NAST.pl
 
Komiks
 
Graj
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

antologia - "Rakietowe szlaki", tom 4

Griffin, Kate - "Neonowy dwór"

Ukazały się

Armstrong, Kelley - "Uwięziona"


 Edelman, David Louis - "Infoszok"

 Jadowska, Aneta - "Złodziej dusz", część 1

 Mortka, Marcin - "Ragnarok 1940", tom 1 (wyd. 2)

 Ward, Rachel - "Numery. Przyszłość"

 Grzelak, Agnieszka - "Szkoła LaOry"

 Miles, Elizabeth - "Furie"

 Chandler, Elisabeth - "Pocałunek anioła"

Imprezy

Pyrkon 2012
Od: 2012-03-23
Do: 2012-03-25

Grojkon 2012
Od: 2012-04-27
Do: 2012-04-29

Linki




Film

Ciemno. Pojawia się koleś. Stoi i drapie się po głowie, rozgląda się. Patrzy w kamerę.
- No i co? Miało być coś ciekawego, a tu stoi facet i się drapie. A idź i zrób sobie herbaty, albo wyłącz to. Myślisz, że mi zależy, żebyś to oglądał? Albo oglądała? Nie wiem kim jesteś... Nie widzę cię.
- Nienawidzę tego!!! - Patrzy w górę. - Nienawidzę gadać do kogoś, kogo nie mogę zobaczyć!!!
Krzywi się, patrzy znów w kamerę - z drugiej strony lepsze to niż mówić do siebie. Jeszcze do tego stopnia nie zdurniałem. - Uśmiecha się krzywo. - A właściwie to skąd mam wiedzieć, że nie gadam w próżnię. Przecież możesz być rzeczywiście w kuchni i robić tę cholerną herbatę. Nieważne. I tak kiedyś to obejrzysz. Jestem skazany na powtarzanie tego samego tyle razy ile zechcesz wepchnąć kasetę do magnetowidu i nacisnąć „play”. A wierz mi: to wcale nie jest przyjemne... - cicho - być tu samemu...
Po chwili milczenia.
- Haloo!! Jesteś tam? Nic nie słyszę. Mam nadzieję, że to nie znaczy, że cię tam nie ma, tylko, że to kolejna niedogodność mojego położenia. Ty jesteś tam, a ja tu. Tylko, że ty możesz sobie stamtąd pójść, a ja stąd nie. Nie czujesz się głupio patrząc na mnie, uwięzionego w tej gównianej rzeczywistości. Tu jest tylko ciemność. Tak jest, to więzienie. Oglądasz moje upokorzenie po raz któryś. A może jesteś jakimś zboczeńcem, czy tam zbo... tą i widzisz mnie po raz setny. Napatrz się dowoli. Może już nawet wiesz jak to wszystko się skończy. Punkt dla ciebie, ja jeszcze się nie zdecydowałem. Życie nawet takie jak tutaj ma swoją wartość. Poza tym jestem tylko człowiekiem.
Chwila namysłu.
- Jestem człowiekiem, ale jestem postacią z tego głupawego filmu. Czyli jestem postacią. Ale ta postać jest człowiekiem. Czyli mam rację. Jestem człowiekiem.
Opuszcza głowę, kręci nią.
- Cholera, zaczynam gadać do siebie...
- Ale chociaż wiem kim jestem. A ty łudzisz się, że masz wolną wolę, że kontrolujesz swoje życie. Gówno prawda. Ono jest wyreżyserowane. A ty kołyszesz się na sznurkach jak marionetka i uśmiechasz się głupkowato, myśląc, że jesteś panem. Ja mam nad sobą jakiegoś Boga i ty też masz, a on ma nad sobą następnego, który kieruje jego losem. Jedno jest pewne - każdy z nich jest szalony.
Łapie się za głowę.
- Jezu, jakie to wszystko popieprzone. Za co zostałem tak ukarany? Dlaczego tu tkwię? Czemu mój Bóg jest tak okrutny? Kto napisał ten cholerny scenariusz? Kto kazał mi tak cierpieć?
Wyciąga pistolet zza paska.
- Dorwałbym, tego sadystę i odstrzelił mu łeb.
Szczerzy się do kamery.
- I tobie też, człowieczku.
Jego uśmiech jest chory.
- Nie mogę. Nie jest mi dane uczynić cokolwiek. Nie mogę!!!!!!
Wznosi ręce do góry i drze się.
- Mogę zrobić jedno - przykłada sobie pistolet do głowy - mogę popsuć ci zabawę. Mogę łudzić się, że to tylko moja decyzja. Że chociaż to mi zostało: wybór życia lub śmierci. Być, albo nie być, że zacytuję kogoś bardzo sławnego. On niestety nie wiedział, że jest tylko postacią, a jego tragedia fikcją... To chyba lepiej, nie wiedzieć. Ty nie wiesz - opiera lufę o skroń.
Patrzy smutno w obiektyw.
- Może trafiłeś na lepszego scenarzystę.
Uśmiecha się słabo.
- Mam nadzieję, że nie jestem nieśmiertelny, czy coś w tym rodzaju.
Pada strzał. Koleś wypada z kadru. Przez pewien czas cisza, a później lecą napisy końcowe...



Autor: Fabiszewski, Bartek "Edgar"
Dodano: 2006-04-09 13:28:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj

Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz

Konkurs

Transmigracyjny konkurs


Artykuły

Sobotnie czytanie. Mrożkolem


 Literackie zgadywanki 02/2012

 Sobotnie czytanie. Na litość boską, czy syn też musi pisać?!

 Nowa Fantastyka 1/2012 - omówienie numeru

 SFFiH #75 - omówienie numeru

Recenzje

Pilipiuk, Andrzej - "Aparatus"


 antologia - "Wielka księga ekstremalnego SF"

 Card, Orson Scott - "Statki Ziemi"

 Miéville, China - "Kraken"

 McDermott, J.M. - "Dzieci demonów"

 Canavan, Trudi - "Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania"

 Mull, Brandon - "Baśniobór. Gwiazda Wieczorna wschodzi"

 Sapkowski, Andrzej - "Wiedźmin" (audiobook)

Fragmenty

 Sanderson, Brandon - "Stop prawa"

 Turner, Megan Whalen - "Złodziej"

 Magary, Drew - "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" #2

 Ziemiański, Andrzej - "Pomnik Cesarzowej Achai", tom 1

 Magary, Drew - "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" #1

 Livingston, Lesley - "Mroczne światło"

 Ewing, Lynne - "Ofiara. Zagubiona"

 Hulick, Douglas - "Honor złodzieja"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2012 nast.pl     RSS RSS      RSS