NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Ukazały się

Butcher, Jim - "Zimne dni"


 Larson, B.V. - "Świat stali"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" (wydanie papierowe)

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

Linki

Winterson, Jeanette - "Brzemię"
Wydawnictwo: Znak
Tytuł oryginału: Weight. The Myth of Atlas and Heracles
Data wydania: 2006
ISBN: 83-240-0631-1
Oprawa: miękka
Format: 129 x 202 mm
Liczba stron: 114
Seria: Mity



Winterson, Jeanette - "Brzemię"

Wstęp

Wybór tematu, podobnie jak wybór kochanka (kochanki), jest decyzją intymną. Decyzja, ów moment, kiedy mówimy „tak”, wynika z czegoś głębszego, z rozpoznania. Rozpoznaję cię, poznaję w tobie kogoś ze snu lub z jakiegoś innego życia, a może nawet z przypadkowego spotkania w barze przed laty.
Takie przypadkowe spotkania, te zapowiedzi, wymiana spojrzeń są początkiem więzi z tematem, nieuświadamianej więzi, która czeka na światło dzienne, by ukazać swe oblicze.
Kiedy poproszono mnie, abym wybrała mit, o którym będę pisać, uprzytomniłam sobie, że już wybrałam. Historia Atlasa dźwigającego na barkach świat zagnieździła się w mojej świadomości, jeszcze zanim skończyła się rozmowa telefoniczna. Gdyby nie było tego telefonu, być może nigdy nie powstałaby ta książka, ale kiedy go odebrałam, rzecz czekała już na to, by ją napisać.
A właściwie napisać na nowo. Powtarzającym się motywem jest w książce zdanie: „Chcę opowiedzieć tę historię jeszcze raz”.
W moich utworach jest mnóstwo nowych wersji starych tematów. Lubię brać opowieści, które wydają nam się znane, i zapisywać je inaczej. W takim powtórnym opowiadaniu pojawiają się nowe akcenty lub nowa perspektywa, a nowy układ najważniejszych elementów wymaga wprowadzenia do istniejącego tekstu świeżego materiału.
Brzemię odchodzi daleko od prostej historii o karze Atlasa i jego chwilowej uldze, kiedy Herakles zdejmuje mu świat z barków. Chciałam zgłębić problem samotności, izolacji, odpowiedzialności, ciężaru, a także wolności, bo moja wersja ma bardzo szczególne zakończenie, jakiego nie znajdziemy nigdzie indziej.
Oczywiście wysnułam tę historię z własnej sytuacji życiowej. Nie ma innego sposobu.
Brzemię to osobista historia, przełamana przez większy i znany mit, który opowiedziałam na nowo. Opowieść osobistą napisałam w pierwszej osobie; w gruncie rzeczy większość moich książek jest napisana w pierwszej osobie, a to nasuwa pytanie o motywy autobiograficzne.
Autobiografizm nie jest ważny. Ważny jest autentyzm. Autor musi „przepalić” tekst, odegrać rolę roztopionego spoiwa, które połączy niespójne elementy. Jestem przekonana, że w procesie pisania człowiek jest odsłonięty, bezbronny, co nie znaczy, że ta książka jest pamiętnikiem lub ma charakter konfesyjny. Jest po prostu prawdziwa.
Ludzie są dziś potwornie złaknieni czegoś, co nazywają „autentyzmem”, czy będą to telewizyjne reality shows, czy pewien rodzaj fikcji, która tylko imituje nieudolnie dokument, a w najlepszym razie jest opartą na faktach biografią, wziętym z życia reportażem, czyli czymś, co podbija obszary zajmowane kiedyś przez wyobraźnię.
Zjawisko to wskazuje na budzący grozę zanik życia wewnętrznego, tego, co wzniosłe, poetyckie, niematerialne, kontemplacyjne.
Pisarka taka jak ja, która wierzy w siłę opowiadania dla jego wartości mitologicznych, a nie objaśniających, i która wierzy, że język to coś znacznie więcej niż informacja, musi wiosłować pod prąd, tak jak wiosłował Zygfryd, płynąc po Renie.
Stworzenie serii MITY jest cudownym sposobem opowiadania historii – opowiadania ich na nowo dla nich samych i odnajdywania w nich uniwersalnej prawdy o ludzkiej naturze. Jedyne, co możemy zrobić, to wciąż opowiadać te historie z nadzieją, że ktoś ich wysłucha. Wierząc, że wśród nieustającego hałaśliwego koszmaru wiadomości z ostatniej chwili i plotek z życia gwiazd zostaną usłyszane inne głosy, które mówią o życiu wyobraźni i podróżach duszy.
Tak, chcę opowiedzieć tę historię jeszcze raz.


Dodano: 2006-10-05 11:57:58
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"


 Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS