NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)


 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

 King, Stephen - "Instytut"

 Parowski, Maciej - „Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów”, tom 2

 Lewicka, Anna - "Moc"

 Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Linki

Pierres, Marianne de - "Pasożyt"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: Pierres, Marianne de - "Plessis"
Data wydania: Maj 2006
ISBN: 83-89951-42-8
Liczba stron: 308
Tom cyklu: 1



Pierres, Marianne de - "Pasożyt"

Ucieszyłem się nawet, że przeczytam coś lekkiego i niewymagającego – tak właśnie zapowiadał się „Pasożyt”. Po prostu miałem ochotę na coś rozrywkowego. Cyberpunk? Dużo akcji, lekka pierwszoosobowa narracja, klimat? Poproszę! – pomyślałem.
Z pierwszym tomem cyklu Marianne de Pierres problem wygląda tak, że i rozrywkową książkę trzeba napisać dobrze. Jednak czy autorce „Pasożyta” w pełni się to udało, pozostanie kwestią sporną...

Realia, w których rozgrywa się akcja książki, to cyberpunk pełną gębą. Mamy tu rozwój techniki w nieokreślonej, acz bliskiej przyszłości w Australii, ogromne skażenia przyrody i zanieczyszczenia, duże rozwarstwienie się społeczeństwa, przez co tworzą się slumsy, w których toczy się walka o przetrwanie pomiędzy gangami. Takim miejscem jest Trójka – mamy tu przeróżne dziwne kulty, kilka ugrupowań przestępczych i ogólną, przerażającą biedę i skażenie gleby. Miejsce to jest swoistym śmietnikiem, do którego trafiają odpady z Vivy – odizolowanego miasta, w którym żyje się przykładnie dobrze.
Parrish Plessis uciekła z domu, bo miała dość obleśnego ojczyma i głupiej matki. Trafiła do Trójki i tu dostała się pod skrzydła bossa jednej z tutejszych mafii – Jamona Mondo. Była młoda i nie wiedziała, jakim skurczybykiem jest Jamon. Po kilku latach, gdy nauczyła się żyć w tym nieprzyjaznym dla nikogo miejscu, ma jedno marzenie. Wyrwać się z szponów szefa, który dobrowolnie na to nie pozwoli. Tymczasem zaczynają się dziać rozmaite rzeczy, które zwiastują czas dużych przemian w Trójce. No i, oczywiście, Parrish będzie w centrum wydarzeń.

Mamy tu heroinę, która imponuje siłą i umiejętnością posługiwania się rozmaitą bronią – Parrish niejednemu gorylowi tyłek potrafi skopać. Oczywiście, jako jedna z niewielu osób w tym zdegradowanym świecie oprócz siły posiada coś takiego jak sumienie i kodeks moralny. Chyba już wiecie, jak to wygląda? I właśnie tu zaczynają się schematy. Sporo ich tu, ale to nie one rażą najbardziej. Mnie razi przede wszystkim – tak już ze mną od zawsze – sztuczny slangowy język rodem z filmów dla zbuntowanej młodzieży o zbuntowanej młodzieży. Przeszkadzać w „Pasożycie” może jeszcze chaos – wszystko sprawia wrażenie, jakby autorka napakowała w powieść tyle elementów, że sama nie wie, jak je wszystkie ogarnąć i zebrać w logiczną całość. Czego tu nie ma: genetyczne eksperymenty, magia voodoo, wojna klanów, tajemnicze morderstwo znanej dziennikarki i stojąca za nim tajemnica, ucieczka Parrish przed swoim szefem-prześladowcą. Niby im więcej elementów tym lepiej, z tym, że gdy de Pierres stara się to wszystko złączyć w jedną historię widać, że ma z tym wyraźne problemy i szwy są co najmniej grube. Styl również najwyższej klasy nie jest...

„Pasożyta” przeczytałem nawet za bardzo nie zgrzytając zębami. Czyta się szybko, jest to lektura nie wymagająca myślenia i w pewnym stopniu wciągająca – jednak czytelnicy krytyczni, którzy mają określone, wysokie wymagania wobec książki, będą mocno kręcić nosem.
Sporo elementów zawodzi, niestety. Mogę jednak uznać, że taki "Pasożyt" to chwila wytchnienia w bardziej ambitnym planie wydawniczym Solarisu, jak książki Teda Chianga czy Grega Egana, a jednocześnie trzeba jasno powiedzieć, że to powieść średnia. Polecić go mogę szukającym niezobowiązującej książki na leżak, bo pod tym kątem się sprawdza, albo zdeklarowanym miłośnikom cyberpunka – może oni odnajdą w niej więcej zalet niż ja. Nie wiem, czy komuś jeszcze...



Ocena: 4/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-06-28 09:55:28
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS