NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Ukazały się

Mammay, Michael - "Przestrzeń"


 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

Linki

Egan, Greg - "Kwarantanna"
Wydawnictwo: Solaris
Tłumaczenie: Konrad Kozłowski
Data wydania: Czerwiec 2006
Oprawa: miękka
Liczba stron: 312



Egan, Greg - "Kwarantanna"
nutka Posłuchaj recenzji w formacie mp3

„Fantastyka dla zaawansowanych” – głosi dumne hasło na czwartej stronie okładki. Choć trudno określić w jakim znaczeniu wymienieni są tu zaawansowani czytelnicy fantastyki i czy są jasno określone kryteria literatury dla takich osób – coś w tym haśle jest. „Kwarantanna” to druga, po „Historii twojego życia” Teda Chianga pozycja, jaka ukazała się ostatnimi czasy nakładem wydawnictwa Solaris, która wymaga od czytającego skupienia się, dokładnego analizowania lektury i po prostu myślenia. Nie jest łatwo: „Kwarantanna” to lektura, która w przeciwieństwie do wielu wydawanych ostatnio na rynku fantastycznym pozycji rozrywkowych, jest pewnego rodzaju wyzwaniem. W każdym razie była takim dla mnie, jak przekonałem się po pierwszych stronach.
Hard science fiction pełną gębą - tak krótko można podsumować „Kwarantannę”. Egan posiada ścisłe wykształcenie i podczas czytania to czuć – przykłada on naprawdę dużą wagę do solidnego (pod względem naukowym) opisania wykreowanego przez siebie świata i poruszanych zagadnień. Co więcej, dalsza część fabuły ściśle opiera się na licznych badaniach naukowych powiązanych z mechaniką kwantową i tu już naprawdę można się pogubić.

W 2034 roku Układ Słoneczny zostaje otoczony nieprzepuszczalną barierą o kształcie idealnej kuli. Nie wiadomo dlaczego – czy jest to objaw działania Boga, dowód na istnienie zaawansowanej technicznie cywilizacji pozaziemskiej, a może naturalne zjawisko, którego nie potrafimy wytłumaczyć. Jednak oprócz skutków społecznych (między innymi powstanie licznych sekt), nie zachodzą żadne zmiany w życiu na Ziemi, a ponad trzydzieści lat po powstaniu bariery, nazwanej Bańką, ludzkość dalej nie potrafi wyjaśnić jak i w jakim celu ona instnieje.
Właściwa akcja rozgrywa się właśnie po trzydziestu latach. Głównym bohaterem i narratorem powieści jest Nick Stavrianos - były policjant, a obecnie prywatny detektyw. Dostaje on anonimowe zlecenie: odnaleźć Laurę Andrews, trzydziestoletnią kobietę z wrodzoną wadą mózgu. Sprawa jest o tyle dziwna, że Laura po prostu znikła z szpitala zamkniętego, a na miejscu nie ma żadnych śladów - ani włamania, ani ucieczki. Na dodatek jej choroba jest na tyle poważna, że uniemożliwia zaginionej jakiekolwiek samodzielne działania. Laura do tej pory uciekła dwa razy w podobnych okolicznościach, jednak szybko była odnajdywana. Tym razem umknęła na dobre. Jak się okazuje, po odnalezionych przez Nicka poszlakach, są instytucje zainteresowane możliwościami niepełnosprawnego mózgu Laury, które to mogą być potężniejsze niż ktokolwiek podejrzewa...

Pierwsze sto stron to wątek detektywistyczny, opowiadający o poszukiwaniach prowadzonych przez Nicka; potem akcja zwalnia i skupia się na badaniach (z wykorzystaniem mechaniki kwantowej), których przedmiotem jest działanie mózgu Laury. Tutaj dla mnie zaczęły się schody. Duża partia powieści to dyskusje i opisy eksperymentów, a wszystko bynajmniej nie jest proste. Styl, jakim została napisana „Kwarantanna”, jest trudny i dość skomplikowany, co sprawy nie ułatwia. Zarówno kwestie badań, jak i opisy zagadnień technicznych w eganowskiej przyszłości, są rzeczami, których nie można nazwać łatwymi w odbiorze. Nie są to w żadnym wypadku wady – jedynie cechy charakterystyczne, które zadecydują o tym, jak indywidualny czytelnik powieść Egana odbierze. Ja, już po lekturze, mogę ocenić je na plus – wykonanie jest solidne, i przyznaję, że na tym polega mocna strona powieści. Dziś, parę dni po lekturze (choć w czasie czytania również) czuje, że stanowi to o wyjątkowości "Kwarantanny".
Może trochę wyolbrzymiłem problem „trudnego odbioru” tej pozycji. Są tu inne elementy, na które warto zwrócić uwagę - między innymi interesujący, dobrze zarysowany świat i ciekawe pomysły. Wymienić można też styl Egana, o którym już wspominałem - jest ciężki, autor używa najczęściej wielokrotnie złożonych zdań i bogatego słownictwa, co jest kolejnym elementem sprawiającym, że książkę czyta się powoli. Jednak i ów styl oceniam pozytywnie: wszystko składa się na obraz "Kwarantanny" jako lektury wartościowej, która, jeśli odpowiednio się do niej podejdzie, zajmie nam długie godziny.
Niestety są też pewne „dziury” i błędy logiczne, które zauważyłem myśląc o powieści już po lekturze, jednak to detale.

„Kwarantanna” to książka niewątpliwie dobra, z tym, że nie nadaje się ona dla wszystkich wielbicieli science fiction. Nie każdego zainteresuje, ba, nie każdy odnajdzie się w powieści o tak rozwiniętym wątku naukowym. Ja obiektywnie stwierdzam, że wizja autora i sposób jej realizacji są na poziomie dobrym i jeśli tylko po powyższym opisie tej pozycji czujecie się zachęceni, to serdecznie zachęcam do lektury. Może jednak lepiej się przełamać i przeczytać taką książkę dla samego wypróbowania „Fantastyki dla zaawansowanych”, zamiast kolejnego tomu fantastyki szybkiej i rozrywkowej. Ja mimo wszystko „Kwarantannę” przeczytałem z zainteresowaniem i kolejnej pozycji Egana, która zostanie wydana na naszym rynku („Miasto permutacji”) również jestem ciekawy.



Ocena: 8/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-07-23 09:44:28
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS