NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Gry Nemezis"

Clarke, Arthur C. - "Koniec dzieciństwa" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Domagalski, Dariusz - "Bunt"


 Chokshi, Roshani - "Aru Shah i pieśń śmierci"

 Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Przeklęte krainy"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Bonowicz, Karina - "Gdzie Diabeł mówi dobranoc"

 Armentrout, Jennifer L. - "Czyste serce"

 Banghart, Tracy - "Królowa ruin"

 Banghart, Tracy - "Gracja i furia"

Imprezy

Dni Fantastyki 2019 r.
Od: 2019-07-05
Do: 2019-07-07

Linki

Bacigalupi, Paolo - "Złomiarz"
Wydawnictwo: Mag
Tytuł oryginału: Ship Breaker
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Data wydania: Marzec 2013
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7480-295-6
Oprawa: miękka
Format: 125X195
Liczba stron: 290
Cena: 29,00 zł
Rok wydania oryginału: 2010



Bacigalupi, Paolo - "Złomiarz"

Świat należy do marzycieli


„Złomiarz” Paola Bacigalupiego jest powieścią zapowiadaną jako zapierająca dech przygoda w ponurym świecie przyszłości. Po wszystkich ochach i achach, jakich się nasłuchałam o stylu i oryginalności autora, spodziewałam się doświadczyć tego w trakcie lektury „Złomiarza”. I chociaż powieść mnie nie zachwyciła, to jednak przyznam, że spełnia wymogi książki młodzieżowej i z pewnością spodoba się dziesięcio-, może jeszcze trzynastolatkom. Jeśli jednak dorosły czytelnik potrzebuje kilku godzin oderwania się od szarej rzeczywistości, bez wysilania mózgownicy, a przy tym oczekuje klimatu rodem z postapokaliptycznych filmów lat osiemdziesiątych, to również jemu „Złomiarz” przypadnie do gustu.
Najnowsza powieść Bacigalupiego to klasyczna powieść przygodowa, sztafaż dystopijnej przyszłości nie ma w sobie nic szczególnego, mi wręcz kojarzył się z filmami typu „Mad Max 3” czy „Wodny świat” (które zresztą lepiej prezentują świat przedstawiony niż autor powieści). Główny bohater, Nailer Lopez, to kilkunastoletni chłopiec żyjący na jednej z plaż Zatoki Meksykańskiej i pracujący przy wydobyciu złomu z wraków statków zalegających przybrzeżne wody. Dzieciak nie ma matki, a jego ojciec jest pijakiem, rozrabiaką i ćpunem, któremu lepiej schodzić z oczu, nie ma więc lekkiego losu. Świat jest podzielony na biednych, bogatych i nowobogackich. Szczęście sprzyja sprytnym i nieuczciwym. Jak widać, niewiele się zmieniło w przyszłości.
Nie jest to jednak powieść o tym, jaki to świat jest zły i niesprawiedliwy. Bacigalupi umiejętnie wplata do niego takie iskierki, jak lojalność, przyjaźń czy odwaga. Jego bohaterowie są wiarygodni, chociaż dość szablonowi; ich rozterki są jednak prawdziwe, kiedy muszą się zmierzyć z tym, co ich spotyka. To również, a może przede wszystkim, powieść o tym, że warto marzyć, warto żyć marzeniami, a także o tym, że do spełnienia marzeń nie zawsze prowadzą oczywiste ścieżki. Warto być wytrwałym, kierować się dobrem i postępować godnie, a jest szansa, że w którymś momencie życia los się uśmiechnie. Naiwny nieco morał opowieści, chociaż po drodze do niego spotkamy kilka ostrzeżeń, i przykładów na to, że świat niczego nie daje, nie jest sprawiedliwy. Bacigalupi potrafi pokazać młodemu czytelnikowi obie strony, delikatnie i nienachlanie wskazując odpowiedni według siebie kierunek.
Jak wcześniej wspomniałam, zarówno fabuła, bohaterowie, jak i styl nie robią wielkiego wrażenia. Historia jest bowiem dość prosta, chociaż nie zawsze oczywista. Z zapowiadanej super przygody wyszła raczej przygoda lokalna, ponieważ akcja powieści ogniskuje się głównie w jednym miejscu. Podobne odczucia mam wobec stylu autora. Prosty, często operujący tymi sami zwrotami język nie zachwyca, lecz mając cały czas w pamięci, że nie jest kierowany do mnie, podchodziłam do niego z przymrużeniem oka i spędziłam całkiem przyjemne kilka godzin. Autor umiejętnie przemawia do młodego czytelnika, nie schodząc poniżej przyzwoitej poprawności.
„Złomiarz” to całkiem udana przygodówka, nadająca się na scenariusz filmowy z dość ciekawą, współczesną fabułą, interesującymi bohaterami. Jestem przekonana, że producenci Disneya zrobiliby z tej opowieści kinowy przebój.


Autor: Anna "Eruana" Zasadzka
Dodano: 2013-04-21 12:25:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Upiora południa"


Wygraj "Szczęki"


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e02)

Recenzje

Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"


 Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia"

 Jadowska, Aneta - "Dzikie dziecko miłości"

 Majka, Paweł - "Jedyne: Ścieżki krwi"

 Barnhill, Kelly - "Syn wiedźmy"

 Corey, James S.A. - "Gry Nemezis"

 Piekara, Jacek - "Płomień i krzyż", tom 3

 Wexler, Django - "Piekielny batalion"

Fragmenty

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Bonowicz, Karina - "Gdzie Diabeł mówi dobranoc"

 Strickland, Adrianne; Miller, Michael - "Cień" #2

 Strickland, Adrianne; Miller, Michael - "Cień" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS