NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

Jordan, Robert - "Oko Świata" (wersja filmowa)

Ukazały się

Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Larson, B.V. - "Flota Alfa"

 Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Symfonia życia"

 Gwynne, John - "Zgliszcza"

 Bardugo, Leigh - "Oblężenie i nawałnica"

 Przechrzta, Adam - "Gambit Wielopolskiego" (Fabryka Słów)

 King, Stephen - "To" (druga okładka filmowa)

Imprezy

Copernicon 2019
Od: 2019-09-13
Do: 2019-09-15

Linki

Alexander, Lloyd - "Księga Trzech"
Wydawnictwo: Wydawnictwo FILIA
Cykl: Alexander, Lloyd - "Kroniki Prydainu"
Tytuł oryginału: The Book of Three
Data wydania: Październik 2013
ISBN: 978-83-6362-233-6
Oprawa: miękka
Liczba stron: 280
Cena: 29,90 zł
Rok wydania oryginału: 1964
Tom cyklu: 1



Alexander, Lloyd - "Księga Trzech"

Przygody młodszego świniopasa


Jak każdy gatunek, tak i fantastyka dziecięca ma swoje podwaliny. Wydaje się, że jednym z nich są „Kroniki Prydainu”, książka z jednej strony prosta, a z drugiej zawierająca wiele zwrotów akcji i barwne postaci.

Wydawnictwo Filia reklamuje wydanie „Księgi Trzech”, pierwszego tomu „Kronik Prydainu”, hasłem nawiązującym do klasyków gatunku: C.S. Lewisa i J.R.R. Tolkiena. Czy faktycznie młodzieżowy cykl w zasadzie niekojarzonego w Polsce Lloyda Alexandra zasługuje na taką rekomendację? Jego książki powstały nieco później niż wyżej wymienionych autorów, ale data 1964 plasuje je jeszcze w okresie, kiedy klarowały się ramy współcześnie znanej fantastyki. Jednocześnie nie można tego jednoznacznie rozstrzygnąć, gdyż otwierająca cykl powieść Amerykanina wydaje się być przeznaczona dla młodszego czytelnika niż „Opowieści z Narnii” czy „Hobbit”.
Pewnym punktem wspólnym twórczości tych pisarzy jest czerpanie z mitologii, by na jej podstawie budować elementy świata przedstawionego. W przypadku Alexandra inspiracją były starowalijskie podania: autor przyznawał, że chociaż Prydain nie jest Walią, to pojawiają się w nim postaci, miejsca czy nazwy (jak to walijskie, niemożliwe do wymówienia bez odpowiedniego przygotowania) żywcem przeniesione z dawnych opowieści. Oczywiście to nie sedno historii, ale stanowi ciekawe tło i dodatek, za którym mogą podążyć bardziej dociekliwi czytelnicy.
Książka jest przeznaczona przede wszystkim dla najmłodszych, dopiero rozpoczynających własną przygodę z literaturą. Zrozumiałe jest w takim przypadku, że elementy powieści – takie jak złożoność zdań, liczba wątków czy zastosowane rozwiązania – są znacząco uproszczone. Konstrukcja fabularna jest więc linearna: akcja przenosi się z jednej sceny do drugiej, niemal w każdym (z wielu dość krótkich) rozdziałów się coś dzieje, są zwroty akcji, albo wydarzenia powodujące pchnięcie fabuły do przodu. Młody czytelnik nie będzie się nudził; kolejne losy postaci będą przyciągać jego zainteresowanie.
A co jest osią wydarzeń? Śledzimy je za sprawą Tarana, który na początku powieści zostaje nominowany młodszym świniopasem, a jego zadaniem będzie opieka nad Hen Wen, jasnowidzącą świnią (tak, to też element starowalijskich podań!). Ta – jak się później okazuje – przemiła przedstawicielka rzędu parzystokopytnych szybko postanawia uciec, co stawia bohatera w dość kłopotliwej sytuacji... a to dopiero początek historii. Splot wydarzeń rzuca Tarana na tułaczkę po całej (dość niewielkiej) krainie, gdzie musi dokonywać bohaterskich czynów i zapobiec knowaniom złych tego świata przed zdobyciem całkowitej władzy.
Silną stroną powieści są postaci, nawet jeśli konwencja i docelowy czytelnik wymagają znaczące uproszczenie ich charakterystyki. Na stronach książki pojawia się cała plejada barwnych postaci, jak rozgadana Eilonwy, kudłaty i infantylny Gurgi czy skłonny do mijania się z prawdą bard Fflewddur; a to tylko kilka z napotkanych na przestrzeni blisko trzystu kartek (fakt, że wypełnionych dużą czcionką) postaci, które często są przejawami archetypów znanych z współczesnej fantastyki. Jest też oczywiście Taran, początkowo dość irytujący i porywczy, ale wraz z rozwojem wydarzeń szybko dorastający i inaczej patrzący na świat. I to jego przemiana jest nośnikiem morału „Księgi Trzech”, książki ze wszech miar sympatycznej i godnej polecenia dziecku.



Autor: Tymoteusz „Shadowmage” Wronka


Dodano: 2013-10-30 08:32:36
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"


 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

 Ziębiński, Robert - "Stephen King. Instrukcja obsługi"

 Dukaj, Jacek - "Po piśmie"

 Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa"

 Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"

Fragmenty

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS