NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Erikson, Steven - "Cena szczęścia"

Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Ukazały się

Zychla, Marek - "Sitko"


 Chokshi, Roshani - "Aru Shah i koniec czasu"

 Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

 Larson, B.V. - "Flota Oriona"

 Nieściur, Sławomir - "Kurs na kolizję"

 Lovecraft, Howard Philips - "Zew Cthulhu"

 Lawrence, Mark - "Koło Osheim"

 Wexler, Django - "Piekielny batalion"

Imprezy

Dni Fantastyki 2019 r.
Od: 2019-07-05
Do: 2019-07-07

Linki

Leiber, Fritz - "Wędrowiec"
Wydawnictwo: Solaris
Tłumaczenie: Julita Wroniak
Data wydania: Lipiec 2006
Oprawa: twarda
Liczba stron: 430



Leiber, Fritz - "Wędrowiec"
nutka Posłuchaj recenzji w formacie mp3

Jest bliżej nieokreślona, choć niezbyt odległa od lat siedemdziesiątych XX wieku przyszłość. W pobliżu Księżyca pojawia się znikąd nieprawdopodobny obiekt – barwna planeta wielkości Ziemi. Nietrudno przewidzieć, jak katastrofalny wpływ będzie miała taka masa na swoich sąsiadów, a w dodatku wiele wskazuje na to, że jest to twór sztuczny, sterowany przez istoty dalece przewyższające stopniem rozwoju ludzkość i niespecjalnie zainteresowane faktem, że niszczą życie na Ziemi. Oto czas, miejsce i zarys akcji „Wędrowca” Fritza Leibera, przypomnianego w serii „Klasyka science fiction” przez wydawnictwo Solaris.

Książkę otwierają bardzo adekwatne do jej treści motta (szkoda tylko, że polski wydawca nie postarał się o przyzwoitsze tłumaczenie słynnego wiersza Blake'a), a dwa z nich są cytatami z dzieł innych pisarzy SF. Takich nawiązań, czasem bardzo drobnych, odnalazłam jeszcze trochę – wydaje się, że Leiber oddaje hołd fantastyce i jej twórcom, zwłaszcza że motywem spajającym część bohaterów „Wędrowca” jest ich zamiłowanie do takiej literatury. Trzeba też zauważyć, że właśnie ci fascynaci okażą się najlepiej przygotowani do tego, co nastanie.
Powieść ma budowę zbliżoną do licznych filmów katastroficznych – na początku zostają przedstawione dramatis personae: amerykański astronauta w bazie księżycowej, jego narzeczona i przyjaciel, wybierający się właśnie oglądać zaćmienie Księżyca, wiekowy milioner i ekscentryczna dziewczyna, para nowojorczyków spędzająca szalony wieczór, dwóch Brytyjczyków popijających w angielskim pubie, załoga przemytniczego kutra gdzieś w Indochinach, żeglarz samotnie przemierzający Atlantyk... I właśnie Księżyc – Luna, Selena, Mona – jest tym, czym Leiber wiąże swoich bohaterów, bo ich losy, inaczej niż we wspomnianych filmach, splączą się z rzadka.
Choć „Wędrowiec” traktuje o globalnej katastrofie, spojrzenie Leibera nieczęsto pada na spanikowany tłum czy zalewane wodą lub ogarnięte pożarem miasta. Woli skupić się na losach jednostek – i tych bardziej świadomie wybierających drogę przez walący się w gruzy świat, i tych rzucanych bezładnie przez nieznane siły.
Główną osią fabuły jest wędrówka grupy badaczy UFO, do której dołącza para ludzi związanych z programem kosmicznym. Chcą dotrzeć do naukowej bazy sił amerykańskich, by przekazać swoje przemyślenia na temat planety, nazwanej przez nich Wędrowcem, a później i coś znacznie cenniejszego. I ten główny wątek wydał mi się najmniej interesujący: zbyt łatwo to przebiega, a w dodatku pojawia się – dosłownie – deus ex machina. Także rozwiązanie intrygi, finałowa kulminacja, pozostawia nieco do życzenia – jest zbyt oczywiste, za wiele zostaje powiedziane już wcześniej. Oczekiwałabym jednak większej dawki suspensu.
Nie rekompensuje tego psychologia postaci – powiedziałabym nawet, że im głębiej Leiber wnika w życie wewnętrzne swojego bohatera, tym staje się on płytszy i mniej zajmujący. Najciekawsze, z wyjątkami, są postacie zarysowane tylko paroma kreskami.

Gdy czytam powieści SF z lat sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych, za każdym razem zdumiewa mnie, jak zmienił się świat – bardzo niewielu pisarzy potrafiło w małym choćby stopniu przewidzieć to, co jest dziś codziennością. Także u Leibera Ziemia nie jest informacyjną wioską – miliony w Europie czy Azji nie siedzą z nosami w telewizorach czy monitorach, chłonąc informacje o pojawieniu się Wędrowca, ba, początkowo niewiele osób w ogóle w te rewelacje wierzy, tysiące naukowców nie rzucają się do komputerów, by sprawdzać, liczyć i dyskutować. Uwydatnia to izolację poszczególnych grup i grupek, ale też przeszkadza nieco w odbiorze książki – Leiber, na oko, osadził akcję powieści w czasach mniej więcej współczesnych obecnym.
Z drugiej strony, gdy widzę wzmianki o bazie na Księżycu czy załogowej misji na Marsa, jakby czegoś żal – w końcu lat sześćdziesiątych kosmos był, wydawało się, już na wyciągnięcie ręki...

Były też w „Wędrowcu” rzeczy, które mnie urzekły. Wizja Ziemi jako zapomnianej, porośniętej chwastami działki w zatłoczonej do granic możliwości metropolii Wszechświata. Poetyckość opisu spotkania niebieskich ciał. Ciągle powracający w początkach książki, niczym kilka tych samych taktów w utworze muzycznym, motyw Księżyca, wiernej towarzyszki – bo jest tu ona zdecydowanie kobietą – przygotowujący czytelnika na to, co przyniesie spotkanie z Wędrowcem.

Czy warto zatem po to dzieło Fritza Leibera sięgnąć? Jako klasykę powieści science fiction bez wątpienia. Jednak nie jest to jedna z uniwersalnych, wielkich powieści tego gatunku, opierających się działaniu czasu.



Ocena: 7/10
Autor: Gytha
Dodano: 2006-08-03 11:34:43
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Czarcie słowa"


Wygraj "Nie ma czasu"


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s08e01)


 Wywiad z Edem McDonaldem

 Polska fantastyka 2019 r. - co nas czeka?

 Nightflyers - książka i serial

 Naomi Novik o "Mocy srebra"

Recenzje

Howard, A.G. - "Alyssa i obłęd"


 Fletcher, Charlie - "Ostatni"

 Scalzi, John - "Upadające imperium"

 Lovecraft, H.P. - "Nemezis i inne utwory poetyckie"

 Vonnegut, Kurt - "Śniadanie mistrzów"

 antologia - "17 podniebnych koszmarów"

 antologia - "Harda Horda"

 Le Guin, Ursula K. - "Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne"

Fragmenty

 Schwab, V.E. - "Vicious. Nikczemni"

 Lawrence, Mark - "Koło Osheim"

 Górski, Piotr - "Reguła zakonu"

 Zembaty, Wojciech - "Głodne Słońce. Ołtarz i krew"

 Świerczek-Gryboś, Magdalena - "Openminder"

 Le Guin, Ursula K. - "Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne"

 Majka, Paweł - "Jedyne: Ścieżki krwi"

 Kańtoch, Anna - "Zabawki diabła"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS