NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Wroczek, Szymun - "Piter. Bitwa bliźniaków"

Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Kossakowska, Maja Lidia - "Zakon Krańca Świata", tom 2
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Zakon Krańca Świata
Data wydania: Sierpień 2006
Oprawa: miękka
Liczba stron: 512
Cena: 29.99 zł



Kossakowska, Maja Lidia - "Zakon Krańca Świata", tom 2

W drugiej odsłonie „Zakonu Krańca Świata” śledzimy dalsze losy głównego bohatera, czyli Grabieżcy Larsa Bergersona. Jak zapewne wszyscy pamiętają, wyruszył on pod koniec pierwszego tomu na długą i niebezpieczną wyprawę w poszukiwaniu tytułowego zakonu. O tej tajemniczej i owianej legendami instytucji krąży wiele plotek, ale nikt nie wie tak naprawdę, gdzie ona się znajduje. Lars w swej podróży może się kierować jedynie wizjami i snami, jakie zsyła na niego wyrocznia-księżniczka. Jest w nich wiele o zakonie, ale jeszcze więcej o Drzewie – osi wszechświata. To, co znajdzie bohater na końcu swojej drogi, musicie odkryć sami, tak samo i to, czy wędrówka przyniesie rozwiązanie problemów Grabieżcy.

Od razu na wstępie powiem, że wizja autorki przedstawiona w „Zakonie Krańca Świata” do mnie nie przemówiła, czemu zresztą dałem wyraz w recenzji pierwszego tomu tej książki. Szkoda, bo zwykle cenię utwory Kossakowskiej i to nie tylko te związane z tak zwanym cyklem anielskim. Z tym większym smutkiem muszę stwierdzić, że w moim odczuciu „Zakon Krańca Świata” jest powieścią przeciętną, a jego drugi tom tylko mnie w tym przekonaniu utwierdził. Składa się na to kilka czynników – co prawda wiele z nich zależy od moich osobistych preferencji. Nie oznacza to jednak, że książka nie posiada zalet.
Postapokaliptyczny świat wykreowany przez autorkę jest oparty na bardzo ciekawym pomyśle: za upadek cywilizacji nie jest odpowiedzialna żadna globalna wojna czy inny kataklizm, a zmiana w strukturze świata spowodowana przez przywódców religijnych, którzy odkryli boską moc kontrolowania struktury wszechświata. Nie spotkałem się jeszcze w fantastyce z takim rozwiązaniem i za to należą się Mai Lidii Kossakowskiej wielkie brawa. Żałuję tylko, że świat ten nie został lepiej scharakteryzowany i opisany, a stanowi jedynie tło dla działań bohaterów – doprecyzowany jest tylko w tych miejscach, które są konieczne dla rozwoju akcji.
Drugi tom „Zakonu Krańca Świata” to typowa dla fantastyki powieść drogi. Bohater wyrusza z misją w odległe miejsce. Po drodze spotykają go różne przygody, zwykle niebezpieczne, natrafia na pomocnych ludzi, którzy odgrywają znaczącą rolę w jego dalszych losach. To wszystko dzieje się po to, by Larsa uszlachetnić, przekuć i ukształtować na nowo, by był w stanie stanąć na wysokości zadania i sprostać wyzwaniom, kiedy dotrze do celu swej wędrówki. To oklepane rozwiązanie i nie należy się tu spodziewać jakichkolwiek oryginalnych rozwiązań. W stosunku do pierwszego tomu w warstwie fabularnej pojawia się właściwie tylko jeden nowy element. Jest nim wątek miłosny, który jednak jest słabo rozwinięty i w zasadzie wydaje się wprowadzony z obowiązku. Możliwe, że autorka wzięła sobie do serca opinię, że jedyną książką, która zrobiła karierę, a jest całkowicie pozbawiona wątku miłosnego to „Polowanie na »Czerwony Październik«” Toma Clancy’ego, a w innych przypadkach po prostu musi występować przynajmniej drobny romans?
W najnowszej książce Kossakowskiej drażnił mnie jeszcze jeden element – sny i wizje głównego bohatera. Całkowicie rozumiem ich zastosowanie i jest ono sensowne z punktu widzenia fabuły (zdradzając trochę powiem, że w dalszej części powieści dużą rolę odegra szamanizm), ale jest to tak popularne w fantastyce rozwiązanie, że zdążyło mi się znudzić dawno temu. W moim odczuciu jest to po prostu pójście na łatwiznę. Prościej zesłać na bohater sen, nad którym będzie się zastanawiał przez pół książki, niż naprowadzić go na ten sam trop za pomocą poszlak wynikających z rozwoju akcji.

Jednego Mai Lidii Kossakowskiej nie można odmówić: umiejętności pisarskich. Wśród polskich pisarzy ma jeden z najbardziej przyjemnych stylów pisarskich. Narrację prowadzi ciekawie, potrafi w malowniczy sposób przedstawiać opisy zarówno miejsc jak i wydarzeń. Pisze lekko i przyjemnie, dzięki czemu, nawet przy niezbyt ciekawej treści, jej książkę czyta się szybko i ze sporym zainteresowaniem. Nie nadrabia to całkowicie braków fabularnych, ale sprawia, że „Zakon Krańca Świata” jest dobrą lekturą na wolny wieczór. Dodam jeszcze, że to nie koniec przygód Larsa Bergsona, sądząc z zakończenia na pewno będą kolejne tomy. Mam nadzieję, że w nich Maja Lidia Kossakowska pokaże cały swój kunszt i znów będę mógł wypowiadać się o jej książce w samych superlatywach, bo niestety w przypadku „Zakonu Krańca Świata” tak być nie może.


Ocena: 5/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-08-04 17:26:37
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS