NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Ryan, Anthony - "Królowa ognia"

Ukazały się

Radecki, Łukasz - "Odium"


 Mammay, Michael - "Przestrzeń"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

Linki

Carey, Jacqueline - "Wcielenie Kusziela"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Carey, Jacqueline - "Dziedzictwo Kusziela"
Tytuł oryginału: Kushiel's Avatar
Tłumaczenie: Maria Frąc
Data wydania: Maj 2006
ISBN: 115 x 185 mm
Oprawa: miękka
Format: 115×185mm
Liczba stron: 624
Cena: 35 zł
Tom cyklu: 3



Carey, Jacqueline - "Wcielenie Kusziela"

Od udaremnienia spisku wymierzonego w królową Ysandrę minęło 10 lat. Zgodnie z przepowiednią był to dobry i szczęśliwy okres dla Fedry i jej ukochanego Joscelina, choć jedna kwestia ciągle pozostawała nierozwiązana. Pomimo długich i żmudnych poszukiwań nie udało się odnaleźć informacji pozwalającej na uwolnienie Hiacynta spod działania klątwy zbuntowanego anioła. Ostatnią szansę stanowi dotarcie do potomków królowej Saby. Może bowiem okazać się, że zaginione plemię Israela stoi na straży największej tajemnicy dostępnej śmiertelnikom: Imienia samego Boga... Tylko ono jest w stanie cofnąć klątwę. Jednak zanim Fedra ruszy na ratunek swojemu najdroższemu przyjacielowi, zobowiązuje się najpierw odszukać syna Melisandy, Imriela, porwanego przez nieznanych sprawców. Trop wiedzie ku sercu odległego Czarnego Lądu. Długa i niebezpieczna podróż to zaledwie wstęp do przerażających perypetii, jakie ich czekają. Samo uwolnienie Imriela nie wystarczy... Ponury i mroczny Dżahandar, Kraina Ognia, starożytne królestwo które umarło i żyje, niesie śmierć i zniszczenie. Nawet większe kraje ze strachem spoglądają na rosnącą potęgę czcicieli Pana Ciemności. Jeśli nie uda się ich powstrzymać, wkrótce całą Ziemię ogarnie mrok. Któż inny mógłby zaradzić wielkiemu złu, jeśli nie dzielna, piękna i mądra Fedra ze swoim nieodłącznym towarzyszem doskonałym, który chroni, służy i kocha?

W przypadku cykli składających się z co najmniej kilku tytułów zawsze mam obawy, czy przypadkiem kolejna część nie okaże się słabsza od poprzedniej. „Strzała Kusziela”, podobnie jak i „Wybranka Kusziela” stały na tyle dobrym poziomie, że uśpiły moją czujność. Do lektury ostatniej części trylogii przystępowałem zatem z nadzieją, że się nie rozczaruję, tym bardziej, że wcześniej zasięgnąłem opinii pewnej osoby płci żeńskiej, która przeczytała całość i uznała, że „Wcielenie Kusziela” jest godnym zwieńczeniem trylogii. No cóż... Żałuję, ale mam zgoła odmienne zdanie na ten temat.

Z książką jest podobnie jak z potrawą: żeby przyniosła konsumującemu satysfakcję (oczywiście w przypadku tej pierwszej mam na myśli strawę duchową) trzeba wiedzieć, jakich składników użyć i jak dobrać proporcje – w przeciwnym razie danie może okazać się niesmaczne. Jak na mój gust we „Wcieleniu Kusziela” stanowczo zbyt wiele było słodkości. Nie mam nic przeciwko cukrzeniu, ale co za dużo, to niezdrowo. Momentami odnosiłem przykre wrażenie, jakbym czytał harlequina ubranego w szaty fantasy. Historia opowiedziana we „Wcieleniu Kusziela”, w przeciwieństwie do poprzednich części, nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Jest tu więcej wątków, odwiedzanych miejsc, postaci... Problem w tym, że ilość niestety nie przekłada się na jakość. Razi wręcz infantylizm i pewna przewidywalność rozwiązań fabularnych, niedopracowanie oraz schematyzm (zupełnie jak w ostatniej części „Bożych Monarchii” P. Kearneya...). Wszystkie postacie, z wyjątkiem Fedry, zostały bardzo słabo skonstruowane. Są papierowe aż do bólu i kompletnie nieprzekonujące. W każdym razie nie udało mi się znaleźć żadnej, która miałaby w sobie choć iskrę życia.
W obliczu już wymienionych wad nawet stosunkowo wysokie umiejętności pisarskie (jak na fantasy) Jacqueline Carey nie są w stanie uratować powieści, która mnie osobiście bardzo rozczarowała. Jeśli spodobały wam się poprzednie części, to zapewne i tak sięgniecie po ostatnią - choćby po to, żeby dowiedzieć się, jak zakończyła się historia Hiacynta czy też poznać młodego Imriela. Moim zdaniem to chyba najistotniejsze walory tej książki. A reszta jest, jaka jest. Szkoda.


Ocena: 5/10
Autor: ASX76
Dodano: 2006-06-29 10:42:41
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Chiang, Ted - "Wydech"


 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS