NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Duncan, Hal - "Welin"
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Duncan, Hal - "Księga Wszystkich Godzin"
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Data wydania: Październik 2006
ISBN: 83-7480-032-1
Oprawa: twarda
Format: 135x205 mm
Liczba stron: 432
Cena: 35,00 zł
Tom cyklu: 1



Duncan, Hal - "Welin"

„Welin” jest debiutem powieściowym szkockiego pisarza-fantasty, Hala Duncana, który bez żenady przyznaje się do czerpania z twórczości Jamesa Joyce'a, starożytnych mitologii i Marcela Prousta. Niestety szum, jaki w ten sposób czyni wokół „Welinu” nie całkiem zgadza się z faktyczną jakością tekstu.
Uwaga powyższa nie oznacza w żadnym razie, aby „Welin” był powieścią słabą – taka ocena byłaby krzywdząca. Chociaż książka traktuje o sprawach już nieco wyeksploatowanych przez fantastykę naukową, podnosi je w sposób stosunkowo świeży, szczególnie na tle zalewu gniotów tak typowego dla ostatnich lat. Podsumujmy więc krótko, co w „Welinie” zostało zaczerpnięte od innych, a co jest autorskim odkryciem Duncana. Styl pochodzi od Joyce'a – i u mało którego pisarza fantastyki można znaleźć podobnej klasy sieczkę fabularną, jaką zaprezentował Szkot. Treść powieści została przezeń pocięta na fragmenty długości przeciętnie poniżej strony, dziejące się w raczej losowej kolejności i przynależne do czterech głównych wątków. Wątki te, przeplatane ze sobą, zaczynają składać się w całość dopiero blisko połowy książki, gdy autor wreszcie zajmuje się początkiem całej historii. Mimo niewątpliwie awangardowego podejścia – przynajmniej jak na fantastykę, bo w literaturze światowej, acz być może nie polskiej, od tego rodzaju eksperymentów formalnych się stopniowo odeszło w latach, jakie minęły od wydania „Finnegan's Wake”, „Welin” jest lekturą niełatwą i skomplikowaną. Wrażenie to nasila zmienność stylizacji: od brutalnego naturalizmu niestroniącego od bluzgu, przez naśladownictwo cyberpunku, rewolucyjnego produkcyjniaka, aż po epos na motywach mitologii bliskowschodnich. Obok niewątpliwego podziwu dla technicznej sprawności Duncana niestety pojawiają się – i pozostają bez odpowiedzi pytania, czy była to wyłącznie próba możliwości warsztatu, czy też przyświecał temu bliżej nieodgadniony cel.
Brakło mi bowiem w „Welinie” wyrazistego określenia celu fabularnego. Weźmy jako kontrapunkt zbliżoną pod względem tematyki powieść Roberta Silverberga „Gilgamesh, the King” - nosi ona znamiona powieści przemyślanej, precyzyjnej w aspekcie ogólniejszego znaczenia. Nie twierdzę, że każda powieść winna pozostawiać czytelnika ze świadomością, iż opowiedziana historia pozwala się uogólnić na szerszą kategorię przypadków potencjalnie mogących wystąpić i w życiu. „Welin” jednakże nie zachowuje równowagi między opowiadaną historią a możliwością jej uogólnienia. Czy to zaledwie logiczna konsekwencja anarchosocjalistycznych poglądów autora, czy jakiś dalej posunięty defekt w zakresie wymyślania opowieści, trudno wyrokować.
Skojarzenie z anarchią fabularną może też budzić miszmasz wątków w pierwszej części książki. Znalezienie łącznika między gejowskim romansem – notabene, wyidealizowanym niczym poezje Teofila Lenartowicza, nacechowaną ciężkawą symboliką peregrynacją Phreedom czy tajemniczymi losami anielskiego speckomanda graniczy z niemożliwością przy pierwszym podejściu.
Przy wszystkich niedoskonałościach fabularnych „Welin” pozostaje jedną z najlepszych powieści fantastycznych mijającego roku i obiecującym debiutem. Jego lektura wzbudza apetyt na dalsze, oby bardziej dojrzałe i uporządkowane, próbki twórczości Hala Duncana. Trudno mi sobie też wyobrazić, aby pretendujący do osoby godnej tego miana miłośnik fantastyki pominął „Welin” w tegorocznym zbiorze lektur – w kontrowersjach ją otaczających wyraża się siła tej książki.



Ocena: 7/10
Autor: Bleys
Dodano: 2006-12-05 18:47:26
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Jander - 20:31 05-12-2006
Welin od dwóch tygodnia czeka na półce, jak tylko skończę "Gniazdo Światów" to zabieram się za niego.

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"


 Morgan, Richard - "Siły rynku"

 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS