NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Wśród gwiazd"

Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

 Hill, Joe - "Strażak" (2020)

 Hill, Joe - "NOS4A2" (2020)

Linki

White, Michael - "Ekwinokcjum"
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Data wydania: Wrzesień 2006
ISBN: 83-7301-830-1
Oprawa: twarda i broszura
Liczba stron: 320



White, Michael - "Ekwinokcjum"

Deszcz nasilał się z każdą chwilą i Philip miał ochotę pobiec do samochodu po parasol, ale właśnie w tym momencie Monroe odwrócił się i zobaczył go.
- Pan Bainbridge. Dziś pracujemy sami?
Philip westchnął, włożył ręce do kieszeni i zaryzykował przelotny uśmiech.
- A my mamy dla pana coś specjalnego w ten ponury ranek. Radzę się przygotować.
- Jak to? Czyżby coś gorszego niż wczoraj?
- To zależy, jak mocny ma pan żołądek. Kolejna zamordowana dziewczyna. Kobieta uprawiająca jogging znalazła ją około siódmej. Eksperci twierdzą, że zginęła cztery, może sześć godzin temu. Proszę za mną. Nie będzie łatwo o właściwą pozycję do fotografowania. I niech pan uważa, jest ślisko.
Monroe wszedł na ścieżkę. Idąc za nim, Philip zauważył płachtę folii umocowaną do gałęzi drzewa rosnącego tuż nad brzegiem rzeki. Pojedynczy reflektor, zawieszony na najniższym konarze, oświetlał taflę wody. Po chwili byli już ledwie kilka stóp od brzegu i czerwonej rufy płaskodennej łodzi. Philip poczuł mdłości; stał jak skamieniały, ledwie ogarniając scenę, na którą patrzył.
Młoda kobieta półleżała na rufie łodzi. Ubrana w dżinsy i T-shirt wpatrywała się w brzeg niewidzącymi oczami. Wyglądała tak blado, jakby w jej ciele nie było ani kropli krwi. Miała szeroko rozpostarte ramiona, a lewa dłoń zwisała za burtą. Strugi krwi widać było na wewnętrznej stronie jej ramion i na barkach. Białka miały barwę intensywnej czerwieni od popękanych naczyń krwionośnych, lecz kolor krwi mąciła warstwa szklistego śluzu pokrywająca oczy. Gardło dziewczyny zostało rozcięte, a górna część czaszki - półkula kości, skóry i włosów - usunięta fachowo. Tam, gdzie niedawno znajdował się mózg, była jedynie czarno-czerwona pustka. W niektórych miejscach sprawca zeskrobał martwą tkankę, odsłaniając przeraźliwie czystą, białą kość.
We wnętrzu otwartej głowy Philip zauważył wypolerowaną srebrną monetę; lśniła efektownie. Była wierną kopią złotej monety, którą poprzedniej nocy trzymał w dłoni detektyw główny inspektor Monroe.



Cambridge, luty 1689
Poprzedniego wieczoru Isaac Newton był zbyt zmęczony, by rozpakować swoje rzeczy. Jego służący, Elias Perrywinkle, przecią gnął ciężką skrzynię pełną zakupów przez dziedziniec i wtaszczył ją po krętych kamiennych schodach Trinity College do pokojów, które Newton dzielił ze swym najstarszym współpracownikiem, Johnem Wickinsem. (...)
Niemal od chwili, gdy przybył do Cambridge w roku 1661, zagłębiał się w świat alchemii i okultyzmu. Jego dawny mentor i poprzednik na profesorskim stanowisku, Isaac Barrow, skrzesał w nim tę iskrę i rozdmuchał ją w ogromny płomień z pomocą wielkich mistrzów z przeszłości, takich jak Cornelius Agrippa, Elias Ashmole, John Dee czy Giordano Bruno. Wielkim Dzie łem nazwano wyszukane eksperymenty prowadzone latami w zadymionych pracowniach przez tych geniuszy okultyzmu, którzy oddali życie za sprawę poszukiwania kamienia filozoficznego - legendarnej substancji, która pozwoliłaby alchemikowi zmienić dowolny metal w złoto. Miał to być magiczny łącznik między tym, co fizyczne, a tym, co metafizyczne, a także posłużyć mistrzom do otrzymania eliksiru życia i odkrycia tajemnicy wiecznej młodości.
W przeciwieństwie do większości alchemików od czasu samego Hermesa Trismegistosa, Newton nie zamierzał wytwarzać złota jedynie po to, by zdobyć niewyobrażalne bogactwo, którego nie cenił. Dla niego skarbem na drugim krańcu tęczy była wiedza czysta, wiedza bogów. I wiedział, że zrobi wszystko, by ją posiąść - tylko po to żył, tylko to było jego motywacją. Stojąc przez lata przy alchemicznym piecu, starał się poznać mikrokosmos i odnieść rządzące nim prawa do tych, które obserwował w makrokosmosie przez soczewki swego teleskopu. Wynajdywał podobieństwa między nimi, wznosząc holizm na nowe wyżyny rozumowania. Z czasem utwierdził się w przekonaniu, że sam jest półboską istotą, że przyszedł na świat w jednym tylko celu: by znaleźć kamień filozoficzny i by wyświetlić Prawdę. Bóg, uważał, wybrał go, wyznaczył i obdarzył najpotężniejszym umysłem pokolenia, by właśnie on, Isaac Newton, profesor katedry Lucasa w Cambridge, wykonał wolę Ojca i objaśnił reszcie ludzkości prawdziwy sens istnienia, najgłębsze mechanizmy Natury, zasadę działania wszechświata.


Dodano: 2006-09-09 10:03:39
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"


 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS