NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Jordan, Robert - "Oko Świata" (wersja filmowa)

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

Ukazały się

Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"


 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Kowalska, Ewa - "Uprzywilejowani"

 Fletcher, Giovanna i Tom - "Nowa Ewa. Początek"

 Wraight, Chris - "Bitwa o Kieł"

 Krzywik, Tomasz - "Zacisze"

 Domagalski, Dariusz - "Bunt"

 Chokshi, Roshani - "Aru Shah i pieśń śmierci"

Imprezy

Dni Fantastyki 2019 r.
Od: 2019-07-05
Do: 2019-07-07

Linki

Dick, Philip K. - "Czas poza czasem" (wyd. kolekcjonerskie)
Wydawnictwo: Rebis
Kolekcja: Dzieła Wybrane Philipa K. Dicka
Tytuł oryginału: Time Out of Joint
Data wydania: Luty 2013
ISBN: 978-83-7510-835-4
Oprawa: twarda
Format: 150 x 225 mm
Liczba stron: 288
Cena: 47,90 zł
Rok wydania oryginału: 1959



Dick, Philip K. - "Czas poza czasem"

Wujcio Wariatuńcio


To będzie krótka recenzja. Bo „Czas poza czasem” to wczesna, krótka i przystępna nowelka zawierająca charakterystyczne elementy twórczości P. K. Dicka, w stężeniu przyswajalnym dla osoby, która nigdy wcześniej nie miała z nim do czynienia. Główny bohater zarabia na życie rozwiązując konkursowe zagadki z gazety, jednocześnie odgrywając role społeczne brata, szwagra, sąsiada, wujka... Oczywiście z czasem pojawiają się oznaki, że coś tu nie gra, rzeczywistości zaczynają puszczać szwy i startuje właściwa jazda wujcia wariatuńcia. Wszystko zgodnie z duchem serii wydane elegancko, nie licząc gafy z doborem ilustracji okładkowej Wojciecha Siudmaka, identycznej z tą, jaką wykorzystano w nie tak dawno wydanym „Mirażu” Zbigniewa Wojnarowskiego. O ile te same fronty są częstym zjawiskiem w tańszych, budżetowych wydaniach, to nie powinny mieć miejsca w serii aspirującej do bycia ekskluzywnym wznowieniem. To tyle recenzji właściwej.

Dużo ciekawszą kwestią od powieści jako takiej jest społeczne postrzeganie samej postaci autora. Recenzowana powieść zaczyna się wstępem Marcina Zwierzchowskiego i zadaje pytanie: „Kim Pan jest, Panie Dick?”, a następnie odpowiada, wpisując autora w filozoficzno-rewolucyjną sieć skojarzeń. Nieco podobnie jak tekst „A imię jego Ubik” autorstwa Łukasza Orbitowskiego, będący przedmową „Ubika”, który z kolei prezentował Dicka jako genialnego autodestruktywnego narkomana. Oba teksty kładą nacisk na przedstawienie klasyka SF przez pryzmat najbardziej znanych anegdot z nim związanych (twarz na niebie, donos na Lema etc.). Swego czasu takie stawienie sprawy spotkało się z zarzutem Macieja Kaczmarskiego, autora książki „Bóg w sprayu”, który używając Gombrowiczowskiej retoryki, zarzucił takiej retoryce upupianie Dicka, przedstawiając na dowód kwity z jego biografii. Lektura „Czasu poza czasem” nasunęła mi jednak pewną myśl. Osobiście jestem przekonany, że oba te podejścia, biograficzne i anegdotyczne można ze sobą pogodzić i to wcale nie poprzez stwierdzenie, że „prawda leży po środku”.

Bohaterowie Dicka wielokrotnie sami przeprowadzają analizę swojej psychiki, będąc nie tylko krytycznymi względem rzeczywistości, ale przede wszystkim – względem samych siebie. Ragle Gumm, protagonista (w najczystszym tego słowa znaczeniu) „Czasu...” na pytanie, dlaczego jest ścigany, odpowiada: „Ponieważ jestem centrum wszechświata”. Dick doskonale wiedział, na czym polega megalomania i skrajny egocentryzm – sam ich doświadczał, ale bardziej na zasadzie płynięcia na fali, wykorzystania takiej perspektywy, niż bezmyślnego poddania się takiemu uwarunkowaniu. Wykorzystanie własnych demonów wychodziło poza ramy prozy – Dick biograficzny świadomie tworzył Dicka anegdotycznego. Czemu? Przyczyn jest wiele – chociażby promocja własnej osoby. Ten człowiek z wysokiego zamku może nawet nie racjonalnie, ale intuicyjnie, odnalazł tę skazę każdej społeczności, która karze podniecać się ploteczkami i anegdotkami, i postanowił ją wykorzystać. A może przyczyna tkwi głębiej – Dick, podobnie jak zespół Laibach (którego sztuka również nieoderwalnie związana jest z wizerunkiem muzyków, stanowiąc ciągły performance), po to tylko sam postanowił zmanipulować swój przekaz w skrajność, by nikt inny zmanipulować go nie zdołał. Wykreował siebie na wujcia wariatuńcia na własnych zasadach. I śmieje się zza grobu z tych, którzy chcieliby jednoznacznie odczytywać go jako prostą anegdotę bądź tylko suchą biografię. Rzecz jest nie do rozstrzygnięcia w ramach tego tekstu, ale niech stanowi znak zapytania dla każdego, kto zbyt łatwo feruje o Dicku wyroki.

Na zakończenie popłynę w dygresję i wspomnę, że w ostatnim czasie zostałem fanem serialu „Mad Men”. Zanim się zorientowałem, mój umysł zaczął przy wyobrażeniach książkowej treści posiłkować się zasobami obrazów z tej produkcji. Główny bohater miał oblicze Dona Drapera, Bill Black wyglądał jak Pete Campbell, a Pan Lowery przypominał Rogera Sterlinga – co jest o tyle łatwe, że grający go John Slattery wcielił się również w podobną rolę w „The Adjustment Bureau”, luźnej adaptacji opowiadania Dicka o tym samym tytule. Po jakimś czasie uświadomiłem sobie, że takie skojarzenie ma głębszy wymiar – zarówno „Mad Men”, jak i „Czas poza czasem” są komentarzem do mitu snu amerykańskiego, który najpełniej wyrażał się w latach powojennego prosperity. Oba tytuły, każdy przy użyciu innych środków, opisują fałsz tego snu, a jednocześnie gorączkową jego potrzebę. „Czas poza czasem” to właśnie taki fałszywy miraż, do którego można wracać wielokrotnie. Polecam.


Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2013-04-03 09:15:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

kpr - 01:16 09-04-2013
faktycznie, bardzo ciekawy wstęp

Beata - 15:19 03-04-2013
Om... om... om... :)
Poprawione.

Haribo - 15:11 03-04-2013
Gąbrowiczowski czy Gombrowiczowski?

Haribo - 10:56 03-04-2013
Spoko rzecz. Czytałem pierwsze wydanie z 20 lat temu. Miło słyszeć, że dzisiaj też się broni.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Szczęki"


Wygraj "Upiora południa"


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e02)

Recenzje

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"


 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

 Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia"

 Jadowska, Aneta - "Dzikie dziecko miłości"

 Majka, Paweł - "Jedyne: Ścieżki krwi"

 Barnhill, Kelly - "Syn wiedźmy"

 Corey, James S.A. - "Gry Nemezis"

 Piekara, Jacek - "Płomień i krzyż", tom 3

Fragmenty

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Bonowicz, Karina - "Gdzie Diabeł mówi dobranoc"

 Strickland, Adrianne; Miller, Michael - "Cień" #2

 Strickland, Adrianne; Miller, Michael - "Cień" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS