NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Piekara, Jacek - "Sługa Boży" (wyd. 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Ja, inkwizytor
Data wydania: Listopad 2006
Oprawa: miękka/twarda
Format: 125 x 195
Liczba stron: 400
Cena: 29,00/39,00 zł
Tom cyklu: 1



Piekara, Jacek - "Sługa Boży"

Czy jest tu ktoś, kto jeszcze o Mordimerze Madderdinie, inkwizytorze Jego Ekscelencji Biskupa, nie słyszał? Mało prawdopodobne. Być może jednak są takie osoby i im należy się kilka słów wyjaśnienia.
Świat wykreowany przez Piekarę różni się od naszego. Chrystus skonał na Golgocie? Nie tutaj. Ta rzeczywistość to historia alternatywna, w której głównym założeniem i punktem zwrotnym jest fakt, że Jezus zszedł z krzyża, aby zemścić się na swoich prześladowcach. On i apostołowie wyrżnęli pół Jerozolimy, a następnie stworzyli państwo obejmujące cały ówcześnie znany świat. Doprowadziło to do olbrzymich zmian na przestrzeni całej historii, niestety – dla czytelnika pozostających w większości tajemnicą. O świecie, o tym, co się stało po zejściu Chrystusa z krzyża i po dokonaniu rzezi w Jerozolimie, czytelnik dowiaduje się niewiele.
„Sługa Boży”, zbiór opowiadań o Mordimerze Madderdinie, inkwizytorze z miasta zwanego Hez-Hezron to, pokrótce mówiąc, przygody głównego bohatera, zwykle w konwencji kryminalnej. Akcja rozgrywa się w epoce będącej odpowiednikiem naszego renesansu, w ortodoksyjnie chrześcijańskim cesarstwie. Co ważne, demony, heretycy i czarownice naprawdę tu istnieją i kryją się pośród zwykłych bożych owieczek. Inkwizycja natomiast ma to plugastwo zwalczać, ma oddzielać ziarno od plew, chronić prawdziwe sługi Pana przed siłami zła. Przygody Mordimera i jego towarzyszy opierają się na ciągłych zmaganiach z ogarniającą świat herezją i zepsuciem.

„Sługa Boży” to lektura zajmująca, którą trudno ocenić inaczej niż pozytywnie. Powodów jest wiele. Jeden z ważniejszych to postać głównego bohatera. Mordimer, będący jednocześnie narratorem, jest bardzo ciekawie wykreowaną postacią. Jego wiara w Boga cechuje się siłą i niezłomnością. W imię religii szuka tych, którzy od niej odstąpili i dla nich – choć nie posługuje się zbędnym okrucieństwem – nie ma litości. Jest głęboko przekonany o słuszności swoich czynów i łasce, jaką niosą, ponieważ dla heretyka płomienie stosu to ostatnia szansa na pojednanie z Bogiem. Jednocześnie nie jest radykalny w swoich przekonaniach i nieobce są mu zwykłe, przyziemne uciechy. Przy tym wszystkim nasz inkwizytor to człowiek bardzo inteligentny: jego cyniczne spojrzenie na świat oraz ciągłe ironiczne uwagi dodają lekturze naprawdę sporo uroku. Towarzysze Mordimera to również niezwykłe indywidua; o Kostuchu i Bliźniakach powiem tylko tyle, że nie chcielibyście nigdy spotkać się z nimi twarzą w twarz.
Do plusów zaliczyć można lekki i sprawny, bardzo pasujący do treści styl Jacka Piekary. Podoba mi się także wykreowana przez autora rzeczywistość. Można jednak mieć pretensje, że właściwie niczego się nie dowiadujemy o tym, jak przebiegała jej historia – wszak bluźnierczy świat był głównym elementem reklamy książki, a podczas lektury nie dowiemy się dużo więcej, niż z notki na czwartej stronie okładki. Czytelnicy mogą być zawiedzeni, jednak myślę, że inne treści rekompensują te braki.
Te pozytywne aspekty sprawiają, że książka jest wciągająca, a kolejne strony budzą zainteresowanie. Dobrze się czyta, czas mija przyjemnie. Ktoś mógłby pomyśleć, że znajdzie się tu miejsce i na teologiczne rozważania – muszę wyprowadzić go z błędu. „Sługa Boży” niewiele ma w sobie jakichkolwiek głębszych treści i raczej wiele refleksji podczas lektury nas nie najdzie. Tak, to po prostu książka rozrywkowa. Nie wybitna, nie zachwycająca, ale dalej warta poznania – mimo pewnych wad, np. marnych rozwiązań fabularnych. Jak pisałem, opowiadania utrzymane są w konwencji przygodowo-kryminalnej: zbyt często Mordimer dostaje rozwiązania wprost na tacy (można wręcz powiedzieć, że one same na niego wpadają), by mogło to satysfakcjonować czytelnika.
Realia zapewne dla wielu osób będą elementem przekraczającym granice dobrego smaku, który po prostu urazi ich uczucia religijne. Jednak czy jest to wizja obrazoburcza, czy nie, to indywidualna kwestia. Mimo wszystko to nie Chrystus-Mściciel jest najbardziej kontrowersyjnym aspektem „Sługi Bożego”. Tym, co odrzuci osoby bardziej wrażliwe, jest brutalność przedstawionego świata. „Sługa Boży” to pozycja po prostu „mocna”. Ta rzeczywistość jest ponura i brutalna, a śmierć autor zwykle opisuje w sposób bardzo dosadny, bez pomijania żadnych szczegółów. Z kart powieści czuć fetor dawnych czasów i osoby tego nie lubiące powinny zaniechać lektury, nawet pomimo faktu, że pod ową ponurą otoczką znajdują się treści lekkie i niezbyt ciężkie w odbiorze.

Omawiane tu wydanie to reedycja, poprawiona i rozszerzona, zawierająca o jeden tekst więcej w stosunku do poprzedniej wersji „Sługi bożego”. Tym tekstem jest otwierające zbiorek opowiadanie „Czarne płaszcze tańczą”; historia mówiąca, jak Mordimer poznał Kostucha i trafił do Hez-hezronu. Nie podoba mi się praktyka, gdy nowe wydanie jest wzbogacane o utwory, których nie było w starym. Rozumiem, że poprzedni nakład się rozszedł, a szata graficzna jest już trochę archaiczna. Można zrobić drugie wydanie w nowej okładce, jednak moim zdaniem dodawanie nieznanych dotąd tekstów jest nie w porządku wobec czytelników, którzy wydali pieniądze na pierwszy zbiorek. Dla miłośnika będzie to dość trudna kwestia – z jednej strony nowe, dość znaczące dla całości opowiadanie, z drugiej fakt, że nie bardzo jest sens kupować edycję drugą, posiadając już pierwszą.
Oczywiście omawiane tu wydanie wygląda dużo lepiej od poprzedniego. Dziś, po upływie kilku lat, gdy zmieniły się standardy książek wydawanych przez Fabrykę Słów, trzeba przyznać, że poprzedni „Sługa Boży” miał zarówno brzydką okładką, jak i dość szkaradne ilustracje. Jednak wygląd to sprawa drugorzędna. W kwestii treści samych utworów nie zaszło wiele zmian. Oprócz wymienionej kwestii z dodatkowym opowiadaniem, stary zestaw tekstów został przeredagowany. Zmieniono głównie imiona postaci epizodycznych, a w opowiadaniu „Sługa Boży” dodano kilka akapitów, korespondujących z nowo dodanym „Czarne płaszcze tańczą”. Poza tym poprawki są raczej kosmetyczne i nie mają istotnego znaczenia.

Mordimera Madderdina zna chyba każdy, kto jest zorientowany we współczesnej polskiej fantastyce. Zapewne ci, którzy chcieli zapoznać się z jego przygodami, już to zrobili – jednak niektórzy pewnie się ociągają. Reedycja „Sługi Bożego” to dobra okazja, by z tym działem twórczości Jacka Piekary się zapoznać. Bo co by nie mówić, są to dobre, zajmujące utwory – wciągające, bardzo sprawnie napisane, osadzone w ciekawych realiach. Zachęcam, jeśli nie odstraszą was wspomniane elementy – jak całkowita rozrywkowość tej pozycji, mała ilość ambitnych treści, a także ponurość przedstawionego świata.



Ocena: 8/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-12-12 19:03:11
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Tigana - 20:32 12-12-2006
Z tego dodanego opowiadania można się więcej dowiedzieć o realiach świata niż z całego I wydania. Dodatkowo Piekara wrzucił do tekstu parę smaczków np dowiadujemy się skąd Mordimer zaczerpnał swoje ulubione powiedzonko o osłach, a takze jak będzie brzmiał tytuł powieści o przygodach nieustraszonego inkwizytora.

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS