NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Kearney, Paul - "Królowie Heretycy"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Kearney, Paul - "Boże monarchie"
Tytuł oryginału: The Heretic Kings
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Data wydania: 2004
Liczba stron: 333
Tom cyklu: 2



Kearney, Paul - "Królowie Heretycy"

Słowem wstępu, dla tych, którzy nie orientują się do końca w temacie. Boże Monarchie to cykl pięcioczęściowy opowiadający fragment dziejów świata bardzo przypominającego średniowieczną Europę. Szaleje Inkwizycja, faktyczną władzę sprawuje Kościół. Na książkowy odpowiednik Europy najeżdżają hordy Turków, a w tym czasie wypływa wyprawa mająca odnaleźć legendarny nie osiedlony kontynent na zachodzie.
Część pierwsza cyklu ‘Boże Monarchie’ Paula Kearneya porwała mnie na kilka godzin i przeniosła w całkiem inne miejsce. Książki nie odłożyłem aż do ostatniej strony. Podobał mi się (i nadal podoba) plan wydawnictwa Mag, by kolejne części cyklu wydawać w krótkich jak na nasz rynek odstępach, przez co niecierpliwi nie muszą się męczyć w oczekiwaniu na następne tomy. ‘Królów Heretyków’ kupiłem więc w krótkim czasie po ‘Wyprawie Hawkwooda’ i jak poprzednio połknąłem prawie naraz. Tym razem kilka rzeczy jest nie tak…

Fabuła jest po prostu ciągiem dalszym części poprzedniej. Zaczynamy książkę w miejscu i czasie, gdzie pierwszy tom nas zostawił. Wyprawa Hawkwooda i Murada dociera na zachodni kontynent, jak przepuszczano od początku – od dawna zamieszkały. Wśród Ramusiańskich państw dochodzi do rozłamu. Tytułowi Heretyccy Królowie muszą walczyć o swoje trony, na które ręce zacierają sobie przedstawiciele kościoła. Merdukowie na zimę przerwali najazd na ziemie Zachodu, śledzimy losy Crofe’a w innej scenerii: w Torunnie zostaje on wplątany w sieć intryg możnowładców. Tymczasem w podziemiach wiekowego klasztoru mnich Alberc znajduje starożytny zwój mówiący o życiu wielkiego Świętego. Znalezisko może wznieść go na laury, lub… zaprowadzić na stos – rękopis podważa wiele prawd kościoła.

W tomie pierwszym dopiero poznawaliśmy wszystkie wątki i bohaterów, więc nie zwracałem uwagi na brak powiązania między nimi. Tam śledziłem je z przyjemnością, przedstawiały one wydarzenia dynamiczne, podniosłe i nadające się na opowiedzenie ich na kartach powieści. Tutaj tracą dynamikę, nie śledzi się ich z taką przyjemnością. Wygląda to jakby Kearney szykował się kosztem tego tomu do burzy w następnych.
Nie wiem jak się stało, że to co w pierwszej części wydawało mi się zaletą, tym razem odwraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Wcześniej z przyjemnością poznawałem świat Bożych Monarchii, wyłapywałem kolejne nawiązania do średniowiecznej Europy. Teraz świat ten wydaje mi się niespójny, kolejne elementy nawiązujące do naszej historii nie są udanym zabiegiem. Kearney sprawia wrażenie, że gubi w swojej wizji świata. Bardzo brakuje mi też mapki.
Styl autora, wcześniej lekki acz rzetelny i łatwo wchodzący, teraz wydaje mi się odpowiedni dla zwykłego 'teen fantasy'. Może to za sprawą rzeczy, które czytałem w przerwie między kolejnymi tomami Bożych Monarchii. Nie wiem.
Widać, ze autorowi brakuje pomysłów. To, co Hawkwood spotkał na Zachodnim Kontynencie jest przekombinowane, nie przemyślenie. Widać brak pomysłu.

Nie mówię, że Królowie Heretycy są powieścią nie wartą uwagi. Nie spełniły moich oczekiwań po, jak dla mnie świetnej, części pierwszej. Nadal są ciekawą lekturą na dwa popołudnia, jednak Kearney zmarnował potencjał powieści. Może zabrakło mu talentu? Znów nie wiem. Mam tylko nadzieję, ze wspomniana już ‘burza’ będzie miała miejsce w następnych tomach. Sięgnę po nie z pewną nadzieją, bo z Bożych Monarchii może jeszcze wiele być, a Królowie Heretycy mogą być wstępem do wspaniałej historii. Póki co – trzy oczka mniej niż ‘Wyprawa Hawkwooda’. Może jeszcze plusik za jak zawsze świetnie przygotowanie wydanie wydawnictwa Mag.



Ocena: 6/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-03-10 13:28:51
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS