NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Wroczek, Szymun - "Piter. Bitwa bliźniaków"

Ukazały się

Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"


 Henry, Christina - "Alicja"

 Stonawski, Michał - "Paranormalne. Prawdziwe historie nawiedzeń"

 Masterton, Graham - "Żebrząc o śmierć"

 Jadowska, Aneta - "Egzorcyzmy Dory Wilk" (SQN)

 Liziniewicz, Maciej - "Mroczny zew"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Linki

Drake, David & Flint, Eric - "Podstęp"
Wydawnictwo: ISA
Cykl: Drake, David & Flint, Eric - "Belizariusz"
Data wydania: 2004
ISBN: 83-88916-96-3
Oprawa: miękka
Format: 115 x 175 mm
Liczba stron: 492
Tom cyklu: 1



Drake, David & Flint, Eric - "Podstęp"

Wydawnictwo ISA specjalizuje się na naszym rynku wydawniczym w fantastyce militarnej. S.M. Stirling, John Ringo, David Drake czy Eric Flint to tylko niektórzy z autorów znajdujących się w ofercie tej firmy. Właśnie współpracy dwóch ostatnich z wymienionych powyżej pisarzy „Podstęp” – pierwszy tom cyklu „Belizariusz” – zawdzięcza swoje powstanie. Uprzedzając fakty powiem, że efekt ich kooperacji wyszedł zaledwie poprawnie.

Akcja „Podstępu” osadzona jest w realiach historycznych, w VI wieku naszej ery. Belizariusz to generał Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego, staczający zaciekłe boje z Persami. Mimo swego młodego wieku ma już sławę niezwykle sprawnego dowódcy i doskonałego stratega, choć nie cieszy się zaufaniem cesarza Justyniana, który obawia się zbyt popularnych wojskowych. Prawdopodobnie więc Belizariusz spędziłby resztę swojego życia broniąc syryjskiej granicy, gdyby nie wydarzenie, które odwróciło losy świata. W jego ręce trafia myślący klejnot, artefakt z dalekiej przyszłości, którego misją jest uratowanie świata przed złem rodzącym się w Indiach – w Imperium Malawy. Państwo to podbiło już niemal całe Indie korzystając z niezwykłej broni powodującej pożary i wybuchy – czyli po prostu prochu. Teraz swój łakomy wzrok powoli kieruje na Bizancjum. Belizariusz wraz z grupą przyjaciół wyrusza do Indii, by poznać przyszłego wroga i wykraść mu tajemnicę nowej broni.

Fabuła, jak to zwykle bywa w fantastyce militarnej czy też batalistycznej, koncentruje się głównie na wojnie i wszelkich kwestiach powiązanych z wojskowością. Pozostałe wątki pełnią uzupełniającą rolę, kreując tło epickich bitew. Podobnie rzecz ma się z „Podstępem”, przynajmniej na początku. Jednakże w dalszej części powieści sytuacja się zmienia. Śledzimy poczynania niewielkiej grupy bohaterów, którzy sprytem i siłą oręża starają się wypełnić misję na ziemi wroga. Można więc uznać, że książce bliżej jest jednak do heroic fantasy.

„Podstęp” zapewne w założeniach miał być rodzajem alternatywnej historii. Niestety akurat kwestie historyczne są najsłabszą częścią powieści. Po pierwsze autorzy traktują je bardzo dowolnie, wykorzystują je w miejscach im pasujących, a naginają tam, gdzie uważają to za konieczne. Powoduje to chaos wpływający ujemnie na odbiór książki. Dodatkowo uważam za zbędne wprowadzenie kryształu z przyszłości, który za pomocą wizji i rad pomaga Belizariuszowi w osiągnięciu celu – a Malawianie posiadają analogiczne urządzenie, któremu między innymi zawdzięczają proch. Takie rozwiązanie Drake ściągnął zapewne z pisanego wraz ze Sturlingiem cyklu „Generał”. Tam się to sprawdziło, ale w realiach historycznych już nie. Czy nie lepiej było już założyć, że Malawianie sami odkryli tajemnicę prochu, a Belizeriusz sam wpada na genialne pomysły?

Ostatnią wadą jest sposób, w jaki jest napisania książka. Autorzy mają skłonność do wielu dygresji, przez co często gubią wcześniejszy wątek i albo do niego nie wracają, albo też robią to po kilku stronach, przez co zupełnie znika napięcie. Najlepszym przykładem jest scena, gdy podczas bitwy jeden z weteranów popełnia błąd i wystawia się na cios przeciwnika. W tym momencie następuje wywód o tym jak to pomyłki w walce zdarzają się najlepszym, opisana jest reakcja jego przyjaciół na wieść o jego śmierci, spekulacje na temat wydarzeń po tym tragicznym wydarzeniu wybiegające na kilka lat wprzód.... a następnie dowiadujemy się, że partner niefortunnego wojownika go ratuje. Takich przykładów jest znacznie więcej.
Podczas lektury rażą także błędy stylistyczne i językowe. Nie wiem na ile jest to wina samych autorów, ale wiele od siebie dołożył także tłumacz, a ludzie odpowiedzialni za redakcję i korektę chyba spali podczas pracy, gdyż błędy są zauważalne nawet przy niezbyt uważnym czytaniu.

Na szczęście „Podstęp” to nie tylko minusy. Mimo tych wszystkich wad czyta się go nieźle. Nie jest to arcydzieło, ale w swej prostocie – a nawet, w pewnym stopniu, przewidywalności – ma pewien urok. Wartka akcja powoduje, że nie zwraca się uwagi na wiele niedociągnięć, koncentrując uwagę się na losach bohaterów i barwnych opisach licznych bitew i pojedynków. Jednakże moim zdaniem największą zaletą książki jest wszechobecny w niej humor. Może nie jest zbyt wyszukany czy inteligentny, ale śmieszy – a to przecież jest najważniejsze, prawda?
Powieść Drake’a i Flinta urywa się w momencie, gdy bohaterowie znajdują się głęboko na terytorium wroga. Obiecuje to wiele ciekawego w następnym tomie, chociaż, jak przypuszczam, nadal będzie miał on formę wprowadzenia do konfliktu między Bizancjum a Imperium Malawy.


Ocena: 4/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-06-27 13:11:33
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Bleys - 13:58 27-06-2006
Malawy? Malawi? No bez przesady...

A Belizariusz to zdaje się postać historyczna, więc taka książczyna trąci lekką profanacją.

Szenk - 14:01 27-06-2006
Mam nadzieję, że podczas lektury plusy przeważą minusy, i nie będę żałował wydanych pieniędzy.

Poza tym - dobrze wiedzieć jeszcze przed lekturą, że nie należy się w tej książce spodziewać rzetelnych informacji historycznych :D

Shadowmage - 14:01 27-06-2006
NIe znam się na Indiach, więc nie wiem czy tam kiedyś jakieś takie państewko istniało.
Owszem, Belizariusz to postać historyczna. Podobnie jak wiele innych występujących w ksiązce - z Justynianem i Teodorą na czele. Ale czy to profanacja? Nie, raczej nie. Po prostu wprowadzono zmianę w naszej historii.

Shadowmage - 19:24 27-06-2006
Szenk-->Coż, nie powiem by odbiegało to poziomem od innych militarystycznych powieści z Isy. Tyle tylko, że redakcja jest gorsza, realia historyczne do mnie akurat nie przemawiają (tutaj), a pomysł był już wcześniej wykorzystywany :P Niemniej, jeśli podobają ci się książki w tym stylu, to raczej nie będziesz rozczarowany.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"


 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS