NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa" (2019)

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Birmingham, John - "Wybór broni"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Birmingham, John - "Oś czasu"
Tłumaczenie: Radosław Kot
Data wydania: Sierpień 2006
ISBN: 83-7301-854-9
Oprawa: miękka
Format: 135 x 215 mm
Tom cyklu: 1



Birmingham, John - "Wybór broni"

Po „Wybór broni”, pierwszą część trylogii Johna Birminghama zatytułowaną „Oś czasu”, sięgałem z niepewnością. Motyw przewodni tej grubej powieści nieznanego mi autora – podróż w czasie – jest dość oklepany i zastanawiałem się, jak ten australijski pisarz wybrnie z tego ślepego, moim zdaniem, zaułka. Nieoczekiwanie okazało się, że wybrnął, i nieźle zalazł mi za skórę.

„Wybór broni” opowiada o podróży w czasie. Jest początek drugiej dekady XXI wieku i skomplikowana sytuacja polityczna na świecie sprawia, że w rejon Filipin zostaje wysłana międzynarodowa grupa okrętów z żołnierzami na pokładzie. Wśród nich jest tajemniczy statek badawczy. Nieudany eksperyment przeprowadzany na jego pokładzie sprawia, że okręty z przyszłości trafiają pod Midway w 1942 roku. Do przewodniego motywu w powieści podchodziłem sceptycznie – raz, że jako pasjonat okresu, o którym mowa w powieści wiedziałem co w trawie piszczy i bałem się, że autor może zwyczajnie skopać wątki historyczne, a dwa – to nie jest pomysł nowy. Zastosowano go jako motor napędowy nawet kilku pomniejszych produkcji filmowych klasy B. Zagłębiając się powoli w powieść mile się rozczarowałem.
Przede wszystkim dlatego, że choć powieść Birminghama jest nastawiona na akcję, to autor nie waha się kreować skomplikowanych relacji między bohaterami. Jest to jedna z głównych zalet powieści; Australijczyk stara się maksymalnie – choć brzmi to niemal jak oksymoron – uwiarygodnić podróż w czasie. Reakcje bohaterów, zarówno tych z naszej przyszłości, jak i przeszłości, są dość dobrze przedstawione, poczynając od ataku zszokowanych, zmierzających pod Midway okrętów US Navy na statek japoński, który nagle teleportował się w sam środek floty, po zabawne – a często także rasistowskie – reakcje na widok czarnych oficerów służących na jednostkach przyszłości.
Żonglując historią, a tego będziemy świadkami, trzeba ją znać – nie tylko suche fakty, ale także sposób myślenia ludzi żyjących w okresie, o którym mowa. I widać, że autor odrobił pracę domową. Próbuje dość wiernie przedstawić nie tylko Amerykanów, ale także Japończyków i Niemców, których mentalność jest przecież inna, a którzy pojawiają się scenie. Mniej więcej w połowie powieść zaczyna nabierać epickiego rozmachu. Nagle okazuje się, że na dobrą sprawę pojawienie się jednego oddziału z przyszłości, wyposażonego nie tyle w technologię, co wiedzę o przebiegu wydarzeń, zmienia całą przeszłość. Ciekaw jestem, jak dalej potoczą się losy historii, która w powieści Birminghama jest główną bohaterką. Ostatecznie rok 1942 był naprawdę rokiem przełomowym.

Czytając można odnieść wrażenie, że ogląda się dobrze skonstruowany film sensacyjny w stylu Toma Clancy’ego. I nic dziwnego – autorowi właśnie o to chodziło. Akcja powieści toczy się szybko, jest pełna fajerwerków i interesujących pomysłów; autor dość sprawnie porusza się po historii, która nagle, pod wpływem podróży w czasie, zmienia swój przebieg. Interesująco przedstawione zostały sceny samego lądowania i pojedynków okrętów, których czas produkcji oddzielają przecież dziesięciolecia. Nagle okazuje się, że nie tylko technika ma wpływ na działania wojenne, a przede wszystkim doświadczenie dowódców i szybkość reakcji.

„Wybór broni” to ciekawa, interesująca i nieźle napisana pozycja, którą załatwiła niestety redakcja. Przeoczone zostały błędy, które nigdy nie powinny się znaleźć. Nie jest ich dużo, ale literówek – a i takie się znalazły – być nie może. W ostatecznym rozrachunku „Wybór broni” nieźle się broni; jest to powieść żywa, intrygująca, która choć może nie pretenduje do miana powieści roku ani nie zgarnie Hugo i Nebuli, to jednak czyta się ją z przyjemnością. Nie jest to nic nadzwyczajnego, ale jeśli ktoś chce poczytać coś wciągającego i ciekawego – „Wybór broni” będzie dobrym wyborem.



Ocena: 7/10
Autor: Żerań


Dodano: 2006-09-06 19:07:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS