w zamian otrzymaliśmy nieprzekonującą wizję utopii i że nie opisano lepiej Epsilonu – miejsca, do którego przenosi się umysł Janta po przedawkowaniu narkotyku. Bez tego pełni on jedynie rolę wygodnego dla autorki deus ex machina. To wszystko nie zaważyłoby aż tak na ocenie, gdyby nie zarzuty wobec do wydania książki – w przypadku pierwszego tomu przymknąłem na nie oko, tym razem już nie mogłem. Podsumowując: szkoda, że Swainston tak szybko zdecydowała się na napisanie kontynuacji, nie przemyślawszy do końca tego, co chce nią przedstawić. I jeszcze większa szkoda, że polskie wydanie zepsuło resztę.


Ocena: 4/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2007-03-22 21:16:18
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS