[phpBB Debug] PHP Warning: in file /home/klient.dhosting.pl/karolwisnia/katedra/public_html/art.php5 on line 373: getimagesize(http://www.katedra.nast.pl/literatura/okladki/miasta_pod skala-large.jpg) [function.getimagesize]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 400 Bad Request
Huberath, Marek S. - "Miasta pod Skałą" #2 - katedra.nast.pl
 
 
NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia"

Žamboch, Miroslav - "Bakly. Szukanie śmierci", tom 1

Ukazały się

Sutherland, Tui T. - "Przebudzenie Pełni"


 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Sanderson, Brandon - "Legion: Wiele żywotów Stephena Leedsa"

 Schwartz, Richard - "Oko pustyni"

 Abnett, Dan - "I nie poznają co to strach"

 Lewicka, Anna - "Szał"

 Riordan, Rick - "Złodziej pioruna" (wyd. ilustrowane)

 Hearne, Kevin - "Rozdziobią nas Loki, wrony"

Imprezy

Dni Fantastyki 2019 r.
Od: 2019-07-05
Do: 2019-07-07

Linki

Huberath, Marek S. - "Miasta pod Skałą"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2005
ISBN: 83-08-03704-6
Liczba stron: 792



Huberath, Marek S. - "Miasta pod Skałą" #2

Na cmentarz wybrał się z Renatą dopiero dwa dni później. Dostał do niesienia kosz z chlebem, parę kawałków wędzonej ryby i dzbanek.
- Po co to wszystko?
- Dla zmarłych.
Pierwszy posterunek przepuścił ich przy akompaniamencie zwykłych żartów. Inne też nie robiły trudności. Minęli straganiarzy, wreszcie ostatnią rogatkę. Dalej wzdłuż drogi stały małe ni to budyneczki, ni to pomniki, okazałe kamienne skrzynie z wąskimi szparkami otworów. Cmentarz Dolnego Miasta. Na niektórych grobach wykuto inskrypcje, na innych wizerunki trupich czaszek z rogami lub skrzydlatych kościotrupów. Bogatsze miały rzeźbione fryzy, niektóre przyozdobiono pilastrami.
Wreszcie zatrzymali się przy skrzyni z jasnoszarego kamienia, ozdobionej wystającymi łapami z pazurami. Renata mocno zapukała kijkiem, przykładając ucho do szpary.
- Babciu Wytha?!
Jeszcze raz energicznie zapukała. Z wnętrza skrzyni doszedł słaby jęk. Na kolejne wezwanie powtórzył się głośniejszy, ale nieludzki, jakby zwierz zawył. - Babciu Wytha, przyszło jadło. Znów podobny odgłos.
- Tam jest studnia. Przynieś dzban wody.
Adams posłusznie podreptał, a Renata wsunęła kilka bochenków chleba w otwór. Następnie do szpary obok wlała wodę, napełniając pojemnik wewnątrz grobowca.
- Chcesz rybę, babciu Wytha?
Głośniejszy jęk.
- Nie jest zbyt słona. Hemfriu przyniesie ci dość wody.
Dwa kawałki ryby powędrowały za plackami. Wlała jeszcze dwa dzbany. Znów zastukała w ścianę.
- Idziemy, babciu Wytha. Cieszę się, że jeszcze nie poszłaś. Trzymaj się, babciu Wytha. Teraz tu. Do tego grobu - powiedziała do niego. - Tu leżą nasi zmarli niewolnicy - wskazała na prostokątne pudło pozbawione ozdób.
Renata znów zastukała kijem.
- Bruno! Prokop! To ja, Renata.
- Bruno śpi.
- Obudź go, Prokop.
- Bruno śpi, panienko.
- Nie słyszałam Brunona od tygodnia. Adala też nie.
- Śpi. - Uważaj, Prokop, jeśli go będziesz jadł, pamięć po tobie zostanie ukarana. Już lepiej, żebyś odszedł w Drogę.
- Jestem głodny.
- Przyniosłam dość chleba dla was obu. Adams kilkakrotnie obrócił z pełnym dzbanem. Renata wrzuciła do środka resztę przyniesionych chlebów i ryby.
- Weź jeszcze dzbanek wody dla innych. Nasze groby są blisko studni, dlatego ze zmarłymi rozmawiamy dłużej niż inni. Nie odchodzą tak szybko.
Renata stukała kijkiem w kolejne groby i jeśli odpowiadał jakiś jęk czy głos, Adam wlewał w odpowiedni otwór nieco wody, a potem znowu szedł ku studni.
- Głodzicie ich na śmierć?
- Skądże. Nasi mają dość jedzenia i picia, ale w końcu nie wytrzymują w zamknięciu i odchodzą Drogą Trupa. Wcześniej zapuszczają się w korytarz i wracają; docierają coraz dalej i widzą więcej. Niektórzy do końca nie chcą tam pójść, ale większość z nich decyduje się na to.
- Z grobu wychodzi jakiś korytarz?
- Pewnie. Z każdego.
Udali się w głąb nekropolii. Chciała mu pokazać, jak daleko ciągnie się cmentarz. Trafili na grupkę odzianych w skórzane kubraki behmetim. Nosili oficjalny tytuł: "Usta Pana z Morza", ale nikt tak na nich nie mówił. Otoczyli otwartą komorę. Między nimi stała młoda kobieta, ładna, wysoka, o spracowanych, dużych dłoniach.
- Znam ją. To Linda. Próbuje grać o wolność - szepnęła.
- Podejdźmy. Dziewczyna była spokojna. Uważnie patrzyła na ręce urzędnika przesuwające trzy czarne żetony.
Miała rozpuszczone, jasne włosy i lekko nadąsany wyraz twarzy. Gdy w jej piwnych oczach zaświecił promień słońca, stawały się wręcz miodowe.
- Grać o wolność? Renata skinęła głową.
- A co może przegrać?
- Człowieczeństwo.


Dodano: 2006-05-19 11:11:11
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e02)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e01)

Recenzje

antologia - "Opowieści niesamowite. Literatura francuska


 de Castell, Sebastien - "Krew Świętego"

 Moore, Stuart - "Marvel: Wojna domowa"

 Hamilton, Peter F. - "Noc bez gwiazd"

 Clarke, Arthur C. - "Koniec dzieciństwa"

 Howard, A.G. - "Alyssa i obłęd"

 Fletcher, Charlie - "Ostatni"

 Scalzi, John - "Upadające imperium"

Fragmenty

 Schwartz, Richard - "Oko pustyni"

 Bond, Gwenda - "Mroczne umysły"

 Patykiewicz, Piotr - "Otchłań"

 Clarke, Arthur C. - "Koniec dzieciństwa"

 Keyes, Daniel - "Kwiaty dla Algernona"

 Schwab, V.E. - "Vicious. Nikczemni"

 Lawrence, Mark - "Koło Osheim"

 Górski, Piotr - "Reguła zakonu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS