NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Clarke, Arthur C. - "Koniec dzieciństwa" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Białołęcka, Ewa - "Róża Selerbergu"
Wydawnictwo: Runa
Data wydania: Czerwiec 2006
ISBN: 83-89595-27-3
Format: 125×185 mm
ilustracja na okładce: Joanna Michalak



Białołęcka, Ewa - "Róża Selerbergu"

Ewa Białołęcka znana jest przede wszystkim z pełnych uroku, ciepłych opowieści o młodych magach, które zostały zebrane w „Kronikach Drugiego Kręgu”. Ten cykl przyniósł jej sławę i renomę – przynajmniej w środowisku polskich fantastów. Jednakże w „Róży Selerbergu” pisarka nie podążą przetartymi szlakami, ale próbuje swych sił na nieco innym polu – w humorystycznej fantasy. Jak sobie poradziła? Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie, ale wpierw przedstawię konstrukcję i zarys fabularny książki:

Na „Różę Selerbergu” składa się dziesięć opowiadań zebranych w trzy grupy tematyczne. Pierwsza z nich to „Selerbergiada”, na którą składa się pięć utworów traktujących o dwójce rodzeństwa rodu von Sereberg oraz ich perypetiach zarówno w domu jak i w prywatnej szkole. Fabuła nie jest przesadnie skomplikowana. Bohaterowie przeżywają szkolne miłości, walczą z nielubianą koleżanką – ot takie młodzieżowe historyjki mogące się przydarzyć (niemal) każdej parze nastolatków. Powiem szczerze, że warstwa fabularna do mnie nie przemówiła. Całe szczęście, że była ona jedynie pretekstem do pokazania wykreowanych realiów. To właśnie one w moim odczuciu są największym atutem opowiadań. „Selerbergiada” to niezwykle udany pastisz fantasy, w którym humor, magia i elementy współczesne, zwykle obce w fantasy, łączą się, tworząc wybuchową mieszankę.
„Przyczajony rycerz, ukryty smok” to trzy opowiadania o siódmym synu, czyli osobie z urodzenia przeznaczonej do wielkich czynów. Tak jest i tym razem, Eril – bo o nim mowa –zostaje zobowiązany do zabicia smoka... i w tym momencie rozpoczynają się problemy, bo rzeczony smok (a w zasadzie smoczyca) umierać wcale nie zamierza. Mało tego, przejawia wręcz niezdrowe zainteresowanie osobą dzielnego rycerza. Mnie osobiście właśnie te opowiadania najbardziej przypadły do gustu. Stało się tak za sprawą specyficznej narracji – prowadzonej na przemian w pierwszej osobie przez oboje bohaterów. Dzięki temu czytelnik obserwuje wydarzenia z dwóch, kompletnie różnych, punktów widzenia. Zabieg prosty, ale wnosi wiele ożywienia i emocji do utworów.
Dwa ostatnie opowiadania wchodzą w skład „Sagi o ludziach MOD-u”, czyli Miejskiego Oddziału Drakonizacyjnego. Są to komiczne opowiastki o dzielnych funkcjonariuszach (i ich potomkach) zwalczających smoki, które ośmieliły się złamać warunki licencji lub przebywają na danym terenie bez pozwolenia. Pomysł z gatunku absurdalnych, ale w obranej konwencji sprawdza się doskonale.

Wypada napisać kilka słów o okładce. Przeglądając fora internetowe niejednokrotnie napotkałem komentarze, iż jest ona paskudna, przypominająca mangę nie najwyższych lotów. Faktycznie, na pierwszy rzut oka ilość różu i strój przedstawionej na niej postaci budzi takie skojarzenia i trąci kiczem. Jednakże grafika powstała według projektu autorki i jak ona sama twierdzi jest „taka, jaka miała być”. Po lekturze książki wypada mi się zgodzić z Ewą Białołęcką – okładka doskonale oddaje treść i klimat pierwszych opowiadań w zbiorze. Skoro już o oprawie graficznej mowa, to na wyróżnienie zasługują wewnętrzne ilustracje autorstwa Joanny Michalak.

Niewątpliwą zaletą omawianego zbioru są umiejętności pisarskie jego autorki. Ewa Białołęcka prezentuje w nim wszystkie te zalety, które znane są z jej wcześniejszych książek – umiejętność budowy nastroju, sprawne i treściwe przedstawianie fabuły, ciepły, pogodny klimat, a nade wszystko niezwykłą lekkość pióra, dzięki której czytelnik zatapia się w lekturze i nie zwraca uwagi na to, co się wokół niego dzieje.
W opowiadaniach zamieszczonych w „Róży Selerbergu” autorka umieściła liczne nawiązania i aluzje do pozycji znanych z literatury czy filmu. Szczególne natężenie tego zabiegu występuje w „Selerbergiadzie”. Takie elementy postmodernistyczne stają się ostatnio coraz bardziej popularne w polskiej fantastyce, więc nie dziwi fakt, iż także Ewa Białołęcka spróbowała wykorzystać je w swojej twórczości. Jak jej to wyszło? Mam nieco mieszane odczucia. Co prawda jest to zabawne, niektóre nawiązania (na przykład do Pratchetta) przyprawiają o z trudem powstrzymywany chichot, a nawet gromki śmiech, ale na tle „Karaibskiej krucjaty” Marcina Mortki czy utworów Tomasza Pacyńskiego, wypada to nieco blado.

„Róża Selerbergu” dostarczyła mi dużej dawki rozrywki. Jest to książka lekka, doskonała do czytania, gdy nie ma się zbyt dużo czasu i poszukuje się czegoś do odprężenia, uwolnienia od stresu. Wystarczy przeczytać jedno opowiadanie i od razu widzi się świat w żywszych barwach. Mimo, że nie wszystkie utwory trafiły do mnie w jednakowym stopniu, to muszę stwierdzić, że przy lekturze „Róży Selerbergu” świetnie się bawiłem. Polecam ją każdemu zwolennikowi dobrej fantastyki pisanej z przymrużeniem oka.



Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-05-29 00:29:09
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS