NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Wolfe, Gene - "Cień i Pazur"

Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina" (2019)

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Luna
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: Wolf Moon
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Data wydania: Kwiecień 2017
ISBN: 978-83-7480-739-5
Oprawa: twarda
Liczba stron: 368
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2016
Tom cyklu: 2



McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"

W niewoli własnego stylu


„Luna: Wilcza Pełnia” to drugi tom cyklu lunarnego Iana McDonalda, znanego i lubianego w Polsce północnoirlandzkiego pisarza, który po serii powieści przedstawiających nieodległą przyszłość z perspektywy różnych współczesnych kultur, w omawianym cyklu rozwinął tę samą technikę, poszerzając jednak skalę akcji i przenosząc ją na Księżyc. W „Lunie: Nowiu” poznaliśmy głównych polityczno-biznesowych aktorów lunarnego świata, pięć rodów walczących o dochody i wpływy w warunkach niestabilnej równowagi. Zakończenie tamtej powieści przyniosło gwałtowne zerwanie chwiejnego status quo. Centralny w powieściowej narracji, a jednocześnie najmłodszy Piąty Smok, czyli zajmujący się pozyskiwaniem helu ród Cortów, został brutalnie zaatakowany przez rodzinę Mackenziech. Księżycowe siedziby Cortów uległy zniszczeniu, a ich najistotniejszych przedstawicieli zabito bądź zmuszono do ucieczki.
Fabuła drugiego tomu serii koncentruje się na pozostałych przy życiu Cortach: Lucasie, który schronienia, a raczej pomocy w planowanej zemście szuka na Ziemi; młodziutkim Robsonie, będącym do pewnego stopnia zakładnikiem Mackenziech; przebywającym w siedzibie rodu Asamoah Lucasinho; wilczym Wagnerze i częściowo sparaliżowanej prawniczce Ariel. Akcja znów toczy się szybko, a dynamiki dodaje jej następujący na samym początku drugiego tomu atak na Tygiel, bezcenny pociąg stanowiący fundamentalny element biznesu Mackenzie Metals oraz będący jego konsekwencją konflikt wewnątrz triumfatorów z końcówki pierwszego tomu. W obliczu wydarzeń wstrząsających funkcjonowaniem pozornie niezależnego księżycowego świata oczy i uszy wielu z jego mieszkańców zwracają się ku Ziemi…
Jako długoletni sympatyk pisarstwa McDonalda z żalem przyznaję, że rozmach i wysokie tempo opowieści tym razem okazują się wręcz szkodliwe. Duża liczba bohaterów w połączeniu z powtarzalnością motywów utrudnia czytelnicze zaangażowanie w pełnowymiarowy obraz akcji, przypominający chwilami chaos rodem z telenoweli. Kolejny atak, kolejny bezpośredni opis seksu, kolejny dylemat postaci związanej formalnie czy praktycznie z kilkoma rodami, kolejne zmiany sojuszy stają się raczej nużące.
Oczywiście w „Wilczej Pełni” można dostrzec i plusy, w większości charakteryzujące już pierwszą część cyklu, a raczej całe pisarstwo McDonalda: fascynujący, wiarygodny świat, sprawną zabawę mieszającymi się językami, umiejętnie rozbudzane emocje na poziomie poszczególnych rozdziałów. W drugim tomie dochodzi do nich choćby ciekawe odwrócenie znanych z fantastyczno-naukowych tekstów ról Ziemi i Księżyca czy związany z nim fascynujący opis przystosowywania się do życia w ziemskiej grawitacji. Wszystko to jednak znacznie lepiej wybrzmiewa w opowiadaniach – warto zauważyć, że tak jak „Lunę: Nów” poprzedzał krótki tekst „Piąty Smok” (włączony zresztą w dużej części do powieści), tak i tym razem polscy czytelnicy mogli zapoznać się z wydrukowanymi niedawno w Nowej Fantastyce „Upadkami”, zapowiadającymi pewne elementy „Wilczej Pełni”.
Choć cykl „Luny” wydaje się być sukcesem na rynkach anglojęzycznych – już przy okazji pierwszego tomu zapowiedziano jego serialową ekranizację – z literackiego punktu widzenia grozi McDonaldowi uwięzieniem w szufladce konkretnego stylu. Zdecydowanie życzę Brytyjczykowi wyrwania się z tej pułapki – a przynajmniej zmiany skali.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2017-05-16 17:01:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS