NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Gry Nemezis"

Kloos, Marko - "Punkt uderzenia"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Komuda, Jacek - "Bohun"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Wrzesień 2006
ISBN: 978-83-60505-08-3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 344
Cena: 29,99 PLN



Komuda, Jacek - "Bohun"

Pierwszego i drugiego czerwca 1652 roku pod Batohem doszło do jednej z największych klęsk Rzeczpospolitej – nie tylko w skali powstania Chmielnickiego, ale w całym burzliwym XVII wieku. Budzą zainteresowanie okoliczności bitwy – a konkretnie mała ilość źródeł na jej temat. O Batohu mało co wiadomo, mimo że było to bardzo ważne starcie. Wokół jest wiele niejasności, do dzisiaj nierozwikłanych zagadek. O wielkiej przegranej armii polskiej, o okolicznościach, w jakich do niej doszło oraz wydarzeniach ją poprzedzających opowiada w swojej najnowszej książce Jacek Komuda. Autor na podstawie dostępnych poszlak spekuluje, co mogło się wydarzyć w tamtych dniach w obozie wojsk koronnych.
Akcja ze strony polskiej przedstawiana jest głównie z perspektywy rotmistrza Marka Sobieskiego (brata przyszłego króla), który chce zapobiec błędom hetmana Kalinowskiego. Główny bohater kozacki to pułkownik Iwan Bohun, gotów pójść na ugodę z Polakami w obliczu konieczności uznania zwierzchnictwa Moskwy. Innym protagonistą jest Bertrand de Dantez – wygnany z Francji szlachcic, którego droga prowadzi do Rzeczpospolitej. Wplątany w dziwną intrygę musi działać wedle życzeń tajemniczego zleceniodawcy. I wszystko to będzie miało wpływ na zdarzenia następujących dni.

Jacka Komudę zna chyba każdy interesujący się polską fantastyką czytelnik, ale nie we wszystkie gusta jego twórczość trafia. Pisarz tworzy głównie powieści i opowiadania osadzone w realiach Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Tak jest i z najnowszą książką – aby przeczytać ją z przyjemnością trzeba lubić te realia, a przede wszystkim styl, który do najprzejrzystszych nie należy. Mnie „Bohun” bardzo się spodobał. Przedstawienie sprawy z obydwu stron to jeden z licznych plusów. Innym jest oddanie klimatu czasów, o jakich autor pisze - zaleta, o której można pisać chyba przy każdej kolejnej książce Komudy. Używając odpowiedniego słownictwa, wplatając do powieści wiele elementów historycznych pisarz roztacza przed nami obraz tamtych czasów i wierzcie mi, są one fascynujące. Z tym wiąże się jeszcze wartość historyczna „Bohuna”: chociaż nie jest on podręcznikiem historii, a wiele faktów autor przeinacza, to mimo wszystko całość uzupełnia i odświeża wiedzę na temat tego okresu. Książka zyskuje także dzięki posłowiu, w którym najpierw wyjaśnia wszystkie nawiązania historyczne oraz opisuje przewijające się na kartkach powieści autentyczne postacie, a potem wypowiada się na temat Batoha oraz konfrontuje powieść z prawdą historyczną. Jest to lektura nie mniej ciekawa niż beletrystyczna część książki.
Razi jednak stronniczość Komudy. Znane jest zamiłowanie autora do Rzeczpospolitej Szlacheckiej oraz samej szlachty, jednak w kilku miejscach autor przesadza, np. wkładając w usta poznającego polską kulturę de Danteza słowa uznania dla szlachciców, którzy mieliby być ostatnimi prawdziwymi rycerzami Europy, a sama Polska ostatnią ostoją honoru.

„Bohun” wielu osobom się nie spodoba. Nie zawiera typowej dla fantastyki egzotyki, nie ma w sobie lekkich i przyjemnych elementów i czegoś, co wciągnie miłośników prozy np. Andrzeja Pilipiuka. Fantastyka jest tu dodatkiem, pojawia się jedynie w postaci złowieszczych wizji zsyłanych na jednego z bohaterów. Jednak według mnie „Bohuna” przeczytać warto, ponieważ to chyba najlepsza „szlachecka” powieść autora – przynajmniej z tych, które do tej pory miałem okazję przeczytać. Historia jest barwna, dobrze napisana i opowiadająca o naprawdę ciekawych wydarzeniach. Polecam, chyba że ktoś nie lubi twórczości Jacka Komudy. W „Bohunie” znajdzie bowiem wszystkie charakterystyczne dla książek autora elementy.


Ocena: 8/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2007-01-14 22:51:27
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS