NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

Ukazały się

McDonald, Ian - "Luna: Wschód"


 Gwynne, John - "Gniew"

 Stephenson, Neal - "Śnieżyca"

 Domagalski, Dariusz - "Więzy krwi"

 Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Przeklęte kobiety" (miękka)

 Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Przeklęte kobiety" (twarda)

 Lem, Stanisław - "Wysoki Zamek"

 Carter, Rachel E. - "Ostatnia walka"

Linki

Rice, Anne - "Krew i złoto"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Kroniki wampirów
Tytuł oryginału: Blood and Gold
Tłumaczenie: Robert Lipski
Data wydania: Sierpień 2006
ISBN: 83-7301-864-6
Oprawa: miękka
Format: 128x197 mm
Tom cyklu: 8



Rice, Anne - "Krew i złoto"

Kiedy pierwszy raz zetknąłem się z twórczością Anne Rice, był bodajże rok 1997. W jakiejś polskiej telewizji leciał „Wywiad z wampirem”. Obejrzałem film i byłem w szoku – nigdy wcześniej, może poza „Drakulą” Coppoli, nie spotkałem się z takim potraktowaniem tematu wampiryzmu w filmie. Wspaniała gra aktorska, muzyka, historia... Między innymi dlatego chętnie sięgnąłem po książkę „Krew i złoto”, która jest, jakże by inaczej, kolejną historią o wampirach na Ziemi; wampirach, które swą nieśmiertelność często uważają nie za dar, a za przekleństwo...

„Krew i złoto” to historia wampira Mariusa, którego serce krwawi przez wiele, wiele lat. Sama powieść zaczyna się nawet interesująco, gdy do Mariusa trafia Thornevald, świeżo obudzony wampir zamieszkujący mroźną Północ. Niestety bardzo szybko daje o sobie znać brak umiejętności autorki, która wyraźnie nie potrafi konstruować intrygującej fabuły; a na pewno jej się to nie udało z tą książką.
Jest to powieść nudna, ckliwa i bełkotliwa, o ile można coś takiego powiedzieć o utworze – czy też raczej potworze – literackim. Rice, zgodnie z przyjętym i powielanym po wielokroć schematem, zalewa wprost czytelnika rozważaniami na temat losu nieszczęsnych wampirów, uwikłanych w dramaty codziennego życia. Z pozoru książka jest mądra, inspirująca, opowiadająca o ważnych dla ludzi emocjach, takich jak np. miłość. Niestety – tylko z pozoru. W rzeczywistości „Krew i złoto” okazuje się tandetną szmirą, pseudo-intelektualną papką, która pod płaszczykiem dojrzałej książki znajduje się na mniej więcej tym samym poziomie artystycznym i umysłowym co telewizyjny serial „Klan”, tyle że z wampirami w roli głównej.

Powieść jest prymitywna, nie ma wewnętrznego ognia, który sprawiłby, że czytelnik się mógłby dziełem zainteresować. Więcej uczucia i prawd życiowych znajduję choćby w wydanym niedawno „Welinie” Duncana. I tu i tu jest pokazywane miłość, wplatane są elementy homoseksualne (tak, tak), ale różnica między umiejętnościami literackimi czy też między sposobem pokazania uczuć jest kolosalna. Sam pomysł obserwowania historii oczyma wampira, owszem, wydaje się być interesujący. Niestety, zabrakło pisarce umiejętności, by go dobrze przedstawić, skupiła się na pseudo-romansie trwającym, Chryste Panie! przez wiele, wiele lat. Za wiele.
Nie porównuję tych książek, broń Boże! Chcę jednak zwrócić uwagę, że pisząc o miłości, trzeba wiedzieć jak to powinno się robić; u Rice tego elementu zdecydowanie zabrakło. To, co miało być interesujące, stało się miałkie, niestrawne i budzące niesmak. Kiedy czytam niektóre zdania czy wizualizuję sobie sceny, nie potrafię przestać się śmiać, a przecież nie o to chodziło autorce; och, biedny wampir, któremu rozdeptano ukochane skrzypce. Jakże dramatyczne!
Co ciekawe, Rice jednak stara się chociaż zachować pozory biegłości literackiej, wplata różne narracyjne prowokacje, szyte co prawda nićmi grubymi jak powrozy. Niektórzy autorzy nawet tego nie potrafią zrobić. Interesujące jest także i to, że nawet na poziomie zdania czy akapitu autorka nie potrafi zaintrygować czytelnika, przykuć jego uwagi. Jest to powieść po prostu bardzo, bardzo źle napisana.

O fabule mówiłem, o literackiej (nie)biegłości także, o papce intelektualnej... Hmm, nad czym by się tutaj jeszcze poznęcać? Choć leżącego się z reguły nie kopie, a kobiety tym bardziej, to w przypadku Rice muszę jeszcze się wyżyć. Jeśli książkę odkłada się po 50 stronach, by zrobić sobie przerwę, to o czymś to świadczy. Miał być to „głęboki horror”, poruszający ważkie tematy; „Wywiad z wampirem” taki był, głęboka i mądra przypowieść o uczłowieczonych wampirach. Niestety w przypadku „Krwi i złota” tego powiedzieć nie mogę. Powieść nie straszy, nie sprawia, bym cokolwiek poczuł. Może to wina wypalenia się pomysłu? Ile można pisać na jedną modłę? Wiem za to, że temu dziełu daleko do biegłości; powiem więcej – daleko mu nawet do trzeciej ligi.

„Krwi i złota” nie poleciłbym nikomu. Jedynie masochiści mogą znaleźć perwersyjną uciechę przy czytaniu, choć tym stwierdzeniem pewnie urażę wielu ludzi. Książka nie ma po prostu, moim skromnym zdaniem, absolutnie żadnych wartości literackich; to dno, które należy jak najszybciej zakopać. A propos kopania – koniec znęcania się nad powieścią. Sprawa zamknięta! Wyrok wydany, oskarżona autorka jest winna zarzucanych jej czynów: napisania kiepskiej powieści, męczenia czytelników, wydawców i wyłudzania pieniędzy. Kobietę zabrać, w celi osadzić!



Ocena: 1/10
Autor: Żerań


Dodano: 2006-10-29 10:03:31
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 10:07 29-10-2006
Hmm... jak widać nie jestem odosobniony w swojej opinii o twórczości Rice. Ciekawe czy i ta recenzja aktywuje obrońców twórczości tej autorki?

Vampdey - 11:16 29-10-2006
Piękna recenzja. ^^

Tigana - 12:42 29-10-2006
Czuje, że znów posypią się gromy :)

Hitokiri Battosai - 14:49 29-10-2006
Hehe, ciekawa recka. Pozdro :)
Hito

Dorota321 - 20:05 23-11-2006
Shadowmage hehe,pozdrowionka,za pozno tu dotarlam,ale czego sie nie robi dla starych znajomych ;P
Dobra,teraz do Żerań,bardziej mi sie podoba Twoja krytyka,przynajmiej nikogo nie uraziłeś poza sama autorką,yhh.
Z ta ksiazka mialam problemy ,przyznaje wlekla mi sie bardzo ale i tak przeczytalam.
No ale z tym to juz troche przesadziles ;P "Krwi i złota” nie poleciłbym nikomu. Jedynie masochiści mogą znaleźć perwersyjną uciechę przy czytaniu, choć tym stwierdzeniem pewnie urażę wielu ludzi. Książka nie ma po prostu, moim skromnym zdaniem, absolutnie żadnych wartości literackich; to dno, które należy jak najszybciej zakopać. A propos kopania – koniec znęcania się nad powieścią. Sprawa zamknięta! Wyrok wydany, oskarżona autorka jest winna zarzucanych jej czynów: napisania kiepskiej powieści, męczenia czytelników, wydawców i wyłudzania pieniędzy. Kobietę zabrać, w celi osadzić! "
Niech kobieta sobie pisze bo ja ja bede czytac i nie jestem masochistka :))
A moze przeczytacie nastepna ksiazke ?? "Opowiesc o złodzieju ciał"??
czekam na wasza recenzje hehee ja juz czytalam ale nigdy nie krytykuje, poczekam na was ;P do miłego papa

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Atwood, Margaret - "Testamenty"


 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Fragmenty

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS