NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

Ukazały się

Butcher, Jim - "Zimne dni"


 Larson, B.V. - "Świat stali"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" (wydanie papierowe)

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

Linki

antologia - "Tempus fugit", tom 2
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: antologia - "Tempus fugit"
Data wydania: Listopad 2006
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm




antologia - "Tempus fugit", część 2

Pierwszy tom antologii „Tempus fugit” nie dostarczył czytelnikom emocji i wrażeń, do jakich tematyka czasu jest predysponowana. Choć w większości co najmniej poprawne, nie spełniały oczekiwań i pokładanych w nich nadziei. Nie należało się więc spodziewać, że drugi tom tej antologii przysporzy swym odbiorcom dramatycznych doznań. Można było jednak oczekiwać, tak jak w pierwszej części, przyzwoitego poziomu prezentowanych tekstów. I faktycznie, w większości przypadków tak było.

Podobnie jak w pierwszym tomie „Tempus fugit”, na książkę składają się utwory zarówno pisarzy uznanych, jak dopiero zdobywających swoje pierwsze pisarskie szlify. Do tych pierwszych z pewnością należy Maja Lidia Kossakowska. W „Ewangelii według Johna Thomasa Scotta” autorka zmierza się z próbą zweryfikowania wydarzeń opisywanych w Nowym Testamencie. Ta tematyka niestety jest już w znacznym stopniu wyeksploatowana w fantastyce, a Kossakowskiej nie udało się zaprezentować niczego nowego. Zgrabny styl i interesująca narracja nie są w stanie w pełni zrekompensować nieprzekonywującego finału, choć patrząc przez pryzmat całej antologii i tak należy zaliczyć to opowiadanie do bardziej udanych. Kossakowska po prostu umie pisać, czego nie można niestety powiedzieć o każdym.
Czego należy spodziewać się po Andrzeju Pilipiuku, wiedzą chyba wszyscy, którzy przynajmniej zetknęli się z jego twórczością. „Sprawa Filipowa” to przyjemna w odbiorze kryminalna historia dziejąca się na ulicach carskiego Sankt Petersburga. Opowiadanie oparte jest na podobnym schemacie co inne utwory tego autora traktujące o podróżach w czasie, tak więc nie należy spodziewać się zaskakujących zwrotów akcji. Niemniej jednak „Sprawę Filipowa” czyta się bardzo przyjemnie i lekko.
Romuald Pawlak (nie on jeden!) tematyką utworu „Jak liście z drzew” trafił bardziej w przestrzeń niż czas – ale, jak to pisałem w recenzji poprzedniego tomu, w dużej mierze jest to zapewne wina zmiany tytułu antologii już po wyborze tekstów. Nie zmienia to faktu, że nie jest to opowiadanie pozostające na długo w pamięci i nie należy do najbardziej udanych utworów Pawlaka. Jest to po prostu lekka i przyjemna historyjka z nieco banalnym morałem.
Wyobraźcie sobie, że do naszego świata otwierają się wrota, przez które przechodzą magiczne stworzenia i rasy; szybko opanowujące i podbijające nasz świat. Technika współgra z magią. Obszary między wrogimi rasami są oddzielone swego rodzaju strefami buforowymi, gdzie prawo nie odgrywa żadnej roli. W taką scenerię przenosi nas Tomasz Kołodziejczak w „Kluczu przejścia”. W warstwie fabularnej tekst nie oferuje niczego specjalnego, ale całkowicie rekompensuje to jego konstrukcja i język, jakim jest napisany. Na uwagę zasługują także kreacje postaci – szczególnie drugoplanowych.
Przyszła pora na autorów, o których dorobku na razie zbyt wiele powiedzieć nie można – głównie dlatego, że niewiele napisali. Na pierwszy ogień idzie Tomasz Kaczmarek z „Błaznem”. Opowiadanie to dziwne i trudne do oceny. Z jednej strony wciągająca fabuła i ciekawe założenie, że żelazo jest zagrożeniem, gdyż przyciąga demony. Z drugiej gdzieniegdzie wychodzą błędy warsztatowe i konstrukcyjne, a główny bohater jest wyjątkowo antypatyczny – co samo w sobie wadą nie jest, ale w świetle tego konkretnego przypadku jednak nieco razi. Podsumowując – jest nieźle, mogłoby być znacznie lepiej.
„W blasku świec” Katarzyny Kruszewskiej zupełnie do mnie nie przemówiło. Ani pomysł, ani jego wykonanie – mają zbyt wiele braków. Prawdopodobnie dałoby się z nich zrobić całkiem niezły utwór, ale wymagałoby to jeszcze sporych nakładów pracy. Bez tego jednak wyszła rozłażąca się w szwach opowieść detektywistyczna w budzącej niepokój scenerii i z dziwacznym finałem.
Evę Mroczek (wcześniej Snihur) kojarzyłem z opowiadań zahaczających tematyką i klimatem o horror. Ku mojemu zaskoczeniu odkryłem, że „Tęczowy smok” jest o podróżach międzyczasowych (międzywymiarowych?). Niestety rezultat jest bardzo, bardzo słaby. Główny bohater odsłania w swym mieszkaniu zastawiony wcześniej kącik. Jak się okazuje, zostawione w nim rzeczy znikają. Nie byłoby w tym jeszcze nic złego, gdyby w ten sposób nie zdematerializował się kilkuletni kuzyn bohatera. Dalsza część utworu opowiada o poszukiwaniach dziecka w czasie i przestrzeni. Z tekstu wieje nudą, jest to chyba najsłabsze opowiadanie w całej dwutomowej antologii. Niech lepiej pani Eva wróci do horrorów, tam przynajmniej wie, jak pisać i konstruować fabułę.
Pozostał do omówienia tylko Sebastian Imielski i jego „Tunel”. Pomysł na opowiadanie jest prosty: bohater śpiesząc się do pracy przechodzi przez nieznany sobie wcześniej tunel i trafia do alternatywnej rzeczywistości, gdzie komunizm nie upadł, a wręcz przeciwnie – ma się bardzo dobrze. Następnie ma do czynienia z dywersantami, obławami i praniem mózgu. Zakończenie przewidywalne aż do bólu. „Tunel” jest przeciętny pod każdym względami – należy do tych opowiadań, o których się nie pamięta po dwóch dniach od lektury.

Drugi tom antologii „Tempus fugit” jest nieco słabszy od pierwszego. Nadal aktualne jest określenie: przeciętność. Niemal automatycznie nasuwają się też dwie refleksje. Po pierwsze, gdyby wydawca zdecydował się wybrać naprawdę wartościowe i dobre teksty, to spokojnie można by było „Tempus fugit” wydać w jednym tomie. Było to by z korzyścią dla czytelników i spowodowałoby oszczędność ich portfeli i czasu. Można nawet stwierdzić, że podczas lektury tej antologii czas płynie powoli, a odbiorca z utęsknieniem wypatruje czegoś naprawdę godnego uwagi. I niestety, nie za bardzo znajduje. Po drugie, patrząc na wybór tekstów, nie sposób się oprzeć wrażeniu, że pierwsza nazwa, czyli „Czas i przestrzeń” była znacznie bardziej trafna. Ostateczny tytuł nie w pełni oddaje treść poszczególnych utworów.




Ocena: 5/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2007-02-22 19:55:49
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

GeedieZ - 21:38 22-02-2007
Z ogólną oceną się zgadzam, włącznie z tym, że ten tom jest słabszy niż pierwszy.

Podzielam natomiast zdanie o Evie Mroczek. Nie wiem czemu skojarzyła mi się z Mileną Wójtowicz...

Mnie "Błazen" się podobał, zwłaszcza ze względu na głównego bohatera właśnie :)

"Tunel" taki sztampowy aż nie jest, ja przynajmniej takiego zakończenia się nie spodziewałem.

Shadowmage - 08:26 23-02-2007
Szczerze powiedziawszy to "Błazen" także mi się podobał m.in. przez bohatera (choć mówię - miejscami razi. Dobrze przynajmniej, że swiata nie ratuje :P), ale uważałem za słuszne zaznaczyć, że to typ średnio przyjemny.

Zakończenie "Tunelu" natomiast przeczuwałem pod skórą jak tylko zorientowałem się o co chodzi w tym drugim świecie.

Felicjan - 12:26 23-02-2007
Mnie "Błazen" calkowicie rozczarowal. Myślałem, że fabuła prowadzi do jakiegoś zaskakującego zakończenia, tym czasem tekst rozmył się pod koniec i pozostawił niedosyt. Co do "Tunelu", to uważam go za jedno z lepszych opowiadań w antologii. Zakończenie moim zdaniem jest otwarte i pozostawia czytelnikowi dowolność interpretacji.
Na przestrzeni kilku tygodni przeczytałem kilka recenzji Tempusa i muszę przyznać, że oceny poszczególnych opowiadań są tak skrajne, że stawiają pod znakiem zapytania zasadność czytania recenzji w ogóle.

GeedieZ - 13:36 23-02-2007
Dlatego każdą książkę należy czytać mimo recenzji innych ;)

Shadowmage - 17:39 23-02-2007
Ew. znaleźć sobie recenzenta, którego gusta najlepiej współgrają z własnymi.

GeedieZ - 20:19 23-02-2007
To też jest zwodne. Nie ma drugiego człowieka, którego oceny pokrywałyby się z Twoimi. Zbyt dużo czynników wpływa na ocenę książki, by istaniały dwa takie same profile oceniania...

GeedieZ - 20:20 23-02-2007
Np. teraz czytam I tom "Niech żyje Polska" i płakać mi się chce po 3 opowiadaniach. Grzędowicz jak zwykle na poziomie, ale dwa następne? Porażka totalna... A obiecywaliście, że będzie lepsze niż "Tempus fugit" :P

ASX76 - 22:04 23-02-2007
Zdawało mi się, że czasy odpowiedzialności zbiorowej minęły (a przynajmniej powinny) wraz z końcem ustroju "powszechnej szczęśliwości"... :P
Po antologie "zbiorowe" wydawane przez FS nie sięgam, żeby sobie oszczędzić zbędnych rozczarowań i niepotrzebnych kosztów. Kasę można zainwestować znacznie lepiej.
Było do przewidzenia, że część tekstów będzie stała (lub leżała) poniżej pewnego poziomu. Wystarczy(ło) spojrzeć na nazwiska autorów.

Wprost nie mogę się doczekać kiedy FS wyda zbiór opowiadań J. Grzędowicza (wcześniej "porozrzucanych" po rozmaitych antologiach "zbiorowych"). :)

GeedieZ - 08:24 24-02-2007
Jeszcze przeczytam "Mrocznego biesa" i będę musiał przyklasnąć ASX-owi zapewne... Antologie są fe ;)

ASX76 - 14:46 24-02-2007
Możesz śmiało przyklasnąć i bez czytania "Mrocznego biesa". :P

Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"


 Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS