NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Abnett, Dan - "Uniwersum Marvela. Avengers: Wszyscy chcą rządzić światem"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

 Hill, Joe - "Strażak" (2020)

 Hill, Joe - "NOS4A2" (2020)

Linki

Hobb, Robin - "Wyprawa Skrytobójcy", część 2
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Trylogia Skrytobójcy
Tłumaczenie: Agnieszka Kwiatkowska
Data wydania: Lipiec 2005
ISBN: 83-89004-89-5
Liczba stron: 450
Tom cyklu: 3, część 2



Hobb, Robin - "Wyprawa Skrytobójcy", część 2

Druga część ostatniego tomu cyklu o Skrytobójcy wyjaśnia wiele spraw, które zastanawiały od jego początku. Poznajemy wreszcie tajemnicę Najstarszych, ujawniona nam zostaje przeszłość i rola Pustki, odsłonięte kulisy rozgrywek księcia Władczego, a cała wyprawa Bastarda Rycerskiego Przezornego kończy się... Nie, o tym już musicie przeczytać sami.

Zapewniam, że naprawdę warto! Hobb wciąż pisze na wspaniałym poziomie, zaskakując przebiegiem akcji i bohaterami, którzy (czasem nawet bardzo) się zmieniają. W pewnym momencie niektórym może zabraknąć dynamiki w snutej fabule. Jest to spowodowane utknięciem bohaterów w pewnym, szczególnym dla całej historii, miejscu. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że akcja faktycznie zamiera. Wprost przeciwnie. Dni spędzone w obozowisku i na wypełnianiu misji związanej z Najstarszymi są bardzo ciekawe. Głównie dzięki temu, że autorka odkrywa przed nami coraz więcej kart związanych z postaciami bohaterów i ich losami. Powoduje to wyjaśnienie części wątpliwości, ale jednocześnie stawia pytanie - co dalej?

„Wszystko, co się do tej pory zdarzyło, wydawało się nieuniknione tak jak mówił trefniś: patrząc wstecz, można było dojrzeć, w którym odległym momencie losu przepowiednie rzuciły nas w wir nieuniknionych wypadków. Nikt nie był winny. Nikt nie był bez winy”. Czytając cykl o Skrytobójcy powinniście potwierdzić prawdziwość tych słów.

Rozwiązanie pewnych wątków nie jest ostatecznym zamknięciem całej historii, która przecież, jak to w życiu bywa, toczy się dalej... Muszę przyznać, że Hobb nie poszła na łatwiznę i trzeba się trochę zastanowić, aby jednoznacznie ocenić finał sagi - szczęśliwie zakończenie, a może jednak nie? A może częściowo tak, a częściowo inaczej? Dlaczego? Ponieważ po raz kolejny przekonujemy się, że życie, nawet to w wydaniu fantastycznym, to niestety nie bajka. Nasze czyny determinują naszą przyszłość. Dokonywane wybory otwierają lub zamykają kolejne możliwości.

„Nie wiem. Nie potrafiłem zdecydować. Konsekwencje sięgają zbyt daleko - dodałem w końcu. - Od którego miejsca miałbym zacząć zmieniać przeszłość? Jak daleko musiałbym sięgnąć, żeby w końcu powiedzieć: nie żałuję?” - mówi Bastard Rycerski wyuczony na skrytobójcę przez swego mistrza, Ciernia Spadającą Gwiazdę. Mistrza, który wpoił mu wierność królowi, podporządkowanie całego swego życia dobru królestwa. Mistrza, który nie omieszkał tego w odpowiedniej chwili wyegzekwować...

Oceniając cały cykl jeszcze raz mogę stwierdzić, że został napisany bardzo sprawnie, płynnym, barwnym językiem i przede wszystkim na dobrym poziomie. Hobb zręcznie miesza znane elementy ze swoimi pomysłami; czyni to w sposób, który z pewnością zadowoli wybredne gusta miłośników fantasy. Myślę, że każdy czytelnik tej literatury powinien zapoznać się chociaż z cyklem o Skrytobójcy. Ochota na kolejne („Żywostatki” i „Złotoskórego”) powinna przyjść sama.

Na koniec kilka słów o wydaniu. Mag poprawia się, jeśli chodzi o redakcję i korektę, ale, niestety, te elementy wciąż w jego książkach trochę szwankują. Okładka i książka są jednak wydane estetycznie, oryginalnie, a całość cyklu pasuje do siebie. Widać, że wydawnictwo stara się podnieść jakość publikowanych przez siebie książek.


Ocena: 8/10
Autor: Galvar


Dodano: 2006-03-01 18:15:31
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"


 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS