NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Mammay, Michael - "Przestrzeń"

Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści" (oprawa twarda)

Ukazały się

McDonald, Ian - "Luna: Wschód"


 Gwynne, John - "Gniew"

 Stephenson, Neal - "Śnieżyca"

 Domagalski, Dariusz - "Więzy krwi"

 Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Przeklęte kobiety" (miękka)

 Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Przeklęte kobiety" (twarda)

 Lem, Stanisław - "Wysoki Zamek"

 Carter, Rachel E. - "Ostatnia walka"

Linki

Rydzewska, Jaga - "Atalaya. Gwiazdomorze"
Wydawnictwo: superNOWA
Cykl: Rydzewska, Jaga - "Atalaya"
Data wydania: Czerwiec 2006
ISBN: 83-7054-182-8
Oprawa: miękka
Liczba stron: 360
Tom cyklu: 2



Rydzewska, Jaga - "Atalaya. Gwiazdomorze"

„Atalaya. Gwiazdomorze” to kontynuacja powieści Jagi Rydzewskiej „Atalaya. Wojownicy”. Fabuła tej powieści prezentuje dalszy ciąg wątków znanych z pierwszego tomu. Grupa bohaterów zostaje zamknięta na odizolowanej od świata wyspie. Biorą udział w eksperymencie mającym na celu zbadanie potencjału i możliwości Juna i Lugszem – dwójki obcych obdarzonych niezwykłymi i potężnymi mocami. Między bohaterami następują tarcia i konflikty, na skutek których dochodzi do małej katastrofy i część z nich przedostaje się do innego wymiaru pełnego niezrozumiałych zagrożeń. Nie jest to jednak koniec nagłych zwrotów akcji i zmian scenerii.

Jeśli miałbym jednym słowem scharakteryzować fabułę omawianej tu książki, to nasuwa mi się tylko jedno słowo: chaos. Doskonale oddaje ono to, co Jaga Rydzewska prezentuje w swojej powieści. Powieści, powiedziałem? Mój błąd. Nie można nazwać powieścią książki, która składa się z serii słabo ze sobą powiązanych scen, nie prezentuje żadnej nici przewodniej, a zwroty wydarzeń nie są niczym uzasadnione – no, może oprócz widzimisię autorki. Naprawdę chciałbym znaleźć jakiś plus w warstwie fabularnej „Atalayi. Gwiazdomorza”, ale nie jestem w stanie. To jest po prostu zlepek pomysłów Rydzewskiej, które są mniej lub bardziej... nieudane. Jeśli by się bardzo wnikliwie doszukiwać cech wspólnych pomiędzy poszczególnymi fragmentami, to jedyne, co mi się nasunęło, to fakt, że autorka z uporem godnym lepszej sprawy nie mówi, dla kogo pracują bohaterowie i jaki jest cel ich działań. Jak rozumiem, ta tajemnica ma czytelnika dręczyć i skłaniać do przewracania kolejnych stron książki z wypiekami na twarzy, ale rezultat – przynajmniej w moim wypadku – był całkowicie odwrotny. Jeśli jednak kogoś to zainteresowało, to – jak przypuszczam po tempie, w jakim autorka prezentuje kolejne elementy układanki, już w okolicach ósmego tomu poznamy rozwiązanie. Chyba, że autorka znowu mnie zaskoczy i wyjaśni wszystko na samym początku następnej części.

Wydarzenia przedstawiane w książce można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza z nich to bełkotliwe, pełne udziwnień sceny mówiące o obcych, technologii i innych elementach związanych z tym, co zwykle uznajemy za kwintesencję science fiction. Tyle, że w wypadku prozy Rydzewskiej mamy do czynienia z zerową zawartością nauki, ale za to ze zdecydowanym przeładowaniem fikcją.
Drugi rodzaj opisuje spokojne życie bohaterów w przerwach między dynamicznymi scenami (które w przeważającej większości zaliczają się do pierwszej kategorii). To stosunkowo najprzyjemniejsza i najmilsza część tej książki. Autorka skupia się na ich wzajemnych relacjach, wprowadza w ich życie drobne spiski i intrygi. Nie obyło się też bez wątków miłosnych. W takiej formule Rydzewska się nawet sprawdza, szkoda więc, że nie skupiła się wyłącznie na tym. Co prawda, gdyby tak zrobiła, to nie byłaby to już fantastyka, a powieść obyczajowa, która na dobrą sprawę mogłaby się dziać w dowolnym miejscu i czasie w naszym świecie, a nie na wymyślonej planecie, w sztucznie stworzonym społeczeństwie – które jest mieszaniną systemu feudalnego i cechowo-burżuazyjnego.

W recenzji pierwszego tomu „Atalayi” pisałem, że zarówno książka jak i sama autorka, kryją w sobie potencjał literacki. Nie powiem, że się myliłem, ale dochodzę do wniosku, że Jaga Rydzewska poszła w zupełnie innym kierunku niż by było to oczekiwane. Książkę miejscami nadal czyta się całkiem nieźle, ale niestety te kawałki są zdominowane przez niestrawne dla czytelnika fragmenty. Pocieszające może być tylko jedno – bardzo trudno będzie napisać następny tom jeszcze gorzej, więc musi być już tylko lepiej...



Ocena: 2/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-08-02 15:17:26
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Szenk - 15:45 02-08-2006
I tak, dzięki tej recenzji, zaoszczędziłem parę złotych :D

ASX76 - 18:16 02-08-2006
Shadow, skoro się nie myliłeś to powiedz proszę gdzie jest ten "osławiony" ZNACZNY potencjał autorki :?: :lol:
Mam oczy a nie widzę, mam uszy a nie słyszę. :wink:
Żenujący poziom II części tego gniota (pierwszy był niewiele lepszy) jest ewidentnym dowodem na to, że poniosła Cię ułańska fantazja. Tak po prawdzie i sprawiedliwości... :P

Shadowmage - 19:54 16-08-2006
ASX, może odrobina fantazji w tym jest, ale przynajmniej dla mnie Rydzewska potrafiła przykuć uwagę - choć co jest za to odpowiedzialne, to sam nie wiem.
Poza tym świat, który prezentuje jest zwyczajnie przeładowany. Gdyby zamiast mieszać kilka różnych elementów (obcy, rozwój SI, trendy społeczne) zdecydowała się na jeden z nich i go dopracowała, to moim zdaniem wyszłoby z tego niezłe czytadło. Po prostu pomysł przerósł wyobraźnię i umiejętności, przez co wyszło to co wyszło...

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Atwood, Margaret - "Testamenty"


 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Fragmenty

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS