NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Bohaterowie" (2019)

Crouch, Blake - "Rekursja"

Ukazały się

Smith, E.E. Doc - "Patrol Galaktyczny"


 Marillier, Juliet - "Córka lasu"

 Martin, George R.R. - "Lodowy smok" (nowe ilustracje)

 Vonnegut, Kurt - "Matka noc"

 Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

Linki

Batko, Zbigniew - "Oko"
Wydawnictwo: SuperNOWA
Data wydania: Sierpień 2004
Format: 120 x 200 mm
Liczba stron: 240



Batko, Zbigniew - "Oko"

Luksusowy liniowiec ‘Tatuniek’ idzie na dno. A nie dość, że orkiestra gra tu do samego końca, to szalup jest na tyle za mało, że… nie ma ich wcale (komuś się nasuneło skojarzenie z Titanic'iem? I dobrze, bo skojarzenie jak najbardziej na miejscu). Grupa rozbitków ratuje się kryjąc w Stodole, okrętowym lokalu stylizowanym na swojską stodołę. Dryfująca po oceanie stodoła rozbija się o latarnię. Latarnik, po części przez zaniedbanie swoich obowiązków jest winny katastrofy ‘Tatuńka’. Ale jak winą można obarczać biednego starego człowieka, patriotę po długiej tułaczce, który nie może wrócić do ojczyzny? Biedak świateł latarni nie zapalił bo zaczytał się w pięknie wydanym roczniku ojczystego Playboy’a (komuś się nasuneło skojarzenie z 'Latarnikiem' Sienkiewicza? I dobrze, bo skojarzenie jak najbardziej na miejscu).

Tak zaczyna się powieść ‘Oko’. Przedstawiłem mało znaczący wycinek fabuły, całość jest tak zawiła i zwariowana, że nie ma sensu jej opowiadać. W każdym razie poznajemy tu Felixa Kiera, młodego idealistę, który poszukuje otrzymanej w spadku tropikalnej wyspy – Astrei. Towarzyszy mu naiwne młode dziewczę, zakochana w nim Sonia Amor oraz Rita Szaterhand, ‘kobieta ze stali’, która po katastrofie statku postanawia towarzyszyć Felixowi w tułaczce. Ich podróż będzie zwariowana i na całej linii absurdalna. Na absurd, atakujący czytelnika ze wszystkich stron, musimy się przygotować...

Trudno ‘Oko’ zaszufladkować. Mimo, że znajdzie się w rękach głównie fantastów, można powieść tą uznać za pastisz i groteskę. Sporo tu satyry na wszystko to, co się dzieje wokół nas – z szczególnym uwzględnieniem sprawowania władzy. Niestety wszystko to podane jest raczej bez większych przemyśleń, więc lepiej ‘Oko’ traktować jako książkę czysto humorystyczną.

Jak wszystko tutaj, najprościej humor Batki podsumować słowem ‘absurdalny’. Wszystko jest zwariowane. Tu Stodoła dryfująca po oceanie, po wpadnięciu w wir morski może znaleźć się za pomocą podziemnego połączenia w Perskim Oku, a chłopiec stajenny w podeszłym wieku może się okazać geniuszem technicznym, który zwykłą furę przerobi na… samolot. To właśnie humor jest główną zaletą powieści. Jest tu też sporo aluzji i parodii odnośnie naszych realiów. W wielu miejscach są to aluzje bardzo zręcznie ukryte i nie każdy je wychwyci. Jest to humor bardzo charakterystyczny i trzeba przyznać, że na pewno wielu osobom się nie spodoba, a i niestety w wielu miejscach jest nie do końca udany. Na plus można tu dodać okładkę bardzo pasującą do treści, przypominającą stare rysunki satyryczne.

Co ciekawe, w stylu autora widać wyraźne analogie do twórczości Gombrowicza (nie przez przypadek ‘Oko’ zaczyna się cytatem ze „Zdarzeń na brygu Branbury” Gombrowicza), zarówno w konwencji, jak i w warsztacie. Można to uznać za plus, jednak sam styl Batki sprawia wrażenie nie do końca wprawionego w pisaniu. Objawia się to między innymi w prowadzeniu narracji - było kilka momentów gdy mimo najszczerszych chęci nie mogłem zrozumieć, co się właśnie stało i czemu.

Mimo wszystko jednoznaczną ocenę ‘Oka’ trudno mi wystawić. Jest to po prostu rzecz nie zachwycająca w żadnym aspekcie, mimo, że w kilku jest dobra. Humor pozwala nam się czasem w duchu szczerze uśmiechnąć, lecz na pewno nie rozśmieszy nas do łez. Widać, autor chciał zmusić czytelnika do refleksji nad pewnymi rzeczami – to również się nie udało. Styl Batki mimo swojej charakterystyki także nie należy do najbardziej wprawionych. ‘Oko’ jest ciekawą książką, będącą swoistą ciekawostką na rynku. Jeśli potraktować ją w kategoriach dobrej rozrywki na jeden dzień mogę wystawić jej solidną siódemkę. Czyta się dobrze i ma się ubaw - to niektórym powinno wystarczyć by przeczytać książkę Batki.


Ocena: 7/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-01-24 13:08:37
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS