NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Chiang, Ted - "Wydech"

Haldeman, Joe - "Wieczna wojna" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"


 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

Linki

Kearney, Paul - "Okręty z Zachodu"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Kearney, Paul - "Boże monarchie"
Tytuł oryginału: Ships from the West
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: 2005
Liczba stron: 300
Tom cyklu: 5



Kearney, Paul - "Okręty z Zachodu"

Pogańskie legendy mówią, że pewnego dnia wilk połknie świat i wypluje go stworzony na nowo. W każdym podaniu jest ziarnko prawdy. Z Zachodu nadciąga wielka flota pełna zmiennokształtnych, ciemnoskórych wojowników i przerażających, latających potworów. W Charibonie, stolicy Drugiego Imperium, nieprzeliczone zastępy szykują się do ataku na ostatnie niezależne królestwa. Wielka machina zagłady Aruana wreszcie ruszyła. Niezależnie od końcowego wynik starcia świat już nie będzie taki sam.

„Okręty z Zachodu” to piąta i ostania część cyklu „Boże Monarchie”. Już na samym początku książki czeka nas małe zaskoczenie - akcja powieści dzieje się kilkanaście lat po wydarzeniach opisanych w „Drugim Imperium”. Podczas luki czasowej wiele się nie wydarzyło, trwał okres zimnej wojny i wyścig zbrojeń między wrogimi stronami. Trochę dziwi mnie taka stagnacja, tym bardziej, że w poprzednich tomach nic jej nie zapowiadało. Wydawało się raczej, że wydarzenia będą nabierać tempa. Z drugiej strony nie zanosiło się też na tak szybkie zakończenie cyklu. Tutaj dochodzimy do głównego zarzutu, jaki mam do „Okrętów z Zachodu”. Książka wygląda tak, jakby wydawca powiedział autorowi, że to już ostatni tom i musi zakończyć cykl, a Kearney był przygotowany na jeszcze dwie-trzy powieści i musiał szybko pozamykać wszystkie wątki. Niestety chyba okazał się zwolennikiem brzytwy Ockhama i wybrał najprostszą metodę wyjścia z sytuacji – czyli wojnę na wielką skalę, szybkie i masowe uśmiercanie bohaterów, niemalże armageddon. Można zapomnieć o jakiejkolwiek komplikacji wątków, bo ta w zasadzie nie istnieje. Jeśli nawet są na to jakieś szanse, to niemal natychmiastowo postacie giną i sytuacja się rozwiązuje. Z drugiej strony jest kilka wątków urwanych, niezakończonych – sprawiają wrażenie jakby miały zostać pociągnięte dalej, ale autor o nich zapomniał lub nie miał czasu i miejsca na ich kontynuację.

Podobnie jak w przypadku poprzednich tomów, nie można nic zarzucić pisarstwu Kearney’a. Ma on wielką łatwość opisu dynamicznej akcji i chyba jest tego świadom, bo stara się elementy statyczne ograniczyć do minimum. Sprawia to, iż czytelnik z zapartym tchem śledzi poczynania bohaterów, nie mogąc oderwać się od lektury. Dopiero po zakończeniu książki przychodzi refleksja, że tak naprawdę było tam niewiele treści... Niemniej jest to doskonała książka na jesienne wieczory, wciągająca i dostarczająca rozrywki.

Wypadałoby napisać także kilka słów podsumowania całego cyklu. „Wyprawa Hawkwooda” obiecywała wiele. Niestety późniejsze tomy nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań i nieco zawiodły. Nie oznacza to, że były marne – po prostu okazało się, że nie będzie to nic porównywalnego z największymi dziełami gatunku, a jedynie dobra rzemieślnicza robota, która sprawi sporo przyjemności, ale nie pozostanie na długo w pamięci. Ostatni tom podtrzymał tę tendencję. Tak więc jeśli nie będzie się oczekiwało po „Bożych Monarchiach” fajerwerków, to zapewne nikt, kto sięgnie po ten cykl, nie poczuje się zawiedziony.


Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-03-10 13:34:27
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"


 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS