NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia" (Wehikuł czasu)

Ukazały się

Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)


 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

 "World of Warcraft: Kronika. Tom I"

 Zahn, Timothy - "Thrawn"

Linki

Barker, Clive - "Sakrament"
Wydawnictwo: Mag
Tytuł oryginału: Sacrament
Data wydania: Grudzień 2006
Oprawa: miękka
Format: 115 x 185 mm
Liczba stron: 586
miejsce wydania: Warszawa



Barker, Clive - "Sakrament"

Początek lat 90. ubiegłego stulecia to bez wątpienia złoty wiek horroru w Polsce. Półki księgarskie z dnia na dzień zapełniły się dziesiątkami książek, których jedynym zadaniem było straszenie czytelnika. Wybór był spory: od ambitnych pozycji autorstwa Stephena Kinga czy Clive'a Barkera, poprzez przeciętne czytadła pióra Grahama Mastertona, aż do produktów „powieściopodobnych” Guya Smitha. Z tamtego okresu szczególnym sentymentem darzę opowiadania zawarte w sześciu tomach „Ksiąg krwi” – były to teksty przesączone specyficzną atmosferą grozy, często ocierające się o granice dobrego smaku (choćby scena uprawiania seksu z nieboszczykiem). Z czasem sięgnąłem po kolejne książki Barkera, ale to już nie było to samo. Autor zmienił styl pisania, a jego kolejne powieści gatunkowo stały się bliższe fantasy, najczęściej jednak łącząc w sobie kilka różnych gatunków: powieść obyczajową, horror, kryminał. Taką właśnie mieszanką stylów i konwencji jest niedawno wydana w Polsce powieść „Sakrament”.

„Świat umiera”
Główny bohater powieści, Will Rabjohns, to światowej sławy fotograf natury, ale jego zdjęcia nie pokazują piękna przyrody. Są one raczej niemymi dowodami zagłady, jaką niesie człowiek i jego cywilizacja. Biały niedźwiedź – dumny władca dalekiej północy żerujący na śmietniku jest tego symbolem. Kiedyś niepokonany, budzący grozę, dziś stały się cieniem własnej wielkości – błaznem siedzącym na stercie zgniłych odpadków. Człowiek niesie ze sobą śmierć – wydaje się mówić Barker – a każda z nich, nawet ta najmniejsza, bezpowrotnie odmienia świat. Pesymistycznie i złowieszczo brzmią słowa głównego bohatera, które wypowiada po zabójstwie dwóch małych ptaszków: „Ja chyba troszkę zmieniłem świat.”

„Miłość w czasie zarazy”
Drugi z wątków przewijający się przez całą książkę Barkera to homoseksualizm. Sam autor określa się mianem geja, który miewał związki z kobietami. W „Sakramencie” razem z Willem Rabjohnsem wędrujemy przez barwny świat klubów dla gejów, przez ich przyjęcia i rauty. Wydaje mi się, że ta część książki jest w dużej mierze oparta na autentycznych wydarzeniach z życia autora, a osoby tutaj występujące miały swój odpowiednik w realnym świecie. W pewnym sensie opisane sceny przypominają bal na „Titanicu” – ludzie jeszcze się bawią, ale AIDS dzień po dniu zbiera okrutne żniwo, nie omijając również najbliższych przyjaciół Willa (Barkera?).
Chciałbym dobitnie zaznaczyć, że w licznych opisach związków pomiędzy homoseksualistami autor ani na moment nie przekroczył granicy dobrego smaku. Jeśli miałbym porównać ten wątek „Sakramentu”, to najbardziej przypomina mi „Filadelfię” i sceny rozgrywające się pomiędzy Tomem Hanksem i Antonio Banderasem. Nie mamy więc do czynienia z opisami śmiałych scen łóżkowych, autorowi bardziej zależało na pokazaniu uczuć łączących dwóch mężczyzn i robi to bardzo taktownie. Mocno zaakcentowana jest przy tym hipokryzja społeczeństwa amerykańskiego – według Barkera wielu gejów się żeni, angażując się w „normalne” związki nie z miłości, ale ponieważ tego oczekuje od nich otoczenie.

„Chłopięce lata”
W końcu „Sakrament” to podróż w lata szczenięce. Na początku książki Will ulega nieszczęśliwemu wypadkowi, zapada w śpiączkę, w trakcie której powracają wspomnienia z dzieciństwa. Dla 13-letniego Willa, który nie potrafi porozumieć się z rodzicami, złowroga para: Jacob Steep i Rosa McGee jest niczym świeca przyciągająca ćmy. Szczególnie ta pierwsza postać fascynuje głównego bohatera, staje się jego mentorem. Kim jest Jacob Steep i jego partnerka, do końca nie wiemy. On, opętany wizją walki z Bogiem, niszczy zagrożone gatunki zwierząt wierząc, że każda śmierć przybliża go do upragnionej zagłady świata i konfrontacji z samym Stwórcą. Ona wydaje się mniej groźna, ale w chwilach zagrożenia staje się śmiertelnie niebezpiecznym przeciwnikiem. Ich przypadkowe spotkanie z Willem zdeterminuje całe jego późniejsze życie, bo nikt, kto chociaż raz znalazł się w cieniu Jacoba i Rosy, nie będzie już taki sam. Ten fragment powieści, może poza finałem, najbardziej przypadł mi do gustu. Akcja toczy się w szybkim tempie, a główną atrakcją jest przebywanie w towarzystwie pana Steepa i pani McGee.

Dla mnie „Sakrament” to również powieść drogi. Większość bohaterów powieści czegoś szuka – swojego miejsca na ziemi, sensu życia czy mistycznego Domus Mundi (Domu Świata) stworzonego przez tajemniczego Rukenau, a będącego odpowiedzią na wszystkie pytania oraz miejscem początku i końca. Nie jest jednak łatwo do niego dotrzeć. Aby odnaleźć zaginioną drogę i osiągnąć cel podróży, trzeba coś poświęcić.

„Sakrament” Clive'a Barkera jest napisany w charakterystycznym dla jego ostatnich książek stylu. Miejscami nużący, wymagający od czytelnika dużej koncentracji, w innych fragmentach fascynujący i całkowicie pochłaniający uwagę. Szczególnie na długo pozostaje w pamięci końcówka powieści, kiedy wszystkie wątki powieści splatają się w Domus Mundi.

Książka Barkera nie jest klasycznym horrorem, więc nie zadowoli wszystkich miłośników tego gatunku, tym bardziej że w porównaniu z przeciętnym horrorkiem Mastertona wymaga dużo więcej uwagi. Część osób może odrzucić fakt, że głównym bohaterem powieści jest gej, inni mogą narzekać na dość wolno rozwijającą się akcję (szczególnie wątek w San Francisco). Trudno zatem tę powieść Barkera jednoznacznie ocenić. Mam nadzieję, że stopień wystawiony przeze mnie nikomu nie wyda się krzywdzący, a wszyscy miłośnicy prozy tego autora mogą spokojnie dodać jedno oczko więcej.



Ocena: 7/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2007-01-07 15:44:53
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 13:08 09-01-2007
Muszę przyznać, że to jedna z lepszych recenzji, jakie ostatnio czytałem, choć gdybym musiał powiedzieć dlaczego, to pewnie miałbym spore problemy :) Pewnie jest to zasługa ogólnego wrażenia. Gratulacje Tigana :)

Tigana - 22:45 09-01-2007
Shadowmage pisze:Muszę przyznać, że to jedna z lepszych recenzji, jakie ostatnio czytałem, choć gdybym musiał powiedzieć dlaczego, to pewnie miałbym spore problemy :) Pewnie jest to zasługa ogólnego wrażenia. Gratulacje Tigana :)

:oops: aleś mnie zaskoczył. To była moja najtrudniejsza recenzja jak do tej pory. Może dlatego, że dostałem od Was kredyt zaufania w postaci książki Barkera i głupio by mi było oddać słabą reckę. Miałem dużo wątpliwości czy to w ogóle jest recenzja i czy oddaje ducha książki. Presja tym większa, że Barker ma sporo grono wyznawców, którzy świetnie znają jego twórczość i mogliby odkryć w tej książce coś co mi umknęło. Dzięki raz jeszcze.

Komentuj


Konkurs

Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Lawrence, Mark - "Święta siostra"


 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

 Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS