NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

Ukazały się

Jones, Diana Wynne - "Ruchomy zamek Hauru"


 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Adeyemi, Tomi - "Dzieci prawdy i zemsty"

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Riggs, Ransom - "Konferencja ptaków"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi", tom 2

 Ćwiek, Jakub - "Topiel"

 Holmberg, Charlie N. - "Papierowy mag"

Linki

Lovecraft, Howard Philips - "Koszmary i fantazje"
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: Marzec 2013
ISBN: 978-83-63248-86-4
Oprawa: twarda
Format: 143x211mm
Liczba stron: 384
Cena: 49,90 zł



Lovecraft, Howard Philips - "Koszmary i fantazje" #1

Do Clarka Ashtona Smitha

3 grud. 1929

Do Klarkash-Tona, Wielkiego Kapłana Tsathogguy, Pozdrowienia:
Nie jestem w stanie dłużej zwlekać z wyrażeniem niemal delirycznego zachwytu nad The Tale of Satampra Zeiros – opowieść ta sprawiła mi prawdziwą arcyuciechę roku 1929! yug! n’gha k’yun bth’gth R’lyeh gllur ph’ngui Cthulhu yzkaa… cóż za atmosfera! Potrafię dostrzec, dotknąć i poczuć dżunglę wokół odwiecznego Commoriomu, który dziś z całkowitą pewnością znajduje się pod lodowcem niedaleko Plathoë, w krainie Lomar! Jestem przekonany, że to o tym siedlisku starszej grozy myślał szalony Arab, Abdul Alhazred, kiedy – nawet on! – pozostawił coś nie- ujawnionego i ukrytego pod rzędem gwiazdek w istniejącym rękopisie tego przeklętego i zakazanego Necronomiconu! Zdołałeś osiągnąć w najpełniejszej krasie dunsaniańską atmosferę, którą ja osobiście uznaję za niemal nie do podrobienia i jestem pewien, że nawet niezrównany Nuth byłby
szczęśliwy, gdyby miał za swego pana Satamprę Zeirosa1). Poza tym uważam, że jest to Twe najwspanialsze osiągnięcie w fikcji prozatorskiej – na Zothara, tak trzymać… moje oczekiwania osiągają fantastyczne rozmiary!
Gratulacje również za Venus of Äzombeii – mam nadzieję, że Wright prędko to opublikuje. Twój opis The Monster of the Prophecy brzmi niewypowiedzianie obiecująco i już brak mi cierpliwości, by zobaczyć gotowy tekst. D o b r a międzyplanetarna czy też międzygwiezdna opowieść jeszcze nie zdobiła stron naszego nieszczęsnego, starego ulubieńca o czerwonej okładce i mam gorącą nadzieję, że kapitan Farnsworth zezwoli Ci na wprowadzenie innowacji! 2) Prędzej czy później sam wkroczę w dziedzinę fikcji międzyplanetarnej – i możesz być pewien, że za wzorzec na pewno nie wybiorę Edmonda Hamiltona, Raya Cummingsa czy Edgara Rice’a Burroughsa! 3) Wątpię, czy w ogóle jakakolwiek ż y j ą c a rasa znajdzie się na kuli planetarnej, na której mam zamiar – czy to duchowo, czy cieleśnie – umieścić mego bohatera. Ale będą cyklopowe r u i n y – bogowie! jakież ruiny! – i pewne b y t y nawiedzające podziemne krypty.
Owszem – mam nadzieję podejść w ciągu miesiąca do a u t o r s k i e j twórczości. Powiadam „autorskiej”, ponieważ praca „poprawkowa”, którą wykonuję obecnie, polega na tworzeniu oryginalnej opowieści z pojedynczego akapitu z opisem umiejscowienia oraz wskazówkami co do tematyki – nawet bez zalążka fabuły. Jedynym powodem, dla którego wykonuję ten typ pracy, jest absolutna pewność uzyskania zapłaty, natomiast oddając swój własny utwór, trzeba zaryzykować przyjęcie lub odrzucenie tekstu. Będę wskazywać opowiadania stanowiące me niekwestionowane dzieło, czy to w całości, czy tylko po części, jak tylko i jeśli w ogóle będą ukazywać się w druku. Obecnie pracuję nad historyjką Reed, która ma nosić tytuł Wzgórze – z podobnym miejscem akcji jak w Yigu4), lecz z odniesieniami do bluźnierczo starych światów i rasy istot przybyłych z gwiazd razem z Wielkim Cthulhu. Wprowadzam też Hiszpana, który zdezerterował z wyprawy Coronado w 1541 roku. Robota ta – a także dwie poprzednie wykonane dla De Castro – rozgrzeje me beletrystyczne pióro przed spontanicznym wykluciem się mych własnych tworów! Tak przy okazji – po raz pierwszy w życiu poświęcono mi drobną literacką wzmiankę w miejscowej prasie. Redaktor literacki „Journala” – Bertrand K. Hart – natknął się w antologii Harrégo na Cthulhu (chociaż gdy ostatnio wziąłem udział w dyskusji na temat opowieści grozy w prowadzonej przez niego kolumnie pt. Sideshow, nie wspominałem, że sam napisałem parę tekstów) i zachwycił się faktem, że sam kiedyś mieszkał pod 7 Thomas Street – w tym samym domu przy owej prastarej alejce na wzgórzu w Providence, gdzie umieściłem młodego rzeźbiarza Wilcoxa! Był to doprawdy przechodzący wszelkie pojęcie zbieg okoliczności – a raczej byłby, gdyby ów dom nie stanowił wyjątkowego miejsca odwiedzin wszelkiej maści i rodzaju estetów. Hart wychwalał dość szczodrze Cthulhu w „Journalu”, lecz poprzysiągł, że w ramach zemsty za obarczenie jego dawnego mieszkania taką grozą, uda się po pomoc do miejscowych upiorów oraz ghuli i wyśle potwornego gościa, by zjawił się na mym progu o 3 w nocy! Groźba ta – opublikowana w „Journalu” w ostatni piątek – stała się przyczyną powstania następującego opisu ugoszczenia przeze mnie owego posłańca:

POSłANIEC
–Do WP B. K. Harta–
Wspomniał, że to coś przyjdzie nad ranem o trzeciej
Ze starego cmentarza* na wzgórzu, tam w dole;
W ogniu kominka paląc swą straszną niedolę,
Mówiłem sobie: rzecz to niepodobna w świecie.
Musiał on zakpić ze mnie w przypływie radości,
Z pewnością nie był to ktoś, kto coś mógłby wiedzieć
O Starszym Znaku, wieków przeszłych tajnej schedzie,
Która wyzwala grozę utkaną z ciemności.
Nie o tym myślał – o nie – a jednak oliwy
Do lamp dolałem, gdy Lew gwiezdny znad pobrzeża
Seekonk** wychynął, w dali wybiła zaś wieża
Trzecią godzinę… Ogień przygasł – co za dziwy?
Wtem u drzwi coś stuknęło po przebrzmieniu dzwona
I jak ogień wchłonęła mnie prawda szalona!

* ów wiekowy cmentarz przy kościele św. Jana, gdzie korzenie starych drzew plączą się pośród płyt nagrobnych i mens datowanych od 1723 roku, znajduje się na stromym wzgórzu mniej więcej 5 przecznic od 10 Barnes St. Jest całkowicie odgrodzony od ulic przez czworokąt sędziwego kościoła i domów diecezjalnych. W Stanach nie istnieje bardziej malownicza, a zarazem złowieszcza nekropolia – to prawdziwy pierwowzór miejsca akcji Randolpha Cartera! 5)

** Rzeka stanowiąca wschodnią granicę Providence – od dziecka z chęcią spaceruję po jej niezmienionych, zalesionych brzegach i urwiskach.

Raz jeszcze z gratulacjami za Satamprę, pozostaję

Na zawsze uniżony
HPL


1) Nuth jest bohaterem opowiadania Dunsany’ego pt. How Nuth Would Have Practiced His Art upon the Gnoles, na którym wzorował się C. A. Smith, pisząc The Tale of Satampra Zeiros. Nawiasem mówiąc, w omawianej opowieści Smitha po raz pierwszy pojawia się bóstwo Tsathoggua.

2) Chodzi o czasopismo „Weird Tales”, którego redaktorem naczelnym był wówczas Farnsworth Wright.

3) Edmond Hamilton (1904–1977), Ray Cummings (1887–1957), Edgar Rice Burroughs (1875–1950) – trzech amerykańskich pisarzy science fiction (Burroughs znany jest również jako twórca przygód Tarzana), którzy przyczynili się do popularyzacji gatunku, pisząc jednakże sztampowe powieści i opowiadania.

4) Dokł. Klątwa yiga, napisana na zlecenie Zealii Brown Reed Bishop.

5) Chodzi o miejsce akcji opowiadania pt. Zeznania Randolpha Cartera.




Dodano: 2013-03-20 10:30:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Kulawego szermierza"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"


 Jordan, Robert - " Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

 Rushdie, Salman - "Quichotte"

 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 Przechrzta, Adam - "Demony zemsty. Beria"

 Kisiel, Marta - "Płacz"

 Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"

Fragmenty

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS