NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

Ukazały się

Machanienko, Wasilij - "Droga Szamana. Etap 3: Tajemnica Mrocznego Lasu"


 Ziemiański, Andrzej - "Cyberpunk. Odrodzenie"

 Chokshi, Roshani - "Aru Shah i drzewo życzeń"

 Machanienko, Wasilij - "Droga Szamana. Etap 1: Początek" (nowe wydanie)

 Jadowska, Aneta - "Na wojnie nie ma niewinnych" (SQN)

 Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

 Czarny, Tomasz; Bogusz, Patryk - "Nowoczesna niewolnica"

 Burroughs, Edgar Rice - "Zagubieni na Wenus"

Linki

Cetnarowski, Michał - "I dusza moja"
Wydawnictwo: Powergraph
Kolekcja: Kontrapunkty
Data wydania: Kwiecień 2013
ISBN: 978-83-61187-72-1
Oprawa: twarda
Format: 135 x 205
Liczba stron: 258
Cena: 34,00 zł
Seria: Kontrapunkty



Cetnarowski, Michał - "I dusza moja"

Wszystko wokoło zła


Zamachy w szkołach to cykliczny element współczesnego globalnego przekazu medialnego. Miliony szkół, dziesiątki szaleńców, wśród nich paru z możliwością zdobycia broni palnej lub materiałów wybuchowych – przykre, ale co jakiś czas się to po prostu zdarza. Statystyka. Siłą rzeczy taki dramat staje się kanwą wielu utworów artystycznych – powieść Michała Cetnarowskiego jest jedną z nich. Co ją wyróżnia, to współczesne polskie realia. Potęgują obawy każdego czytającego a znającego wydarzenia z zagranicy, szczególnie ze Stanów Zjednoczonych. Jeśli tam takie masakry mają miejsce, to co stoi na przeszkodzie, by nie mogło się wydarzyć u nas?

„I dusza moja” nie ukrywa swoich inspiracji – w książce na paru stronach przytoczona jest krótka historia najsłynniejszych szkolnych strzelanin zza oceanu. Osobiście zabrakło mi w tym researchu odwołania do naszej lokalnej historii strzelaniny w Gimnazjum im. Joachima Lelewela w Wilnie, ale to chyba kwestia mitologizacji II RP i temat na dłuższą rozmowę innym razem. Amerykańskość powieści podkreślona jest również stylizacją narracji na popularne horrory/thrillery rodem z krainy gwiaździstego sztandaru, o czym autor otwarcie wspomina w wywiadach i na spotkaniach autorskich. Wydarzenia dzieją się z perspektywy grupki zwyczajnych osób, która musi zmierzyć się ze złem i przetrwać: siedemnastolatki, jej czasowo bezrobotnego ojca, młodej nauczycielki, młodego policjanta i dziennikarza, w którym mieszają się cechy młodego wilka i medialnej hieny.

Ostatni bohater jest szczególnie istotny dla powieści, stanowiąc w moim odbiorze oś przesłania książki. To już nie tylko roztrząsanie dylematu moralności mediów w pogoni o materiał, który co jakiś czas powraca, chociażby przy sprawie niedawnej okładki New York Posta. „I dusza moja” wyraża przekonanie o impotencji jakiekolwiek formy masowej narracji medialnej na temat bezsensownej śmierci, szczególnie tej prowadzonej przez konwencjonalne media. Dlatego też to, co widzimy na kartach powieści, stanowi odwrócenie tabloidowych priorytetów. Zamiast ukazywania morderców, roztrząsania ich motywów, społecznego backgroundu, wikłania w sprawę krajowej polityki („w związku z tym wydarzeniem, Minister powinien podać się do dymisji!” etc.), mamy zaprezentowane to, co zwykle się w takim przekazie nie mieści – niuanse życia ofiar. Cetnarowski pochyla się nad tą „życiówką”, eksponując prawdziwą skalę dramatu, podczas gdy sami zamachowcy pokazani są, jeśli już do tego dochodzi, środkami artystycznymi typowymi dla thrillera i horroru – jako cienie na ścianie, jako odgłosy kroków. Zło w tej powieści jest jak czarna dziura – wszystko ku niemu ciąży, ale ono samo nie wysyła żadnych sygnałów.

„I dusza moja” to ciekawy przypadek. Większość elementów, która doskwierała mi w trakcie czytania, przykładowo zbytnia anegdotyczność narracji, została unieważniona w momencie, gdy uświadomiłem sobie szerszy zamysł, jaki realizuje powieść. Odnoszę wrażenie, że Michał Cetnarowski grał w pokera z realnym horrorem i powiedział w którymś momencie pas. Stchórzył czy wycofał się w ostatnim możliwym momencie? Kiedy przeczytacie, zdecydujcie sami. Ja natomiast boję się, że ta naprawdę dobra powieść doczeka się drugiej młodości, w momencie, gdy coś porównywalnego z tym, co dzieje się na jej kartach, zdarzy się w rzeczywistości. Czego sobie i wam nie życzę.


Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2013-05-21 20:45:00
Komentarze
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"


 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS