NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno" (2019)

Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Ukazały się

Douglas, Ian - "Star Carrier. Światłość"


 Ziębiński, Robert - "Piosenki na koniec świata"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przeszłość dla przyszłości"

 antologia - "Wigilia pełna duchów"

 Chesterton, Gilbert Keith - "Człowiek, który był Czwartkiem"

 Węcławek, Dominika - "Skoczkini. Zapiski z międzygwiezdnego lotu"

 Rusnak, Marcin - "Diabły z Saints"

Linki

Clarke, Susanna - "Jonathan Strange i pan Norrell"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: Jonathan Strange and Mr. Norrell
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Data wydania: Luty 2013
Wydanie: II
ISBN: 978-83-7480-277-2
Oprawa: twarda
Liczba stron: 780
Cena: 59,00 zł
Rok wydania oryginału: 2004



Clarke, Susanna - "Jonathan Strange i pan Norrell"

Historia angielskiej magii


Wyraziste postaci, z pietyzmem odmalowane tło i mnóstwo smaczków to jedynie nieliczne z zalet powieści Susanny Clarke. Zagłębienie się w tę opowieść o historii angielskiej magii, o dobrych i złych wyborach, a także śledzenie relacji między dwoma indywidualnościami przynoszą wiele satysfakcji.

„Johnatan Strange i pan Norrell” Susanny Clarke jest kolejnym wznowieniem w ramach Uczty Wyobraźni. Pierwsze polskie wydanie tej książki zaprezentowało (w trzech częściach) przed kilku laty Wydawnictwo Literackie. Tym razem w ręce czytelników trafia całość w jednym grubym tomie, który jednakże pochłania się błyskawicznie, niezależnie od jego znaczącej objętości oraz nieśpiesznego tempa narracji.
Powieść takich rozmiarów siłą rzeczy posiada wiele wątków, ale na pierwszy plan – zresztą zgodnie z tytułem – wysuwają się relacje między dwoma kluczowymi postaciami. Trochę jak w „Droodzie” Dana Simmonsa kluczem były rozmowy Dickensa i Collinsa, tak dialogi między Strange’em i Norrellem stanowią sedno opowieści Clarke. Początkowo jest to relacja mistrz-uczeń, ale z czasem przemienia się w coś innego. Dużo przyjemności sprawia obserwowanie jak dwie wyraziste, ale kompletnie różne osobowości ze sobą współpracują, rywalizują lub wręcz się ścierają. Autorka potrafi doskonale i wiarygodnie oddać ich cechy charakteru, w tym też te mniej pozytywne, jak małostkowość i nadmierna ambicja. Przy okazji nie są zaniedbywane inne wątki, dzięki czemu rozgrywka między dwoma magami jest obserwowana z odpowiedniej perspektywy i jest umieszczona w szerszym kontekście. Nie zabrakło również wejrzenia w świat istot nadprzyrodzonych, a także wchodzenia w układy z podstępnymi jego przedstawicielami. Wcześnie podjęte decyzje będą rzutować na wydarzenia wiele lat później.
Clarke dość wolno zawiązuje akcję i nie śpieszy się z wprowadzaniem nowych postaci, w efekcie czego dość późno fabuła zostaje skierowana na tory, które doprowadzają do wielkiego finału. Jednocześnie autorka dość skąpo dzieli się informacjami i poszlakami, dzięki czemu niemal do końca nie wiadomo dokąd zmierzają wątki. Co więcej, z tak nakierowanym rozwojem fabuły współgra styl powieści, przejawiający się m.in. poprzez nastrojową i powolną, ale jednocześnie precyzyjną narrację.
Gdzieś w tle przedstawiana jest historia angielskiej magii, pełna barwnych i tajemniczych postaci. Rzecz jasna najbardziej wybijającą się postacią jest Król Kruków, najpotężniejszy z magów, który w Średniowieczu stworzył na północy Anglii własne królestwo. Jego uczniowie i późniejsi specjaliści od czarów stopniowo tracili moc i umiejętności aż do niemal całkowitego zaniknięcia tego fachu. Dopiero pan Norrell postanowił przywrócić chwałę angielskiej magii, stosując metodę naukową i studiując dzieła dawnych mistrzów. W efekcie odnajdziemy wiele odwołań do literatury, spekulowania o wykorzystanych rozwiązaniach, tj. o wybieraniu wariantów zaklęć pośród różnych autorskich wizji. Do tego w powieści często pojawiają się przypisy, dodatkowo rozwijając wątki i biogramy, tworząc spójną i ciekawą pseudohistoryczną wizję (przy czym sporo uwagi Clarke poświęca oddaniu prawdziwych realiów epoki). Jednocześnie wiedza ta przekazywana jest równomiernie na całej długości powieści, brak jest więc nagromadzenia faktów w jednym miejscu, co mogłoby spowodować ich przesyt. Dodatkowo ten sposób wprowadzania informacji pozwala cały czas stymulować ciekawość i stopniowo odkrywać tajemnice z przeszłości, które mają zresztą wpływ na teraźniejszość.
Mam wątpliwości tylko do jednego aspektu powieści Clarke, a mianowicie do braku zmian w historii pod wpływem obecności magii. Co prawda w dawnych czasach istniało królestwo Króla Kruków i w związku z tym losy państwowości na Wyspach Brytyjskich przebiegały inaczej, ale w momencie rozpoczęcia narracji wszystko jest po staremu, czyli naszemu. Również interwencja Norrella i Strange’a w wojny napoleońskie nie ma wielkiego wpływu; czy raczej pokazane jest, że dzięki ich działaniom zachowano to, co znamy z podręczników historii. Niemniej w obranej przez autorkę metodzie wizja jest spójna i wiarygodna, więc jeśli zaakceptuje się obrane założenia, to dalej nie ma się już obiekcji.

Moje pierwsze podejście do powieści Clarke zakończyło się niepowodzeniem – przeczytałem pierwszy tom w wydaniu WL-u i nie sięgnąłem po następne. Ponowna lektura po dziewięciu latach okazała się diametralnie inna: byłem zachwycony klimatem, postaciami czy wreszcie samym sposobem snucia opowieści. Jeśli więc komuś lektura „Johnatana Strange’a i pana Norrella” wydała się zbyt męcząca lub nużąca, to może warto dać jej odleżeć kilka lat? W moim przypadku się to doskonale sprawdziło. Teraz zabieram się za „Damy z Grace Adieu i inne opowieści”, zbiór opowiadań dziejący się w tych samych realiach, który również ukazał się nakładem Wydawnictwa Literackiego w zeszłym dziesięcioleciu i jak do tej pory nie doczekał się wznowienia.



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2013-08-05 12:30:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"


 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS