NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Mammay, Michael - "Planeta"

Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

Ukazały się

Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)


 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

 "World of Warcraft: Kronika. Tom I"

 Zahn, Timothy - "Thrawn"

Linki

Bova, Ben - "Cicha wojna"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: Bova, Ben - "Podróż po Układzie Słonecznym"
Tytuł oryginału: The Silent War
Tłumaczenie: Jolanta Pers
Data wydania: 2005
Liczba stron: 357
Tom cyklu: 11



Bova, Ben - "Cicha wojna"

Pas Asteroidów to źródło ogromnej ilości surowców dla zniszczonej i wyeksploatowanej Ziemi. Bez nich planeta nie będzie się mogła odbudować po klęsce klimatycznej. Także Selene, kolonia na Księżycu, nie może bez nich istnieć. Niestety, jak wiadomo, tam gdzie jest zapotrzebowanie, tam jest także okazja do zrobienia ogromnych pieniędzy. O kontrolę nad Pasem walczą dwie korporacje – Astro i Humphries. Początkowo są to drobne zatargi, ale z czasem dochodzi do regularnej wojny, podczas której ludzkie życie nie ma wartości. Korporacje wzajemnie się wyniszczają, a w cieniu czai się nowy gracz – Yamagata Corporation...

„Cicha wojna” jest kolejnym tomem cyklu „Droga przez Układ Słoneczny”, a jednocześnie ostatnią częścią trylogii opowiadającej o rywalizacji o Asteroidy. Muszę przyznać, że był to mój pierwszy kontakt z pisarstwem Bovy, tak więc podchodziłem do lektury z pewną obawą – w końcu czytając książkę ze środka cyklu zwykle ciężko się połapać o co chodzi. Całe szczęście w tym przypadku jest inaczej. „Cichą wojnę” można czytać nie znając poprzedzających ją tomów. Oczywiście, są nawiązania do wcześniejszych wydarzeń, ale ich konstrukcja sprawia, że czytelnik ani przez moment nie czuje się zagubiony. Dzięki temu można sięgnąć po powieść Bovy bez najmniejszej obawy i świetnie się bawić. Tak, bawić, bo czytanie tej książki sprawiło mi dużą przyjemność. Powody były co najmniej trzy.

Po pierwsze fabuła – ciekawa i wciągająca. Z dużym zainteresowaniem śledzi się losy bohaterów, czy też raczej skutki ich decyzji – bo głównymi aktorami są przede wszystkim osoby stojące na czele korporacji, to ich decyzje wpływają na wydarzenia w Pasie Asteroid, a oni sami bezpiecznie (przeważnie) obmyślają nowe strategie siedząc w zaciszu swych biur na Księżycu.

Po drugie: autor umiejętnie dobrał proporcje pomiędzy walkami, działaniami wywiadowczymi korporacji oraz opisami zwykłego (przy zachowaniu wszystkich proporcji) życia bohaterów. Oczywiście największy nacisk jest położony na pierwszy z tych elementów, dzięki czemu powieść jest dynamiczna i ciężko się od niej oderwać choć na chwilę.

Trzecią zaletą jest refleksja, jaka nasuwa się podczas czytania. Nie jest może zbyt odkrywcza, ale bez wątpienia celna i prawdziwa. Mianowicie tam, gdzie są pieniądze i władza, to nic innego się nie liczy, a ludzkie życie najmniej. Ludzie to rozumieją, ale jeszcze dużo czasu upłynie, nim się zmienią i wprowadzą to w życie...

Na dobrą sprawę w „Cichej wojnie” nie podobała mi się jedna rzecz. Przestrzeń kosmiczna została sprowadzona w dwuwymiarowej planszy, a czasem nawet miałem wrażenie, że z Ziemi do Pasa Asteroid prowadzi tylko jedna prosta linia - a przecież tak nie jest, otacza on całe Słońce. To uproszczenie z pewnością ułatwia zarówno zrozumienie opisywanych wydarzeń jak i planowanie tychże, ale lepsze wrażenie sprawiłby bardziej przestrzenny opis. Całe szczęście jest to w zasadzie jedyny poważny minus i tak naprawdę w niczym on nie przeszkadza. Jednak gdyby go nie było, to powieść Bena Bovy można by było ocenić jeszcze wyżej. W każdym razie ja już się pozbyłem obaw co do twórczości tego autora i z dużą przyjemnością sięgnę po jego następne książki.


Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-01-24 17:35:55
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Lawrence, Mark - "Święta siostra"


 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

 Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS