NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kloos, Marko - "Łańcuch dowodzenia"

Morgan, Richard - "Upadłe anioły" (Mag)

Ukazały się

Cameron, Miles - "Plaga mieczy"


 Fry, Jason - "Ostatni Jedi"

 Grabiński, Stefan - "Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite"

 Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

 Gromyko, Olga - "Wierni wrogowie"

 Szostak, Wit - "Chochoły" (Powergraph)

 Kańtoch, Anna - "Diabeł na wieży" (Powergraph)

 antologia - "Skafander i melonik"

Imprezy

Sabat Fiction-Fest 2018
Od: 2018-08-17
Do: 2018-08-19

Linki



Corey, James S. A. - "Przebudzenie Lewiatana" (Mag)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Expanse
Tytuł oryginału: Leviathan Wakes
Tłumaczenie: Marek Pawelec
Data wydania: Kwiecień 2018
ISBN: 978-83-7480-915-3
Oprawa: twarda
Liczba stron: 544
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2011
Tom cyklu: 1



Corey, James S. A. - "Przebudzenie Lewiatana"

Powieści z gatunku space opery mają chyba w Polsce pod górkę. Brzmi to dziwnie, kiedy spojrzy się na ofertę wydawniczą: Douglas, Currie i wielu innych. Jest tego sporo, można przebierać. Również spośród polskich utworów. Oceniając to, co w Polsce jest wydawane w przekładach, zasadniczo jest to pulpa. W tej masie czytelnik odnajdzie w najgorszym razie książki fatalnie napisane i ogromnie kiczowate, zbudowane według najprostszych schematów. W najlepszym – guilty pleasure. Jednocześnie pisarze, którzy tworzą w tym gatunku powieści nieco ambitniejsze, jak Alastair Reynolds, Peter F. Hamilton, Paul J. McAuley czy duet pod pseudonimem James S. A. Corey, mają problemy z przebiciem się do szerszego grona czytelników.

„Przebudzenie Lewiatana” zyskało w Polsce „drugie życie” za sprawą świetnego, powoli stającego się kultowym, serialu „The Expanse” będącego kreatywną adaptacją cyklu zapoczątkowanego tą powieścią. Pierwsze wydanie podążyło smutną ścieżką wyznaczoną przez dotychczasowy los twórczości wyżej wymienionych: zachwyt w wąskim gronie czytelników, brak odzewu wśród szerszych mas tzw. fanów fantastyki. Gdyby nie serial, zapewne nie byłoby szans na to, by te powieści dostały drugą szansę i się przebiły w naszym kraju. Mimo sukcesu serialu, mimo że przecież twórczość Reynoldsa, Hamiltona, McAuleya czy Coreya to rozrywka masowa, żadne problemowe SF, nadal nie można zakładać, że przełoży się to na popularność powieściowego pierwowzoru.
Słuchając „Przebudzenia Lewiatana” (bo tak poznałem treść powieści), zastanawiałem się, dlaczego to się nie sprzedało za pierwszym razem. Nie sposób obwiniać o to wydawców, czy słabej promocji. Akcja powieści jest bardzo dynamiczna. Choć i stosunkowo prosta. Fabułę tworzą dwa wątki. Pierwszy to śledztwo w sprawie zaginięcia dziedziczki pewnej korporacji, które prowadzi detektyw z jednej z kosmicznych stacji. Drugi wątek to losy załogi górniczego statku kosmicznego, który wpada w pułapkę. Jest oczywiste od samego początku, że te wątki się połączą, są na to „skazane”. Nieoczywiste pozostaje, w którym kierunku potoczy się potem akcja. Mimo to, brak w tej powieści większych intryg – te zostają dopiero zarysowane i, być może, rozwinięte będą w kolejnych tomach. Tak jak wskazuje na to akcja serialu, w którym intrygi polityczne o międzyplanetarnej skali towarzyszą widzom od początku. A zatem rywalizacja Marsa, Ziemi, Sojuszu Planet Zewnętrznych w „Przebudzeniu Lewiatana” pozostaje istotnym, ale drugorzędnym składnikiem fabuły. Umieszcza główne wątki w odpowiednim, bogatym i bardzo rozwojowym kontekście. Zasadniczy trzon fabuły to śledztwo detektywa Millera i przygody załogi pod dowództwem kapitana (porucznika) Holdena.

Chociaż fabuła jest prosta, cała opowieść angażuje i nie nudzi. Tajemnice są umiejętnie podsuwane, tropy pozostają rozrzucone i wymagają uwagi (np. korespondencja rodziców zaginionej Julie Mao). Widać, że za fabułę odpowiadają fachowcy, którzy odrobili lekcje, tj. znają gatunek i potrafią się poruszać w ramach konwencji tak, aby proponowana czytelnikom treść była atrakcyjna, wciągała i angażowała. Do tego bohaterowie powieści to żywi ludzie, którzy miewają dylematy moralne, zasady i charaktery nie wycięte z szablonu, co prowadzi do interesujących i realistycznych konfrontacji (Holden i Miller). Z niecierpliwością czekam na kolejną część cyklu, w szczególności na wspomniane polityczne intrygi. Zwłaszcza że zakończenie powieści i główny wątek, zapowiadający się bardzo epicko, posiadają ogromny potencjał.

Wracając do kreatywności twórców serialu, doceniłem go dopiero po przesłuchaniu „Przebudzenia Lewiatana” (choć serial naprawdę lubię). Znając dwa sezony „The Expanse”, nawet przez chwilę się nie nudziłem w trakcie słuchania. Fabuła serialu jest zasadniczo zbieżna z literackim pierwowzorem. Inaczej rozkłada akcenty i przedstawia wydarzenia z innych punktów widzenia, zmienia miejsca akcji i, chyba, kolejność niektórych wydarzeń. Ale dzięki temu czytelnik, który rozpocznie lekturę powieści znając już serial, nie będzie zawiedziony. Ani nie będzie się przejmował tym, że powtarza dobrze znane wydarzenia. Twórcy serialu potraktowali powieści przekrojowo. Wątek Millera w serialu jest rozpisany na dwa sezony, tymczasem w powieści jest inaczej. W serialu wątek polityczny przeplata się z tym Millera i załogi „Rosynanta”. W powieści jest on w tle i być może zostanie rozwinięty w następnych częściach.

Reasumując, „Przebudzenie Lewiatana” to bardzo dobra, angażująca rozrywka, która jest jak powiew świeżości na polu zdominowanym dotychczas w Polsce przez niskiej jakości, pulpową, militarną space operę. Byłoby wspaniale, gdyby sukces serialu przełożył się na sukces powieściowego pierwowzoru. Polscy czytelnicy zasługują na rozrywkę lepszego sortu niż ta dotychczas im oferowana na space-operowym polu.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2018-07-08 14:13:42
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 14:15 08-07-2018
Odnośnie różnic między serialem a pierwszym tomem to największą różnicą jest brak wątku "ziemskiego".

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ciszę przed burzą" ze świata WoW


Artykuły

Modyfikowany Węgiel - powieść a serial


 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

Recenzje

Kristoff, Jay - "Głosząca kres"


 Lindsay, Joan - "Piknik pod Wiszącą Skałą"

 Liu, Cixin - "Koniec śmierci"

 Corey, James S. A. - "Przebudzenie Lewiatana"

 Jackson, Shirley - "Zawsze mieszkałyśmy w zamku"

 Brennan, Marie - "Zwrotnik węży"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma Naczelna"

 Jackson, Shirley - "Nawiedzony dom na wzgórzu"

Fragmenty

 Gromyko, Olga - "Wierni wrogowie"

 Chodorowska, Krystyna - "Triskel. Gwardia"

 Finney, Jack - "Inwazja porywaczy ciał"

 Wroczek, Szymun - "Piter. Wojna"

 Ruda, Aleksandra - "Sztylet ślubny"

 Kańtoch, Anna - "Tajemnica godziny trzynastej"

 Maas, Sarah J. - "Wieża Świtu"

 Ruszkiewicz, Jarosław - "Cassandra"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS