NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "Delikatny nóż"

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Białołęcka, Ewa - "Piołun i miód"
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza Runa
Cykl: Kroniki Drugiego Kręgu
Data wydania: Lipiec 2003
ISBN: 83-917904-9-5
Format: 125x185 mm
Liczba stron: 368
Cena: 27,50 zł
Ilustracja na okładce: Stephanie Pui-Mun Law
Miejsce wydania: Warszawa
Tom cyklu: 3



Białołęcka, Ewa - "Piołun i miód"

Przez dłuższy czas żyłem w przeświadczeniu, że polska fantastyka to Andrzej Sapkowski, a reszta pisarzy to rzesza grafomanów chcących skorzystać z jego popularności. Ten stan trwał aż do momentu, kiedy to w moje ręce wpadł "Tkacz Iluzji" Ewy Białołęckiej. Tytuł niewiele mi mówił, nazwisko autorki kołatało się gdzieś w zakamarkach umysłu. Lektura mnie wciągnęła, bardzo mi się spodobała ta sympatyczna, ciepła opowieść o chłopcu borykającym się z własnym talentem i ułomnościami. Niemal natychmiast sięgnąłem po kontynuację - "Kamień na szczycie". Niestety wrażenie było znacznie gorsze. Styl pozostał taki sam, ale watek fabularny i postacie pozostawiały nieco do życzenia. Powieść nie miała w sobie tego czegoś, co powoduje ze nie można przestać czytać, a po zakończeniu pozostaje żal, że już się skończyło. Pozostał niedosyt i zawód po niespełnionych oczekiwaniach. To wszystko sprawiło, że za trzeci tom Kronik Drugiego Kręgu zabrałem się dobrych kilka miesięcy po ukazaniu się na rynku.

Z żalem stwierdzam, że fabuła w tym tomie stoi na podobnym poziomie jak w poprzednim, czyli nie za wysokim. Całość sprawia wrażenie, jakby była tylko elementem przejściowym, łącznikiem między kolejnymi częściami. Bohaterowie opuszczają Lengorchię, krainę z której pochodzą i docierają do Orogantu, państwa skłóconego z ich ojczyzną, o ludności uprzedzonej do magów. Przezwyciężają trudności, przełamują lody dzięki swej otwartości, skłonności do pomocy oraz zachowaniu, które w niczym nie odbiega od postawy ich „normalnych” rówieśników. Oczywiście nic nie może być tak piękne, więc młodzi, niedoświadczeni czarodzieje dają się z łatwością manipulować. Trafiają na dwór władcy Orogantu, gdzie zostają wplątani w wojnę z tajemniczym i potężnym najeźdźcą. Co z tego wyniknie, zobaczymy w następnym tomie, który ma nosić tytuł „Czas złych baśni”. Widać, że i Białołęcka w końcu podążyła oklepanym w fantasy tropem ratowania świata przed wielkim zagrożeniem. Szkoda, bo do tej pory doskonale sobie radziła bez wprowadzania na scenę wielkich konfliktów, siłą powieści były relacje między bohaterami, ich życie i przygody mało ważne dla świata, ale istotne dla nich samych. Całe szczęście nie wszystko się zmieniło. Z kart powieści promieniuje ciepło, optymizm, nawet smutne, okrutne sytuacje mają na celu ukazanie jasnej strony życia. Autorka udowadnia, że z każdej sytuacji jest wyjście, nie należy siedzieć z założonymi rękoma. Bohaterowie to już nie dzieci czy młodzi chłopcy, a młodzieńcy powoli stający się mężczyznami. Śledzimy ich dojrzewanie, pierwsze dorosłe decyzje. Widzimy jak świadomie przyjmują na siebie obowiązki, wiedząc jakie niesie to za sobą konsekwencje. Właśnie to uważam za największą zaletę powieści. Stworzony nastrój niemalże rekompensuje pozostałe wady i niedociągnięcia. Spowodował, że czytałem z dużą przyjemnością, odchodziłem od książki tylko w nagłych wypadkach. Nie jest to powieść na miarę „Tkacza Iluzji”, ale sprawia pozytywne i sympatyczne wrażenie.


Ocena: 6/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-04-22 13:09:51
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Lawrence, Mark - "Święta siostra"


 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

 Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS