NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

Ukazały się

Domagalski, Dariusz - "Bunt"


 Chokshi, Roshani - "Aru Shah i pieśń śmierci"

 Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Przeklęte krainy"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Bonowicz, Karina - "Gdzie Diabeł mówi dobranoc"

 Armentrout, Jennifer L. - "Czyste serce"

 Banghart, Tracy - "Królowa ruin"

 Banghart, Tracy - "Gracja i furia"

Imprezy

Dni Fantastyki 2019 r.
Od: 2019-07-05
Do: 2019-07-07

Linki

Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Pierwsze prawo
Tytuł oryginału: A Red Country
Tłumaczenie: Robert Waliś
Data wydania: Luty 2013
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7480-290-1
Oprawa: miękka
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 640
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2012



Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

Dosyć trzeźwo oceniając „Czerwoną krainę”, nie będzie zbytnią przesadą, jeśli napiszę, że to nadal Joe Abercrombie na najwyższym poziomie.

Fabuła „Czerwonej krainy” jest osadzona w tym samym świecie, w którym rozgrywa się akcja poprzednich powieści brytyjskiego pisarza. Ale w nowym jego zakątku, dotychczas nieznanym. Powieść można czytać bez znajomości wydarzeń zarówno z trylogii „Pierwsze prawo”, jak i z kolejnych książek. Pojawia się w niej jednak kilku bohaterów znanych z poprzednich fabuł. I tu autor udowadnia swój kunszt – dla czytelnika nieznającego poprzednich powieści nie będzie to żadną przeszkodą. Owszem, umknie mu kilka niuansów, przełknie kilka spoilerów (w zasadzie niegroźnych). Generalnie czytelnik znający poprzednie powieści będzie miał większą frajdę z lektury. Jednak nie jest to kontynuacja i nie jest to fabuła hermetyczna poprzez odwołania do tego, co działo się dotychczas, aby „nowicjusz” musiał się obawiać, że umknie mu coś istotnego.

Z opisu powieści na okładce można wnioskować, że główną bohaterką jest wspomniana tam Płoszka Południe. Jest to tylko częściowo racja. Do czasu, kiedy zostanie ujawniona tożsamość Owcy, to ona będzie pozować na główną bohaterkę – bo ma wszelkie zadatki, aby nią być. Choć młoda, to jest twardą, bezwzględną, niedającą sobie w kaszę dmuchać dziewczyną. Wypisz wymaluj – doświadczona życiem, choć młoda wiekiem, pionierka z Dzikiego Zachodu. Z czasem jednak wydarzenia zaczną ją przerastać i stanie się jedną z kilku kluczowych, ale drugoplanowych postaci. Zwłaszcza gdy z Owcy zostanie „zdjęte” jego przebranie. Okazuje się, że przeszłość potrafi dogonić nawet na końcu świata i to w dwójnasób: wymuszając powrót do tego, kim było się wcześniej, aby ratować najbliższych oraz zmuszając do nieuchronnej konfrontacji także z nią samą, przeszłością, i dźwignięcia ciężaru własnych czynów. Nie wnikając w to, kim Owca był wcześniej (ucieszą się fani poprzednich powieści), Abercrombie nadał mu rys zmęczonego życiem rewolwerowca, który jednak musi ponownie chwycić za broń. I nie tylko od przeszłości nie ma ucieczki. Okazuje się, że nie jest łatwo nałożoną na siebie pokutą i mocnym postanowieniem poprawy zmyć ślady poprzedniego życia. Tragiczny rys tej postaci jest oddany przekonująco i brak prostej, oczywistej konkluzji w finale jest uzasadniony. Owca to postać sortu bohatera granego przez Clinta Eastwooda w „Bez przebaczenia”. Nieprzypadkowo przywołuję tego aktora. Pisarz właśnie jemu (między innymi) dedykował tę powieść. Ale i bez tego czytelnicy znający film z łatwością dopatrzyliby się podobieństw.

Autor kilkukrotnie udowadnia w powieści, że potrafi znakomicie zagrać na emocjach czytelników i zmierzyć ze schematami, nicując punkty widzenia i wytrącając opowiadaną historię z fabularnych kolein. Zakończenie nie musi być szczęśliwe ani oczywiste na pierwszy rzut oka. Zresztą powieść wcale nie kończy się tam, gdzie można było się spodziewać. Akurat wtedy do końca zostaje jeszcze ponad sto stron z okładem. Nawiązania do konwencji westernu są oczywiste. Nie chodzi tylko o kreację zmęczonego życiem bohatera jako „rewolwerowca”, ani o kojarzący się z Dzikim Zachodem setting – krainę wolności i bezprawia, nie chodzi też o „Indian” (to chyba najlepsza, najbardziej zaskakująca czytelnika niespodzianka). Autor połączył te motywy z motywami fantasy, udowadniając przy tym, jak mało je dzieli. Na przykład wędrówka z drużyną i wiążące się z tym konsekwencje to motyw nie tylko fantasy – ja widziałbym w tej powieści przede wszystkim nawiązania do westernowego klasyka pt. „Poszukiwacze”. Podane jest to wszystko w sposób naturalny i świeży – jakby western i heroiczne wątki fantasy od zawsze były ze sobą splecione. Zatem połączenie jednego z drugim nie razi sztucznością i jest niezwykle pojemne, ponieważ znajduje się w fabule miejsce na solidną dawkę epiki przyprawionej gorzką, niegłupią refleksją.

Jak to bywało we wcześniejszych powieściach, jeśli chodzi o drugi plan, Joe Abercrombie również nie zawodzi. Bohaterowie, nawet ci powracający, są kreśleni w sposób dający im miejsce w fabule co najmniej równorzędne do tego, które jest przeznaczone dla głównych bohaterów. Przy tym nawet ci znani już wcześniej (Nicomo Cosca) mają potencjał do zaskakiwania czytelnika.

Na koniec dodać muszę, że autor konsekwentnie umieszczając akcje kolejnych powieści w tym samym świecie, cały czas go rozbudowuje pokazując, jak wiele wciąż ma w tych opowieściach do zaproponowania czytelnikom. I rozwój fabuły i budowa świata mają swój rytm. Jest to obrazowe, malownicze, w trakcie lektury wpada się wprost do tego świata – jak podczas oglądania filmu. Czytając „Czerwoną krainę”, po raz kolejny towarzyszyło mi wrażenie, że Abercrombiemu przychodzi to tak łatwo, jakby najpierw latami obmyślał wszystkie szczegóły, zanim zaczął w ogóle pisać. I przy tym znakomicie się bawił, tak że ta przyjemność udziela się czytelnikowi. Jak tu nie lubić tego pisarza?


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2013-04-02 08:30:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Szczęki"


Wygraj "Upiora południa"


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e02)

Recenzje

Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"


 Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia"

 Jadowska, Aneta - "Dzikie dziecko miłości"

 Majka, Paweł - "Jedyne: Ścieżki krwi"

 Barnhill, Kelly - "Syn wiedźmy"

 Corey, James S.A. - "Gry Nemezis"

 Piekara, Jacek - "Płomień i krzyż", tom 3

 Wexler, Django - "Piekielny batalion"

Fragmenty

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Bonowicz, Karina - "Gdzie Diabeł mówi dobranoc"

 Strickland, Adrianne; Miller, Michael - "Cień" #2

 Strickland, Adrianne; Miller, Michael - "Cień" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS