NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Feist, Raymond E. - "Król Lisów"
Wydawnictwo: ISA
Cykl: Feist, Raymond E. - "Konklawe Cieni"
Data wydania: 2005
ISBN: 83-7418-083-8
Oprawa: miękka
Format: 115 x 175 mm
Liczba stron: 384
Tom cyklu: 2



Feist, Raymond E. - "Król Lisów"

Raymond E. Feist to pisarz dobrze znany w naszym kraju, a jego książki cieszą się dużą popularnością. Zarzuca mu się co prawda wtórność i zbyt wysokie stężenie heroizmu w jego pisarstwie, ale nie przeszkadza to w fascynowaniu się losami wykreowanych przez niego bohaterów. Powieścią „Szpon Srebrnego Jastrzębia” zapoczątkował trylogię „Konklawe Cieni”. „Król Lisów” jest drugim tomem tego cyklu.
Poznajemy w nim dalsze losy Tala Hawkinsa, tajnego agenta Konklawe Cieni. Jego zadaniem jest wkraść się w łaski księcia Kaspara – władcy Olasko. Ten arystokrata ma wielkie ambicje i nie zawaha się przed niczym, by je zrealizować. Tal musi przeniknąć jego tajemnice, by odkryć mroczny sekret, który kryje się w murach twierdzy Opardum. Jednocześnie planuje zrealizować własny cel – zemstę na księciu, który dokonał zagłady jego ludu.

Powieść koncentruje się wokół głównego bohatera, a śledząc jego losu nasunęło mi się jedno pytanie: czym różni się Tal od znienawidzonego księcia? Obaj mordują, knują i nie zawahają się przed niczym, by zrealizować swój cel. Ich motywacje są inne, ale rezultat i metody takie same. Nasza sympatia rzecz jasna jest po stronie agenta Konklawe, ale z rozdziału na rozdział budził on u mnie coraz mniej ciepłych uczuć. Co prawda w zakończeniu po części się on rehabilituje, ale i tak nie zamazuje to moim zdaniem złego wrażenia. Nie zmienia to faktu, że jest to ciekawa zmiana po kryształowo czystych i wspaniałych postaciach znanych z poprzednich części.
W Talu denerwowała mnie jeszcze jedna rzecz. Jest to typowy bohater heroic fantasy, czyli nadczłowiek. Wspaniały we wszystkim, co robi. Za co się nie weźmie, kończy się to oszałamiającym sukcesem. Jakiekolwiek przeszkody spotkane na swej drodze pokonuje bez mrugnięcia okiem. Nie wymagam wiele, ale chciałbym, by bohater chociaż się trochę spocił podczas wykonywanie niemal niemożliwych misji.

Inną irytującą kwestią jest naiwność nagminnie występująca w książce. Intrygi są równie skomplikowane jak knowania dzieciaków z podstawówki. Co nie zmienia faktu, że są one nie do przejrzenia dla innych postaci w „Królu Lisów”. Cóż, taki już urok twórczości Feista, choć może akurat w tej powieści osiągnął on wyjątkowe stężenie?
W recenzji „Szponu Srebrnego Jastrzębia” chwaliłem Feista za zerwanie ze starymi wątkami i próbę przedstawienia zupełnie innych wydarzeń. Była to jednak tylko jednotomowa odmiana, gdyż w „Królu Lisów” już pojawiają się echa poprzednich wydarzeń, a na horyzoncie szykuje się kolejna walka o ratowanie świata. Najwyraźniej Feist przygotowuje grunt pod kolejną wielką wojnę.

Raymond E. Feist od wielu lat prezentuje taki sam warsztat. Ma dużą lekkość pióra i barwnie opisuje przedstawione wydarzenia. Robi to w sposób prosty, niewyszukany, ale przykuwa uwagę i sprawia, że czyta się jego książki błyskawicznie. Nie należy spodziewać się fajerwerków językowych, ale dla mnie pod względem pisarskim jest niedoścignionym wzorem dla pisarzy tworzących fantastykę spod znaku heroic.
Podsumowując, „Król Lisów” jest pozycją słabszą od poprzedniego tomu, ale nie spada poniżej poziomu, do którego przyzwyczaił nas we wcześniejszych powieściach. Nie jest to książka bez wad, typowych dla wielu pozycji fantasy, ale nie przeszkadza to w naprawdę niezłej, choć nieskomplikowanej, rozrywce.




Ocena: 6/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-06-15 11:53:11
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS