|
Patronat

Rothfuss, Patrick - "Strach mędrca", część 1

Shepard, Lucius - "Smok Griaule" (omnibus)
Ukazały się

Edelman, David Louis - "Infoszok"
Jadowska, Aneta - "Złodziej dusz", część 1
Mortka, Marcin - "Ragnarok 1940", tom 1 (wyd. 2)
Grzelak, Agnieszka - "Szkoła LaOry"
Miles, Elizabeth - "Furie"
Ward, Rachel - "Numery. Przyszłość"
Oramus, Dominika - "Imiona Boga. Motywy metafizyczne w fantastyce drugiej połowy XX wieku"
Chandler, Elisabeth - "Pocałunek anioła"
Imprezy
Pyrkon 2012
Od: 2012-03-23
Do: 2012-03-25
Grojkon 2012
Od: 2012-04-27
Do: 2012-04-29
Linki
|
|
|
Wydawnictwo: Fabryka Słów Data wydania: Styczeń 2007 Oprawa: miękka lub twarda Format: 125 x 195 Liczba stron: 368 Tom cyklu: 2
|
„Młot na czarownice” to drugi zbiór opowiadań Jacka Piekary o przygodach pokornego inkwizytora Mordimera Madderdina. Rozgrywają się one w świecie, w którym Chrystus, miast umrzeć na krzyżu za nasze grzechy, wymierzył krwawą zemstę prześladowcom. Ci, którzy czytali „Sługę Bożego” powinni doskonale wiedzieć, czego się spodziewać – otrzymujemy bowiem dokładnie to samo, powtórkę z rozrywki. I na tym recenzję tego zbioru można by zakończyć, jednak wypada napisać trochę więcej.
W pięciu tekstach składających się na „Młot...” dzielny Mordimer wpakuje się w masę kłopotów, a czasem kłopoty same po niego przyjdą, absolutnie nieproszone. Wraz z Bliźniakami i Kostuchem kilka razy znajdą się w poważnych opałach, między innymi przyjdzie im zmierzyć się z wampirami, które od tej chwili będą kolejną z wielu tajemnic, jakie dla czytelnika pozostawił autor tych realiów. Nasz bohater wpadnie też na trop herezji, wedle której Chrystus skonał na krzyżu, a w jego ciało wstąpił szatan, który to dopiero dokonał rzezi Jerozolimy. Według mnie, w kontekście tego świata, jest to jeden z ciekawszych i najbardziej intrygujących pomysłów Piekary. Niestety, nowe założenia i kolejne pomysły pojawiają się jedynie jako tematy następnych śledztw, które przeprowadza Mordimer. Jak w przypadku „Sługi bożego” tak i tutaj mamy do czynienia z swoistym „Z archiwum X”, w którym najważniejsze jest rozwiązanie zagadki. Problemem jest tylko to, że po n-tym opowiadaniu z kolei śledztwa te zaczynają za bardzo przypominać jedno drugie. A przydałoby się coś nowego – znów srogo zawiodą się ci, którzy spodziewali się skupienia się na realiach.
I tu objawia się główny problem „Młota na czarownice”. Książka jest jota w jotę powtórką ze „Sługi Bożego” – może autor zakłada, że jeśli komuś spodobały się poprzednie utwory o inkwizytorze, to chciałby przeczytać kolejne w tej konwencji? Być może – jednak u mnie wystąpiło pewne uczucie przesytu. Piekara dalej pisze sprawnie, dalej jego słowa wciągają czytelnika, ale ile można? To już drugi zbiór opowiadań, a tymczasem poza informacjami o kolejnych herezjach i nowymi zagadkami nie znajdziemy wiele więcej – ja miałem nadzieję na dowiedzenie się czegoś więcej o przedstawionym świecie. Niestety, w „Młocie…” pozostaje on ledwie zarysowany i obcy dla czytelnika, podczas gdy jego niewyjawione założenia najbardziej pociągają.
Książkę omawiam na podstawie ostatniego, czyli drugiego wydania. Nie ma tu dodatkowego opowiadania, jak było w wypadku nowego wydania „Sługi bożego”. „Młot na czarownice” zawiera ten sam zestaw tekstów co poprzednio. Nowością jest odmienna oprawa graficzna, utrzymana w tym samym stylu co „Łowcy dusz” oraz drugie wydanie „Sługi…”. Na tym zmiany się kończą – oczywiście poza drobnym przeredagowaniem w niektórych miejscach - więc miłośnicy Modimera, którzy dysponują starą wersją, chyba nie muszą specjalnie emocjonować się faktem ukazania się reedycji.
Zwykle z kolejnymi tomami cykli jest tak, że polecić je można tym czytelnikom, którym zasmakowała część poprzednia – i na odwrót, jeśli się nie spodobała. Ze zbiorami opowiadań o Mordimerze Madderdinie jest podobnie. To ta sama klasa, ten sam poziom. Problem może tkwić w przesycie: myślę, że po „Młot na czarownice” powinni sięgnąć jedynie ci, którym „Sługa boży” się nie tylko spodobał, ale i mają wyraźną ochotę na dalszą wycieczkę po tym świecie, utrzymaną w podobnej konwencji co ostatnio. Jeśli zdecydujemy się na kolejny wieczór spędzony z prozą Jacka Piekary, możemy się spodziewać obcowania z literaturą sprawnie spisaną piórem, o uroczym klimacie i wciągającej treści. Jednak ocena, siłą rzeczy, nie może być wyższa niż sześć punktów – chociażby za brak świeżości, obecnej w „Słudze Bożym”, pierwszym zbiorze opowiadań o tej tematyce.
Ocena: 6/10
Autor: Vampdey

Dodano: 2007-03-08 14:48:07
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz
|
|
|
Konkurs
Transmigracyjny konkurs
Artykuły

Literackie zgadywanki 02/2012
Sobotnie czytanie. Na litość boską, czy syn też musi pisać?!
Nowa Fantastyka 1/2012 - omówienie numeru
SFFiH #75 - omówienie numeru
Na co czekać w 2012?
Recenzje

Card, Orson Scott - "Statki Ziemi"
Miéville, China - "Kraken"
McDermott, J.M. - "Dzieci demonów"
Canavan, Trudi - "Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania"
Mull, Brandon - "Baśniobór. Gwiazda Wieczorna wschodzi"
Sapkowski, Andrzej - "Wiedźmin" (audiobook)
Howard, Robert E. - "Conan i pradawni bogowie"
Bochiński, Tomasz - "Pufcio"
Fragmenty
Magary, Drew - "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich"
Livingston, Lesley - "Mroczne światło"
Ewing, Lynne - "Ofiara. Zagubiona"
Hulick, Douglas - "Honor złodzieja"
Wegner, Robert M. - "Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza" #2
Edelman, David Louis - "Infoszok"
Mortka, Marcin - "Miasteczko Nonstead"
Butcher, Jim - "Pełnia księżyca"
|