NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Fry, Stephen - "Mythos"


 Morgan, Richard - "Trzynastka" (Mag)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 1 (2020)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 2 (2020)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 3 (2020)

 Wraight, Chris - "Leman Russ"

 Haley, Guy - "Mroczne Imperium"

 Alanson, Craig - "SpecOps"

Linki

Cherezińska, Elżbieta - "Turniej cieni"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: Wrzesień 2015
ISBN: 978-83-7785-668-0
Oprawa: twarda
Format: 150x230mm
Liczba stron: 816
Cena: 59,00 zł



Cherezińska, Elżbieta - "Turniej cieni"

Fabuła najnowszej powieści Elżbiety Cherezińskiej osadzona jest w XIX wieku. W okresie między chylącym się ku upadkowi powstaniem listopadowym a wojną krymską. Teatrem działań głównych bohaterów jest cała Europa i część Azji (Syberia, Afganistan i przyległości). Nie jest to mój ulubiony okres historyczny w dziejach naszego kraju. Polska pod zaborami, skłócona emigracja, męczący romantyzm Mickiewicza i Słowackiego – ogólnie wielka historyczna smuta, kojarząca się najniżej podpisanemu ze spacerem w listopadowe mroczne popołudnie przy zimnym deszczu zacinającym w twarz. Ale talent Elżbiety Cherezińskiej sprawił, że wszystkie zastrzeżenia początkowe poszły precz po lekturze zaledwie kilkunastu stron powieści. A potem było u mnie już tradycyjnie z powieściami tej autorki: kiedy raz się zacznie czytać, trzeba odrywać siłą od lektury.

Bohaterami powieści są postacie autentyczne. Hrabia Adam Gurowski, zdrajca, który „sprzedał” duszę caratowi i przez ten carat we właściwy mu sposób był „kochany” za to. Niebezpieczna mieszanka nienawiści, ideałów i inteligencji, która – jeśli wierzyć historykom – narobiła sprawie polskiej dużo szkód w tamtym czasie. A i przyczyniła się do budowy panslawistycznej „misji” Rosji za sprawą publikowanych przez tegoż dzieł. Rufin Jozafat Piotrowski – żarliwy patriota, niedoszły ksiądz, powstaniec, emigrant, konspirator, zesłaniec, autor pamiętników. Naiwny i prostoduszny w swojej miłości do ojczyzny. Ale jednak nie irytujący i obdarzony odwagą, hartem ducha i inteligencją. Wreszcie ostatni z nich. Najbardziej tajemniczy: Jan Witkiewicz. Polski zesłaniec, który zasłynął swoją działalnością w Afganistanie i okolicach. Jego zasługi w pozyskiwaniu afgańskich władców dla caratu były nieocenione. Znienawidzony przez Brytyjczyków i Polaków (jak zwykle). Postać barwna, fascynująca i tajemnicza. A przede wszystkim porywająca czytelnika pod każdym względem. Z takimi ludźmi na służbie Rzeczpospolita mogłaby góry przenosić. Gdyby wtedy istniała.

W trakcie lektury nie można się oprzeć wrażeniu, że jest to w pewnych partiach powieść pesymistyczna. Choć przedstawia Polaków w kraju i na emigracji poprzez szeroki wachlarz postaw, to jednak z kart tej powieści wypływa ogólnie smutny nasz obraz, odbijający i współczesną rzeczywistość. Skłóceni, choć idący w tym samym kierunku (odzyskanie niepodległości), przez to rozgrywani przez różne potęgi, wręcz pionki, marionetki w grze. Uzależnieni od kaprysu władców i rządów. Nie jest to jednak rzecz o beznadziejności polskich losów. Bo jednak poprzez losy niektórych bohaterów autorka udowadnia, że w każdej, nawet podłej nacji w najczarniejszym okresie jej trwania, znajdą się jednostki silne, wybitne, które są zdolne poprowadzić naród do odzyskania niepodległości. Ramy powieści w oczywisty sposób ograniczają opowieść – nie trudno się domyślić, że skoro fabuła kończy się na wybuchu wojny krymskiej, to szczęśliwego zakończenia w postaci odzyskania niepodległości na kartach książki nie będzie.

Wielką zasługą autorki jest, że w znakomity sposób (i po raz kolejny – wystarczy wspomnieć „Legion”) przywraca masowej pamięci, za sprawą „Turnieju Cieni”, bohaterów nieznanych lub zapomnianych. Nawet w drugoplanowych rolach pojawiają się postaci, które zasługują na wielkie powieści historyczno-przygodowe, ponieważ ich życiorysy są tak niezwykłe, że trudno w nie uwierzyć. Weźmy przykład generała Izydora Borowskiego – brał udział w insurekcji kościuszkowskiej. Następnie walczył w armii Napoleona. Brał udział w walkach na Santo Domingo. Potem przyłączył się do powstańców na wyspie przeciwko najeźdźcom. Nie odnalazł szybko spokoju – został piratem, ale w szczytnym celu. Życie rzuciło go następnie do Ameryki Południowej, gdzie walczył przeciwko Hiszpanom u boku generała Mirandy. Potem był adiutantem generała Simona Bolivara. Wreszcie trafił do Azji, gdzie los zetknął go z Janem Witkiewiczem. Tam walczył po stronie Persów, de facto sprzymierzeńców cara, przeciwko Brytyjczykom. A to tylko jedna z takich postaci.

Wspominany Jan Witkiewicz to również postać nieznana szeroko, a bez jego udziału losy Afganistanu i brytyjskiej w nim obecności mogłyby potoczyć się inaczej. Ileż szkód ten człowiek narobił Imperium Brytyjskiemu w Azji Mniejszej. Wspominany jest nawet w brytyjskich książkach historycznych dotyczących Wielkiej Gry, którą to nazwą określa się niewypowiedzianą wojnę o wpływy w Azji Mniejszej między Imperium Rosyjskim i Brytyjskim w XIX wieku. Jedna z tych książek, pt. „Wielka Gra” autorstwa Petera Hopkirka ukazała się w 2011 r. w Polsce, nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. Jej lekturę szczerze polecam. To za jej sprawą zetknąłem się kilka lat temu z postacią Witkiewicza, któremu Hopkirk poświęca cały rozdział (trzynasty). Elżbieta Cherezińska postawę tego bohatera sytuuje niejako pośrodku, między postawami reprezentowanymi przez Gurowskiego i Piotrowskiego. Ale nie oddaje ona tragizmu tej postaci w jakiś łatwy sposób, nie czyni go męczennikiem Sprawy, rozerwanym między obowiązkiem i lojalnością a miłością do upadłej ojczyzny.

I w ten sposób można wymieniać jeszcze wielu bohaterów tej powieści – jak np. jednego z głównych władców marionetek: Jamesa Hamiltona, 1 diuka Abercorn; szefów carskiego wywiadu, itd. Wszystko to, od pierwszoplanowych po drugoplanowe – postaci żywe i fascynujące. A tym bardziej fascynujące, kiedy autorka ledwie uchyla rąbek tajemnicy zaostrzając niewymownie apetyt na samodzielne poszukiwania. Cała powieść zresztą cechuje się wartką akcją i sporym rozmachem, wręcz epickim. Naprawdę godne uznania jest to, jak Elżbieta Cherezińska sprawnie porusza się po epoce, którą opisuje. Z lekkością i znawstwem, jakby spędziła kilka lat w archiwach i literaturze tematu. Przy tym jest to powieść głównie historyczna. Choć autorka wplata w nią wydarzenia fikcyjne, dodając kolorytu do i tak fascynującej opowieści (jak sprawa klejnotów). A jeśli chodzi o zakończenie losów jednego z bohaterów – też chciałbym, aby ta historia znalazła taki finał, jaki dopisała jej autorka. Takie dobre zakończenie było potrzebne tej postaci. Nie za sprawą jakiejś miłości do happy endów. Ale za sprawą tego, że bohaterowie są przedstawieni jako ludzie z krwi i kości, z którymi łatwo się utożsamić, albo które łatwo znienawidzić. Nie są to jednak czarno-białe charaktery. Przykładem tego jest Adam Gurowski, którego kariera jest tak samo imponująca, choć nieco z innej strony. Jest to postać, która oceniana na zimno musi fascynować i popychać, jak postać Witkiewicza, do snucia teorii spiskowych.

Powieść ta jest porywająca, ale dla fanów twórczości Elżbiety Cherezińskiej nie będzie to zaskoczeniem. Choć jest opasła, to pochłania się ją szybko za sprawą talentu pisarki. Lektura wciąga i uzależnia na długie godziny. Po raz kolejny autorka udowadnia, że nasza historia jest fascynująca. A tym razem „Turniej Cieni” , za sprawą opowiadanych w nim wydarzeń i opisywanych postaci jest także przykładem na to, że Polacy w niejednej „awanturze” historycznej brali udział. I to nie tylko jako statyści, czy pionki, ale i sprawcy. Szkoda, że napisać to można tylko o jednostkach, a nie zbiorowości. Ale dla „pokrzepienia serc” wystarczy i tyle.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2015-09-28 16:32:13
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Ciacho - 11:33 14-10-2015
Ło, chłopie, aleś się rozpisał. :) Ale konkretnie przybliżyłeś tę pozycję i teraz mogę wziąć udział w konkursie. :) Nie znam autorki, i ten okres też jest mi mniej znany, ale zobaczymy, może się z tym uda zmierzyć. :)

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Binet, Laurent - "Cywilizacje"


 Weeks, Brent - "Gorejąca biel"

 Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki"

 Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Szostak, Wit - "Cudze słowa"

Fragmenty

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS